Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. "Krzywdzenie psa" przypomniało mi zabawną dyskusję z pewnym znajomym panem, który przyszedł po coś do mnie do pracy i trafił na rozmowę o kastracji któregoś z moich psiaków. Uśmiałyśmy się wszystkie do łez, bo pan znany nam i raczej lubiany, choć dyskutant straszny, lubiący się zaperzać ;) Obudziła się w nim męska solidarność i zaczął, jak to panowie mają w zwyczaju, ostro bronić "psiego interesu" ;) Ze śmiechem tłumaczyłam mu dlaczego jest to dobre i potrzebne, ale on upierał się przy swoim rzucając rozpaczliwe pytanie: "Może jeszcze wszystkich mężczyzn zaczniecie kastrować???" Spoważniałam i mówię: "Mężczyzn kastrować absolutnie nie wolno". Zafrapowany pan Stefan pyta dlaczego, a ja na to: "Bo panowie, jak powszechnie wiadomo, mają tam mózg". Tym radosnym akcentem dyskusja została zakończona a pan poczuł się bezpieczny w moim towarzystwie ;) ;) A psiaczki oba całkiem dobrze się mają, zwłaszcza bigielek zalicza już parapety pomimo kołnierza, ranę ma niewielką, bo i klejnociki takie były. Za to biszkopcik, choć marnej postury - jądra miał tak duże, że panowie weci podzielali moje obawy, iż "gabaryty" wskazują na nowotwór jąder...a tu niespodzianka - maluch tylko tak hojnie obdarzony przez naturę był, cięcie trzeba było powiększać, żeby te wielkogabarytowe, całkiem zdrowe klejnoty wyjąć :( Dzisiaj z bigielkiem jedziemy do kontroli, jutro z biszkoptem. Wet proponował wspólny przyjazd, ale biszkopt bardzo boi się psów i towarzystwo trójkolorowego psiego ADHD w małym autku z pewnością byłoby dla niego traumą. Całą noc przetaczały się burze nad nami, na szczęście spokojne ( jak na burze;)) i szkód nie wyrządziły, Odra troszkę tylko wyższa, ale wciąż niziutka.
  2. Ani w kasie, ani w życiu Krecikowi nic nie brakuje do szczęścia i oby tak dalej :) Jeśli jakiś nagły większy wydatek byłby konieczny ( np. badania) - to i jednorazowo dorzucimy do Krecikowej "skarbonki" :)
  3. Czeka go teraz ogromna zmiana i podróż "za jeden ślepkowy uśmiech" - oby w nowym miejscu od razu poczuł się bezpiecznie i nie burczał na nowych (choć starych i wielu też z Zamościa ;)) kolegów.
  4. zapach siana....ech, to się psiakom powodzi w Twoim "raju" :) na pierwszym filmie Lumi - mistrz drugiego planu, ależ mnie rozbawiła tym energicznym drapaniem w tył po "wiadomej" czynności ;) ;) Marcel to już nie "dzikus" tylko ostrożny, "asertywny" ale domowy pies!!! <3 postęp ogromny i radość wielka. Patrząc na kojec, wybieg i nowe podmurówki - ogromne koszty poniosłaś z powodu Marcelka i Lumi, więc ten Marcelkowy "posag" to niewielka kropelka w morzu wydatków. Ogromne masz serducho i cudowną Rodzinę, słowo DZIĘKUJEMY !!!! od nas wszystkich wydaje się zbyt małe...
  5. Myślę, że to jak najbardziej słuszna decyzja i cieszę się, że kochany Makary pojedzie do kikou :) Ponguś jeszcze poczeka, zakończy leczenie i jeśli domek TEN najwspanialszy się nie odezwie - miejsce ma zarezerwowane u kikou. Bo jak napisałaś o hoteliku u Dexterki, tak też chyba żaden komercyjny hotelik "nie jest miejscem nastawionym na dożywotnią opiekę nad starszym psiakiem."
  6. Domaga się tego, co mu się należy! ;) w końcu jakieś "odszkodowanie" za stracone lata otrzymuje <3 Kasiu, nawet nie wiesz, jak bardzo jestem Ci wdzięczna za Bonusowe szczęście!!! <3
  7. Ja także kilka razy skorzystałam, myślę, że dzielenie się doświadczeniem to taka wzajemna dogo - pomoc
  8. Do końca szczęśliwa staruszeńka w opiekuńczych ramionach kikou.... niby wiemy, a odsuwamy od siebie tą myśl..... jednak "nieuniknione" staje się faktem... zaglądałam nic nie pisząc, nie myślałam, że przyjdzie mi napisać pożegnanie :( :( Żegnaj, Fabieńko [*]
  9. Może wnyki? tzw. "żelazko" to bardzo groźna, "zębata" pułapka :( :( widziałam...sąsiad rodziców siedział za kłusownictwo :( Miałam kiedyś sunię z pogruchotanymi obiema przednimi łapkami...nasz wet przez prawie 10 godzin składał i uratował obie łapy.
  10. Ale.... że Franuś i Bonus ????? No, nie wybaczę Ci !!!! ;) ;) A jeśli to zdjęcie miałaś na myśli, to ktoś inny Ci nie wybaczy ;) ;) Widok szczęśliwego Bonuska wywołał u mnie "głupawkę" z radości <3
  11. Mało jest ludzi i zwierzaków lubiących to upiorne gorąco, ciepło owszem, tak, ale afrykańskie upały są dla ludzi i zwierząt egzotycznych ;) Zwłaszcza słabsi, chorzy.... czy to ludzie, czy zwierzaki.... Aresku, trzymaj się cienia ;)
  12. Często o tym myślę i coraz trudniej mi z tą świadomością żyć :( :( Pewnie tak....albo wkrótce powtórzy :) Może nawet odważy się dotknąć tego czegoś zielonego i zobaczy, że to lepsze, niż bruk, że pies może biegać po trawie, tarzać się nawet i poleżeć na niej. Ona już jest szczęśliwa i z każdym dniem coraz bardziej będzie to do niej docierało <3 Łzy kapią same na myśl o jej zmarnowanych latach życia :(
  13. Coraz bardziej się otwiera, jego "punktem bezpieczeństwa" jestem teraz ja, w każdej sytuacji niepewności, lęku - patrzy na mnie tym swoim spojrzeniem łamiącym serce. Wciąż bardzo się boi, im dłużej obserwuję jego zachowanie, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że był bity :( :( Jest uległy, potulny, wręcz czołgający się :( :( Dzisiaj ważny dzień, prosimy o kciuki, godzina 13.00 ;) kastracja..on jeszcze nie wie, gdzie trafił...biedak ;) tu tylko Kubuś nie kastrowany, bo serduszko bardzo chore...
  14. To prawda, Makary jest piękny, rozkwitł w hoteliku, gdyby nie wzrok - nie wyglądałby wcale na staruszka <3 Cudny jest! To jego "niekulturalne" zachowanie wynika raczej z braku poczucia bezpieczeństwa, niż złych manier...w końcu nie widzi, nie wie - wróg to czy przyjaciel się zbliża. Czyli muszę jej "faceta" dokupić? ;) ;) ;) Miałam dwie rośliny, ale jedną niedawno tak "od serca" dałam koleżance, która właśnie się urządza w nowym domu...i którą mam nadzieję "urządzić" z jakimś bezdomniakiem ;)
  15. Z myślą o tym prosiłam już jakiś czas temu kikou o zarezerwowanie miejsca dla Pongo, wiadomo, że na miejsce poczekać trzeba, jeśli w tym czasie znalazłby (oby!!!) wspaniały dom, to miejsce będzie dla innego biedaka w potrzebie :) Czekamy już piąty miesiąc i czekać będziemy, wciąż ponawiam i wyróżniam ogłoszenie z nadzieją na TEN jeden, jedyny telefon. Rozważenie przenosin Pongusia do kikou nie oznacza przecież rezygnacji z jego ogłaszania, jedynie troskę o jego przyszłość. Wieku Pongusia nie znamy tak naprawdę, za to wiemy, gdzie spędził ostanie 8 lat, co nie było bez wpływu na stan jego zdrowia. Dlatego warto rozważyć opcję przeniesienia go do kikou, gdzie będzie miał idealne warunki dla starego, chorego psa i towarzystwo takich samych biedaków, jak on ( w tym kilku kolegów zza zamojskich krat). Nie bez znaczenia jest też kwestia finansowa Ponguś deklaracji ma niewiele, a pobyt u kikou jest o 200zł/mc tańszy.
  16. https://www.olx.pl/d/oferta/pies-w-kropeczki-czeka-na-dobrego-czlowieka-CID103-IDJS0jz.html U mnie od dawna ma na Opole, właśnie skończyło się promowanie, odczekam kilka dni i ponowię, tylko na jakie miasto zmienić, skoro Opole ma u Patmol? Jakoś Pongusiowi szczęście nie dopisuje :( :( :(
×
×
  • Create New...