-
Posts
20356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
te bardziej adopcyjne jakąś szanse na życie i na dom mają także w schronisku....te najbiedniejsze jedyną szansę, jaką mają to na śmierć... i to powolną, bez leków i środków przeciwbólowych, bez człowieka obok....dla nich "aktem łaski" będzie eutanazja, jeśli zauważą, że pies umiera zanim sam skona w męczarniach... dla Feniksa pomoc przyszła za późno, ale miał choć 23 dni leczenia, środków przeciwbólowych i miłości człowieka... Dużo mam psów i dużo deklaracji na dogo, ale patrząc na to cierpienie nie potrafię być rozsądna.... Co czekałoby w schronisku Lumi, Suvi, Makarego, Bonusa i wiele innych ????
-
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
mari23 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Aśka7 ma w sierpniu wieźć Makarego od Dexterki do kikou....może by się udało połączyć transport? -
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
mari23 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Jakie maleństwo kochane <3 babulka biedulka łapie za serce tak, że aż w gardle ściska <3 -
cud się stanie, jak my ten cud "sprawimy"...bez nas będą tam konać powoli, w samotności.... Każda z nas ma deklaracji niemało i psów albo w domu, albo pod opieką...rozsądek mówi "STOP". Ale te zdjęcia, ten widok wieloletniego dramatu niewinnych stworzeń nie może pozostać "bez echa", musimy im pomóc. W rozpaczy pomyślałam, żeby tak wbrew wszelkiemu rozsądkowi każda z nas nie patrząc na to, że "nie powinnam" wzięła jednego takiego "Feniksa", wiem, to trudne, bardzo trudne.....ale to "tylko" jeden pies na osobę i chyba inaczej pomóc nie możemy, inaczej będą tam powoli umierać...
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Inaba[*], żegnaj prześliczny króliku-"dalmatyńczyku" :( :( :( jedyna pociecha, to fakt, że miała cudowne, szczęśliwe życie. Współczuję Ci, Maćku bardzo <3 <3 -
Chyba tylko to nam zostało.... :( :( ten wychudzony, tamten bez stopy, pręgowany ciągle w tym "jego" miejscu, tylko już nie siedzi, a leży :( :( :(
-
Kolejny raz tu wchodzę, ze łzami kolejny raz spróbuję coś napisać... jestem załamana i przerażona, to straszny dramat.... Ja tam widzę kilku "Feniksów[*]".... musimy im jakoś pomóc... żeby nie było powtórki :( MUSIMY !!! I to jak najszybciej !!! Bo sytuacja w schronisku mnie przeraziła....ale i cisza na wątku jest przerażająca :( :( :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Niestety tylko na 2 lata do końca kadencji, wybory "uzupełniające" w czerwcu były, poprzednik stracił stanowisko. Mam nadzieję, że za 2 lata wybierzemy go ponownie. Gabinet weterynaryjny ( nasz, "u dziewczyn")odwiedziłam wczoraj potrójnie, najpierw z Bezikiem - szwy zdjęte, chłopak zaszczepiony, ze strachu koo i sioo w gabinecie zrobił, ale cichutki, skulony, spokojny, choć przerażony i trzęsący się biedusiek. Przywiozłam, zostawiłam w domu i pojechałam ponownie - tym razem z kulejąca Betty. Dostała antybiotyk, znów jest problem skórny w przedniej łapce i pycholku, ona ma częste nawroty, prawdopodobnie z powodu alergii, rozliczała łapę, tarła pyszczkiem o beton i stan zapalny już się zaczynał :( Wysiadła Betty, wsiadł Kajtuś, bo manicure i pediucure konieczne było ;) on ma czarne pazury, sama nie odważę się ich obcinać. Przy okazji dziewczyny obejrzały tą jego przepuklinę na brzuchu, która ostatnio się powiększyła, jeśli się nie schowa, trzeba będzie interweniować chirurgicznie...a on staruszek :( -
Jaki uśmiech zalotny ;) kochany Ibisek <3
-
Taka malizna przecież gdzieś się zmieści....młodziutka, to długo miejsca nie zajmie, tylko wysterylizować trzeba. Mam trochę karmy wątrobowej,sucha i puszki, mogę wysłać Krecikowi, bo mój Kajtunio, który ma złe wątrobowe wyniki i zaleconą taką karmę bardzo źle reaguje na Hepatic, jasnożółtą biegunką straszną :(
-
i malutka szuka miejsca...i ten wielki ciągle na pomoc czeka... u mnie "akcja wakacje" i już psów 14 :( :( nawet nie mam jak pomóc :( :(
-
To prawda, fotki przepiękne, ale świadomość "nieuchronnego" nie pozwala się z nich w pełni cieszyć :( Tolu, przytulam i siły życzę <3