-
Posts
20356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Zaglądam do Nesi i "przy okazji" skorzystam z rady, mój Kajtuś też ma chora wątrobę i w dodatku źle reaguje na Hepati i Hepatiale ( biegunka:( ). Nesia młodziutka w porównaniu z Kajtusiem, więc jej problemy są pewnie "chwilowe" i miną po leczeniu ( oby!)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dlaczego tacy właśnie akurat muszą mieć psy, często kilka ????? Sił już brak, a biedne psy cierpią, ci niby nierozgarnięci o własny interes potrafią zadbać lepiej, niż "rozgarnięci", ale o zwierzęta, które biorą nie wiem po co to już nie! Potem na policji "nie wiedziałam, że źle robię" i umarzają sprawę po odebraniu dwóch szkieletów z dramatycznych warunków... cwaniactwo opanowali do perfekcji...a ja piszę wspominając interwencję sprzed kilku lat :( :( Do dzisiaj nie mogę opanować zdenerwowania na wspomnienie tego widoku... Coraz częściej myślę, że na posiadanie psa powinno się uzyskiwać specjalne pozwolenie po badaniu przez psychiatrę, psychologa... -
Cudna wiadomość, ale podkreślę: po trzech latach! Też mam "bezdotykowca" Morelkę...już prawie 9 lat - kocham ją i akceptuję taką, jaka jest. Nic więcej zrobić nie mogę, bo to akurat wynik choroby lub urazu. W przypadku Suvi wciąż jest nadzieja, tylko czasu dużo trzeba. Abi była w schronisku niedługo, poza schroniskiem prawie trzy lata... Suvi - odwrotnie: w schronisku bardzo długo, na wolności dopiero dwa miesiące. Czas i cierpliwość przyniosą efekty, a my poczekamy tyle, ile będzie trzeba :) Jaaga - nie czuj się w żaden sposób "popędzana", naciskana...zrobiłaś i robisz tak dużo dla Suvi, że tylko wdzięczność od nas wszystkich Ci się należy, nie nacisk i oczekiwanie szybkiego efektu. Lumi jest inna, Suvi inna - nie będzie tak samo i nikt tego nie oczekuje. Cieszymy się z każdego drobnego postępu i wiemy, że jeśli postępy będą, to właśnie takie drobne i w większych odstępach czasowych. Piszę to, bo mam wrażenie, jakbyś uważała, że "wina" leży po Twojej stronie i ktoś inny zdziała cuda....prawdziwa wina leży po stronie człowieka dzięki któremu Suvi do schroniska trafiła, a obecny powód braku szybkich postępów tkwi w Suvi, nie w Tobie. I choćby to trwało 3 lata - warto czekać!!!
-
Skarpeta im. Talcott przyznając dofinansowanie Timusia "przeniosła" na mój wniosek, żeby nie trzeba było nic zwracać, a ponieważ stali deklarowicze bez konieczności zwrotu mogą prosić o pomoc dla jednego psa w miesiącu, kikou może na czerwiec poprosić o pomoc dla innego biedaka w potrzebie...myślę, że jest taki...
-
Nadrabiając zaległości dotarłam i ja :) cudna sunieczka a to kółko...przypomina mi maleńkiego Krecika(*) - ślepego staruszka wielkości kota biegającego po "mieście skarbów" Środzie Śląskiej w takiej właśnie "uprzęży" z wielkim, grubym kółkiem (obrożą trudno to nazwać) i jeszcze kawałek łańcucha wlókł za sobą...dawno to było, ale widok tego biedaka na zawsze pozostanie mi w pamięci :( :( Amelka...ładne imię :) Śliczna jest i pewnie szybko czyjeś serce skradnie :) Poproszę nr konta, deklaracji mam duzo, ale choć jednorazowo coś wpłacę :)
-
Te zdjęcia bardzo chwytają za serce, szczególnie pierwsze...to właśnie przez te zdjęcia tak bardzo chciałam, żeby Bonus był następcą Fenisia....a Feniś wybrał wielu następców <3
- 1565 replies
-
- 2
-
-
Gdybym nie mieszkała na przeciwległym krańcu Polski, to wysłałabym Ci mojego "własnego" spawacza ;) ale z doświadczenia i nawet obserwacji czasem męża pracy wiem, że często koszty naprawy starej, zepsutej rzeczy są niewiele niższe, niż kupno nowej, a spawanie osłabia metal i często potem pęka obok spawu ( spawy mojego męża są "starej daty" i dobrze trzymają;)). Więc nawet, gdyby znalazł się spawacz, to chyba lepiej kupić nową klatkę. Zwłaszcza, że klatka jest dla Marcela, jak widać na filmiku, wspaniałą "klatką radości" i wielka pomocą w jego socjalizacji. Trochę miałam przerwę na dogo z powodu choroby i patrząc na ogromne postępy Marcelka podziwiam Ciebie, Wiosno za ogrom pracy i cierpliwości. Każda z nas "Marcelkowych cioć" bardzo się cieszy i dziękuje Ci !!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dzieci już radośnie podśpiewują "Niech żyją wakacje".Ja niestety zawsze boje się tego sezonu :( już się zaczęło :( W poniedziałek na tzw. działkach ktoś z działkowiczów usłyszał przeraźliwe piski, pobiegli na koniec terenu i na opuszczonej działce znaleźli karton a w nim dwa malutkie szczeniaki. Jedno już nie żyło a drugie chyba resztkami sił wzywało pomocy... jak określić "człowieka", który na opuszczonym terenie w zamkniętym kartonie zostawia dwie malutkie, bezbronne istoty... prawdopodobnie psiaczki wyrzucono w weekend i sunia umarła z głodu, piesek przetrwał cudem... -
Ja też zawsze boje się tego sezonu :( w poniedziałek na tzw. działkach ktoś z działkowiczów usłyszał przeraźliwe piski, pobiegli na koniec terenu i na opuszczonej działce znaleźli karton a w nim dwa malutkie szczeniaki. Jedno już nie żyło a drugie chyba resztkami sił wzywało pomocy... jak określić "człowieka", który na opuszczonym terenie w zamkniętym kartonie zostawia dwie malutkie, bezbronne istoty... prawdopodobnie psiaczki wyrzucono w weekend i sunia umarła z głodu, piesek przetrwał cudem...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Myślę, że tak :) Piesek jest bardzo towarzyski i przyjacielski. U Elizy miejsc brak, ona pomaga psom z Kotlisk no i ma hotelik zarezerwowany "na full" aż do września. Nawet dzwoniła pytając, czy znam jakiś dobry dogomaniacki hotelik, bo szukają miejsc. -
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
mari23 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
u mnie też właśnie się skończyło i zaraz wyróżnię.