Ja od czasu zaginięcia Beci wszystkie psy czipuję na siebie i nie przerejestrowuję - przynajmniej nie od razu ;)
Duszki nie zaczipiwałam przez zwykłe przeoczenie, a Pani nie czipuje, bo... gęsiej skórki dostaje na samą myśl, że w to maleńkie ciałko wbiją taką grubą igłę!!! Za to pilnuje jej jak oka w głosie, nosi obróżkę i szeleczki, ma adresatkę, chodzi na smyczce, a spuszczana jest tylko w pewnych miejscach. No musiałabym zabrać i zaczipować, żeby Pani serce nie pękło...