No już tak nie kokietuj - większy podmuch wiatru by Cię teraz porwał przecie :)
Alutka boi się obcych. Przyszła do nas w piątek sąsiadka i Al nie dała się pogłaskać. Podchodziła zaciekawiona, ale dotknąć się nie pozwoliła. To samo z moim Tomkiem. Podchodzi (szczególnie gdy siedzimy przy stole), ale żeby ją można było pomiziać - co to, to nie. Za to na mnie tryni się permanentnie, jest zazdrosna o inne psiaki, ciągle jej odnóża mam na kolanach, na brzuchu, a w porywach także na głowie!