Niekudłata, niekudłata... Moja sąsiadka też marzy o kocie norweskim, a ma to, co... spadło z jabłonki, czyli rudego dachowca. A, no i o leonbergerze też marzy, a ma trzy łowcarki mazowieckie - jeden z drogi, wywalony z auta, drugi spod płotu, a trzeci od... Murki :)