Mam wieści z Kajtusiowa :)
Po pierwsze Kajtuś zostaje Kajtusiem ;)
Po drugie - na czas nieobecności Państwa zostaje w kuchni, jest grzeczny, niczego nie zmalował, nie wydziera się i... zachowuje czystość!!!! Od razu po powrocie Państwo "wystawiają" go na balkon, gdzie pięknie się załatwia na podkład - od soboty nie zaliczył ANI JEDNEJ wpadki!
Po trzecie ponoć robi furorę na FB - cała rodzina chce go zobaczyć :)
Po czwarte, w tym tygodniu dostanie ostatnią tabletkę na robale i na początku przyszłego będzie po raz drugi szczepiony (była z wizytą koleżanka p. Ewy, która jest weterynarzem, obejrzała "pacjenta" i takie właśnie zapadły decyzje).
Po piąte Kajtula już teraz zacznie się uczyć chodzenia na smyczy - na razie po domu, żeby się oswoił z "uprzężą".
I po szóste - dostałam fotkę, którą Ciocia Kejciu wstawi pewnie wieczorkiem. Zapewniam - jest na co czekać ;) Jak napisała p. Ewa "Kajtuś dopiero uczy się pozować, ale ma już zadatki na modela:)"
No nie da się ukryć - ten luz, ten wdzięk, to spojrzenie... Jednym słowem: zostańcie Państwo z nami! :)