Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Cudniasty diabołek! Na zdjęciu z miziającym fragmentem Pańcia widać, jaka jest maleńka ;)
  2. Pierwszy dywan to nasz "wersalski" od Cioci Joli (ochrzczony jednak przez Kajkę, a potem jeszcze ktoś się odważył!!!!). A drugi dywan już we WŁASNYM DOMU. Obok ulubione zabawki z DT ;)
  3. Jedna z typowych psi pozycji spalniczych Liluchy - na embriona ;) Po tym ostatnim dałam spokój z fotkami, coby... liza w obiektyw nie zaliczyć :)
  4. Ale jaka sierść falująca - na mokrą Włoszkę ;) :)
  5. Obecna! :) Piękna sucz - jeśli miałaby zostać na wsi, sterylka potrzebna na wczoraj... A koteczek w tym drugim gospodarstwie też taki malutki? Bo duży kocur to sobie powinien poradzić z psią "niechęcią".
  6. Jak tam Fionella - jabłuszka już przerobiłaś, czy znowu nawiałaś i wszystko na Mazowszanki głowie?... ;)
  7. Witam, witam :) Alutka to jednak jest takie trochę dziwadło... Wczoraj zajrzała do nas Ciocia Ziutka z Alessandrem i Ciocia Iwonka. Wszystko niby fajnie, ale taki chodzący Oluś to jednak dziwny jest i trzeba go... obwarczeć. Ciocia Iwonka jest fajna - rzuca piłeczki - ale też czasami warto na nią szczeknąć. Taka nie do końca obliczalna jest nasza Alutka, choć kochana bardzo. Miziasta, miniasta i pozycje spalnicze przyjmuje nie mniej atrakcyjne niż Lili :)
  8. To ja panią Barbarę Luftową poproszę do tego panteonu wprowadzić. Jej syn (późniejszy rzecznik rządu) studiował już wtedy w warszawskiej szkole teatralnej, a u nas na lekcjach często się pojawiały scenki rodzajowe. Ja jako Przerwa-Tetmajer, pani Dulska... Ech, i te wypracowania na tyle stron, na ile wena była. I żadne tam testy czy czytanie ze zrozumieniem, tylko dyskusje kto jak zrozumiał i dlaczego tak, a nie inaczej. Bo rozumieć mógł jak chciał, a nie tak, jak klucz każe. A wczoraj się dowiedziałam, że z kanonu lektur szkolnych usunięto... Pana Tadeusza. Chyba czas na nas, Dziewczyny, bo JAK ŻYĆ, ja się pytam?...
  9. U Marysi jak zwykle - samo życie... Kasieńka dzielnie pomaga Babci, pieski zaopiekowane, a Kubuś trafił doskonale i może jeszcze trafi na stałe do domu z dziećmi na Kasi obraz i podobieństwo :)
  10. Moja Nuta niszczyła w czasach, gdy o kongu wiedzieli tylko ci zza żelaznej kurtyny. Była połowa lat osiemdziesiątych i nawet zwykłą kość zdobyć było ciężko! Z taką z poświęceniem zdobytą i wystaną kością zostawiałam tego małpiszona w domu i zanim doszłam do windy, już słyszałam, że obgryza.... ale drzwi od szafy, a nie kość! Kość sobie zostawiała do obgryzania, gdy wracaliśmy z pracy, bo wtedy nie pozwalaliśmy obgryzać niczego innego ;) :)
  11. Najgorsze to czekanie, cholerka. A on przecież nie wie, że u Hałabajówki to tylko stacja przesiadkowa ma być ;)
  12. Beżowy Misiol cud urody, szczególnie z pasującą do maści kolorystycznie piłeczką ;) Bazarek się skończył, ale za chwilę będzie następny, gdzie też będą "większe sztuki" i to nie tylko bluzek - dam znać :) Powodzenia w eliminacji! Na drób też trzeba uważać, bo karmiony hormonami i bywa mocno alergizujący. Trudna sprawa :(
  13. Fotki zrób, pokaż nam tę samą odmienioną Pusinkę ;) :)
  14. I co, i co? Jakieś wieści z frontu deesowego? ;)
  15. Zarośnie! Do zimy - mam nadzieję - jeszcze dalekoooooo ;)
  16. Alutka się nie umie gniewać, czasami tylko bywa jej przykro - ma to po mnie ;)
  17. O matko jak ten czas pędzi! Pamiętam dzień, jak ledwie Cię słyszałam w jazgocie ulicznym przy Hali Marymonckiej, gdy ustalałyśmy, że to coś, ponoć podobne do jamnika szorstkowłosego (bo tak naprawdę widziała ją jedna osoba, która przekazała kolejnej, a ta dopiero mi) ma do Was przyjechać na DT... A potem to coś robiło sporo, żeby DS znaleźć sobie gdzie indziej - tapety obgryzało, uparcie lało na wykładzinę, kabelki ze ściany wyrywało. I wszystko na nic - zostawili sobie i KOCHAJĄ (się nawzajem). To coś to OVO we własnej psiej osóbce :)
  18. Domu jeszcze nie znalazła - dlatego nie ma w albumie jej "rameczki". Okgrąglusieńkie zero telefonów w jej sprawie :( No, ale moim tymczasem była 34. Krótkim, ale nie dała mi szansy :( Dzwoniłam do p. Ewy. Kajtuś jest absolutnie bezproblemowy! Trochę wczoraj pomarudził, że musi spać sam, ale p. Ewa do niego poszła, przytuliła, ululała i był spokój. Dziś został sam na niecałe 2 godzinki i niczego nie zmalował! Wygląda na to, że będzie siusiał w tym samym miejscu, więc gładko powinno pójść z nauką czystości w domu. Zdarzyła mu się co prawda dywanikowa wpadka, ale p. Ewa tylko skwitowała, że się dywanikowi pranie i tak należało ;) Kajtek nie jest namolny, jeśli chodzi o kontakt z człowiekiem (gorzej było z pieskami :)). Nie każe się miziać 24/24. No i kompletnie nie wie co to znaczy żebrać w kuchni! P. Ewa robiła obiad, Kajtuś jej towarzyszył, ale żadnego szantażu nie stosował. A, oczywiście apetycik dopisuje - żadne tam tęsknoty za Nutusią czy tym podobne...
  19. Chyba głównie ze względów widoczności zabiegów odchudzających :)
  20. Nie trudno było przewidzieć lawinę chętnych. Teraz tylko trzeba wybrać tych, dla których uroda Efekta to nie wszystko ;)
  21. Najlepiej by było, gdyby Jeży znalazł dom w naturze. Jeśli nie będzie to możliwe, a sprostamy wyzwaniu - zostanie u nas...
  22. No faktycznie, wątek... niebanalny ;) Ale Klucha standardowo UROCZA :)
  23. Wyczerpujące tłumaczenia nijak nie pomogły mojej najwyraźniej zbyt ograniczonej wyobraźni, więc jedynym wytłumaczeniem dla mnie jest... KOSMITKA! :)
  24. Oj tam, oj tam - najlepiej jest się cieszyć jak goopek :)
  25. [quote name='Gusiaczek']Nie!, ja zakręcona Panem Pchełką jeszcze byłam :)[/QUOTE] Aaaaaa... "Polam i wszystko jasne" :) Kajtuś też ma domek - można się cieszyć podwójnie.
×
×
  • Create New...