I ja, Lisiowa Pralka melduję się na wątku :) Miło było Was spotkać, Dzielne Kobiety :)
Oj, miał dziś chłopak trochę "atrakcji"! Lecznica (oględziny na stole), wielkie mycie, podróż... Ale dzielnie wszystko zniósł. Przy czipowaniu nawet nie pisnął! Dawał się brać na ręce (stawianie na stole, zniesienie po schodach do "łaźni". Przy myciu stał grzecznie i poddawał się masażowi na 6 rąk ;)
Mazowszanka dzwoniła do mnie wieczorkiem - sytuacja opanowana. Dyzio stanął na wysokości zadania i nie pogonił "intruza" :) Lisio na razie chodzi po ogrodzie i na spacerki poza na smyczy, żeby nie nawiał (tfu, tfu!!!) i oswaja się z nowym otoczeniem.
Co do składowych rachunku, jeśli dobrze zapamiętałam:
- 40 zł czipowanie, 68 zł obroża kiltix, 30 zł odrobaczenie na 3 dni, 40 zł zeskrobina wraz z badaniem = 178 zł. 170 zł dla równego rachunku ;) Szampon i udostępnienie myjni gratis...