-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
To ja może, kończąc dyskusję napiszę, że ani jednej ani drugiej "frakcji" nie należy uogólniać. I jedni i drudzy mają za uszami, ale także i jedni i drudzy są dobrymi, empatycznymi ludźmi i oby tych drugich było jak najwięcej, bez względu na przekonania! A teraz do rzeczy: Ewu nie ma internetu i niestety nie wiadomo kiedy odzyska łącze - prosi o cierpliwość. Poza tym została dziś bardzo dotkliwie pogryziona przez kota, ma bardzo paskudne rany na rękach i właśnie pędzi do przychodni na zastrzyk p/tężcowy oraz na oczyszczenie tych ran - za moją namową, bo mój TZ ugryziony tylko w jednym miejscu przez kota nie pofatygował się od razu do lekarza i potem się musiał "ciąć" u chirurga i leczyć antybiotykami przez ponad miesiąc...
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Niestety... A do emerytury jeszcze tyyyyyyyle lat :( -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Psy, jak ludzie - mają prawo do własnych sympatii i antypatii - zarówno w stosunku do ludzi, jak i do innych zwierząt ;) -
Trzymamy! A w Krakowie też mamy swoje zaprzyjaźnione "macki", jakby co ;)
-
Niedoczynność tarczycy też takie szybkie zmęczenie i senność powoduje... Oby to było tylko zmęczenie dotychczasowym życiem! Niech się dziewczyna porządnie wyśpi, odpocznie i zacznie to nowe życie w pełnej formie! :)
-
No cóż - stado to stado ;) A jak Aluśka wygląda? Grubcio, czy wysmuklała po wakacyjnych harcach? :) Gdybyś ich kiedyś spotkała będąc bez psa, zagadaj co słychać, dobra? :)
-
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Już go wstawiłam, ale podmienię - nie ma sprawy :) -
Chodzę teraz o kuli i "socjologicznie" obserwuję społeczeństwo. Wnioski raczej smutne wyciągam... I bardzo się cieszę, że jeszcze jako tako daję radę i mogę postać te 2 przystanki metrem i 2 tramwajem ;)
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
I cztery zgrabne Sońkowe łapki! :) -
Dawno nic się nie "zadziało" i za długo w kojcu był wakat :(
-
Grażynko - dla mnie i tak cud się stał, bo próbując się zapisać na rezonans 2 miesiące temu, proponowano mi, bym zadzwoniła w styczniu i wtedy mnie zapiszą tak na.. kwiecień/maj! W tej przychodni zapisali mnie JUŻ na 30 grudnia, po czym chyba ktoś zrezygnował, albo rzeczywiście cud się stał i przełożyli na 24 października. No to znowu trzeba czekać na wynik. Prosiłam nawet o samą płytkę, bez opisu, bo profesor i tak nie zwraca na niego uwagi - sam potrafi ocenić i odczytać co widzi ;), ale nie dali... Gapa ze mnie jest masakryczna i wczoraj zapomniałam zabrać obróżki z pracy :( Zadzwonił telefon, wychodziłam w pośpiechu i... została na biurku... Ale dziś już wsadziłam do kieszeni kurtki i zaraz po powrocie - montujemy na psich szyjkach ;) I być może nawet będziemy mogli się przekonać czy działa "od ręki", bo jeśli nie zapomną o okazji - spodziewamy się dziś gości :) Wczoraj trzy maluchy zostały w sypialni (Imka, Gapcia i Kreska), a reszta (Lili, Lesio i Florka) tam, gdzie zawsze, czyli miały do dyspozycji kuchnię, salon i korytarz. U maluchów porządeczek, czyściutko i suchutko, a u pozostałych wieeelka kupa, 3 kałuże i "przeczytane" 2 numery "Mody na zdrowie" ;) :) Jak już Florka pójdzie na swoje, zrobię eksperyment i zostawię wszystkie w jednym małym pokoju, bo maluchom ograniczenie przestrzeni wyraźnie posłużyło :)
-
Baaaardzo nadziejne wieści :)
-
U mnie też - jeśli już - to z maluchów są "agresory". Tym bardziej, że największa, boksia Lili, totalnie dała sobie wejść na łepetynę ;) Właśnie ukazała się kolejna porcja ogłoszeń dla Lusi (wedle Twojego zamówienia, Izuś ;))
-
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Niczego nie dzielisz, tylko rozważasz "za" i "przeciw" na wszelki wypadek ;) Kciuki na wszelki wypadek trzymam! :) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Facecie, nie wycofuj się! Bo a) Filuś bardzo potrzebuje wsparcia i b) Twoja Kobieta Ci tego nie daruje!!!! ;) :) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Bardzo dziękuję :) A dziś już trzecie "adopciny" Majki/Bajki! Zaraz piszę do Asi pytając w jakim smaku będzie tort. ;) -
No właśnie nie da się, bo zniknęły nie tylko zdjęcia, ale całe posty! A na nowym dogo moderator nie może dodawać postów - kosmos, nie?...
-
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
To ja trzymam - może ten weekend się okaże fartowny i dla Florki i dla Cocoliny ;) Na Pchełkę nie mam pomysłu :( -
O kurczątko... faktycznie może warto zrobić RTG. Złamane bądź pęknięte żebro potrafi bardzo długo dokuczać :( Że też ludzki odruch, niemal bezwarunkowy, fizjologiczny jest dziś postrzegany jako coś nadzwyczajnego! Odczłowieczają się ludzie coraz bardziej. I względem zwierząt i względem siebie nawzajem...
-
Może Melunia sprawi zza tęczy, że innemu bidosiowi się uda...
-
Ja zrozumiałam co napisałaś, a Ty przypisujesz mojej wypowiedzi nie moje intencje ;) Napisałam - też nigdzie się nie wcinając - że chcę (i o to się staram), by moje tymczasy trafiły na taki dom, w którym nie będzie im gorzej niż jest u mnie i nie jestem w tym dogomaniacko odosobniona (choć w ankiecie przedadopcyjnej takiego punktu nie umieszczam) :) Bardzo się cieszę, że Ovka sobie zadeesowała DT, co obstawiałam od początku i nie ma mi za co dziękować - ale to nie ma nic do rzeczy, jeśli chodzi o moją wypowiedź. Becia też nie ma tu nic do rzeczy - ona też miała spać w łóżku - taka była umowa i obietnica. A nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Dom był sprawdzony przez mmd, ja nie miałam do niego zastrzeżeń. Ale wiadomo - nawet ci, których się zna latami potrafią się zmienić nie do poznania, a co dopiero tacy, których się zna "pół godziny" :( Przypadek Beci będzie moim wyrzutem sumienia do końca życia - nic tego nie zmieni - nawet tysiąc udanych adopcji prosto z mojego tymczasowego, do innego, stałego łóżka :(