-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Tuńczyku, do jakiej fajnej paczki trafiłaś! :) Najważniejsze, że Ty się nie przejmujesz brakiem telefonów...
-
5 kg? Niemożliwe! Nawet Imka waży 6,2! ;) I jeszcze - w jakim ona jest teraz wieku i jak ma na imię, bo ja nie bardzo wiem która jest która :)
-
W tym drugim wypadku imię jest trafione po prostu w punkt! :)
-
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Wygrałam, sialalalaaaa :) No dobra, tłumacz jak to idzie z tą... inteligencją ;) Eeeee.... łatwizna! :) Wszystko ROZPRACOWANE! Zostało tylko... wspomnienie... Hej, Dzieciaki, co tam macie?... -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Rety, Zośka, jak Ty szybko rośniesz!!!! :) A takie na ten przykład krety to co robią zimą?... Hmmm.... chyba śpią.... O, taki kijek to już wyzwanie! No, która silniejsza?... -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Bawimy się?... Skoczek stepowy :) Chwila zadumy w jesiennych barwach... ;) 22 stycznia 2014: Wczoraj minęły 2 lata, odkąd Milka wyruszyła w daleką drogę aż za morze... Metamorfoza, jaką przeszła od tamtego poranka, gdy przerażoną psinę pakowaliśmy do kontenerka w aucie Pati-C do chwili obecnej wykracza poza wszelkie normy! Nie mogłam nawet marzyć o lepszym domku dla niej, niż ma u Marty i jej TZa :) Wczoraj też świętowaliśmy inne "urodziny" - 3 rocznicę DOMNOŚCI innej naszej tymczasowiczki - boksi Dorci :) Pani Karolina mówi, że Dorotka jest grubaśna, siwa, ale wciąż po boksiowemu energiczna. No i... przekochana :) 12 lutego 2014: Dziś mija rok, od kiedy Motuś znalazł swoją Rodzinę :) A 26 stycznia minął rok od wyjazdu Żeluni. Dostałam maila od p. Małgosi i zdjęcia naszego "gumisia" :) Ale zanim o Żelce... są wieści od Lalki: Podsyłam kilka zdjęć - w rolach głównych zima i "zabawka inteligentna", którą Lalka pod okiem Zosi rozpracowuje błyskawicznie :) I dowody zdjęciowe na powyższe ;) Skąd ta zima przyszła?... Rzucisz kijek, rzucisz?... -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
21 stycznia 2013: Uwaga - nasza gwiazda Chmurcia w wersji zimowej: I proszę zwrócić uwagę jaką ma... LINIĘ! :) Państwo zakochani w niej po uszy (z wzajemnością wielkoucha ;)) W każdej rozmowie tylko och i achy, a najczęściej padającym określeniem Chmurci jest "idealna" :) I jeszcze jedna niespodzianka! Z domu Mamby (teraz Moli) płyną wieści następujące: Jest super i bardzo dobrze nam się razem żyje. Moli lubi posłanie, które z nią przyjechało, ale możemy je zwrócić, by posłużyło innej psinie, zwłaszcza, ze w domu pojawiła się kanapa! :] A oto nasza Czarna Mamba i jej świat :) Kochasz mnie, prawda?... Ja Ciebie też! :) Pędzęęęęęęęęęę, lecęęęęęęęę.... Ile... drobiu!!!!!! I zakaz kąpieli!!!!!!! -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
A oto obiecane zdjęcia Słomeczki: Z Gustawem sprawiedliwie dzielą się kanapą :) Jak siostra z bratem... Wierni fani kuchennych rewolucji ;) "Okoliczności", w których Słomki czują się najlepiej :) 28 grudnia 2013: I pokazuję obiecaną fotkę Maszki, w objęciach pana Wiesława -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Moje okno na świat :) Już wyraźnie pachnie Świętami... :) 18 grudnia 2013 - post mamakasi (DS Słomki): A my tradycyjnie obchodzimy jubileusz przybycia do nas Słomki. Pamiętamy dokładnie dzień, dwa lata temu, kiedy Nutusia przywiozła do nas nieśmiałą sunię. Wiem, że wypatrzyła ją cioteczka Ela a potem cały łańcuszek dobrych ciotek i zdarzeń doprowadził ją do nas. Słomianka ma się świetnie. Dogaduje się z Guciem, kiedy któryś psiur zostaje sam w domu tęsknią za sobą bardzo, za nami zresztą też. Fotki mam ale wstyd przyznać, już nie pamiętam jak się wrzuca. Pozdrawiamy cieplutko wszystkie ciotki dogomaniaczki i ich ogonki. I mój post: Tak, wczoraj minęły 2 lata od super ekspresowej adopcji Słomeczki :) Zdjęcia już mam na mailu - dziękuję bardzo. Zawsze mnie wzruszają takie rocznice (w przeciwieństwie do mojej ;)). 10 grudnia minęły 2 lata od adopcji Maszy, która przyjechała do nas 5 listopada - w dniu wyjazdu do DS Bajki. A w dniu adopcji Maszy, po jej odstawieniu do DS pojechaliśmy prosto na dworzec po Słomcię :) Dostałam info od p. Wiesława, że Maszka ma się świetnie, choć rozumku niewiele jej przybyło. Cóż, są tacy, którzy dojrzewają szybko i tacy, którzy... nigdy :) Fotki mi przesłał mmsem, ale jakoś tak, że nie mogę ich obejrzeć w telefonie, tylko muszę wejść na stronę, jakieś hasła powpisywać - masakra dla starej kobiety, więc czekam aż się Tomek w domu pojawi. -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Moje zgrabne, SPRAWNE nóżki :) 10 grudnia 2013: A teraz MIKOŁAJKOWA NIESPODZIANKA - z życzeniami świątecznymi od Śmieszki! :) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
28 listopada 2013: Rozmawiałam z p. Karoliną. Byli z Chmurcią na szczepieniu i zrobili morfologię. Dwa parametry były lekko poza normą, więc p. Karolina od razu do mnie zadzwoniła. Skonsultowałam z Doktorem i wszystko jest OK. Państwo się nie mogą Chmurki nachwalić - jaka grzeczna, jaka mądra. Wszyscy z rodziny i znajomych też Chmurkę polubili i jak zapraszają Państwa do siebie, to oczywiście razem z Chmurką! W ubiegłym tygodniu Chmurzasta była więc na proszonej kolacji ;) No, jak się pies potrafi zachować na salonach, to się go zaprasza! :) Ze Stasiem komitywa - bardzo się cieszą oboje na swój widok, gdy Staś wraca z przedszkola (albo pojawia się w drzwiach przedszkola, bo często-gęsto Chmurka chodzi z Panią lub Panem po Stasia do przedszkola). 6 grudnia 2013: Wieści od Kimi: Mam wrażenie, że Kimi jest z nami od zawsze, tak ten czas leci.. :) A co u nas hmm... Lato się skończyło i czas wrócić do rzeczywistości. Kimi miewa się dobrze. Prawie całe wakacje spędziliśmy na wsi. Można powiedzieć, że to jej drugi dom. Wszyscy ją tam rozpieszczają i tęsknią jak zabieramy ją do Warszawy, a najbardziej tęskni jej psia koleżanka- towarzyszka zabaw:) Ze zdrowiem nie ma problemów, jej forma znacznie się poprawiła. W załączniku jest kilka fotek i filmików, m.in. filmik, na którym chciałam pokazać jak wskakuje na łóżko. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś miała z tym problem! Miło, że pomimo tylu psinek pamięta Pani o Kimuszce;) Pozdrawiamy serdecznie:) "Czujny" sen ;) Wakacje na Mazurach - to jest TO! :) Będę o nich śniła przez całą zimę... A teraz taka miejscówka będzie najodpowiedniejsza... aż do wiosny! :) A jeszcze dodam, że Państwo ostatnio przygarnęli sunię, której szukają domku. Początkowo Kimi nie była zachwycona "konkurencją", ale Pani Zuzia mówi, że z dnia na dzień jest coraz lepiej. Ma też nadzieję, że Madzia (! ;)) szybko znajdzie domek, bo mogą potem mieć problem - wszyscy troje - żeby się z nią rozstać :eviltong: -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
3 listopada 2013: No to ciąg dalszy dobrych wieści ;) Księżniczka Coco w objęciach ukochanej Basi: Basia pisze, że Coco powinna przejść na dietę, ale ona nie jest w stanie jej odmówić smakołyków, po które biega regularnie na rynek. Coco jest coraz bardziej zaborcza, ale wszystko jest pod kontrolą. Koteczka Nuka już regularnie śpi w szafie i tylko czasami są maleńkie potyczki. Ważne, że Nuka zupełnie przestała przejmować się zaczepkami Cocuni. Ostatnio nawet przychodzi do Basi do łóżka. Ale wtedy Coco jest tak zazdrosna, że Basia musi wyraźnie wkraczać do akcji ;) Basia się śmieje, że zaszalała i kupiła dla Coco puchową kamizelkę z kapturem. Cocunia była co najmniej zniesmaczona, gdy ją jej przymierzała, ale z pewnością zimę ją doceni. A teraz zagadka - gdzie jest Kajtuś?... ;) Kajto był kilka dni u Rodziców p. Ewy - bardzo mu się podobało, bo tam domek z ogródkiem, więc spacerki bez ograniczeń i ciągle był w centrum zainteresowania! Jak widać, Kajucha pomagał w jesiennych pracach w ogrodzie :) Mam też wieści od Fraszki - tym razem bez fotki. Najważniejsze zdanie: U nas wszystko super, żyjemy w bezkresnej miłości, a Fraszka to już chyba zapomniała o przeszłości... -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
A to jest zdjęcie, które powinno się masowo opublikować!!!!! I wieszać np. w poradniach dla dzieci. Zosia i Józio jeszcze 2 lata temu panicznie bali się każdego psa. Nawet takiego idącego na smyczy drugą stroną ulicy... Cud? Nie! Determinacja p. Ewy i wiara, że pies w rodzinie zdziała więcej dobrego niż złego. I zdziałał! Brawo, Lalunia! :) 21 października 2013: Pamiętacie małego Motka?... Oto... "duży" Moteusz! :) - ze swoją ukochaną starszą siostrzyczką Coli W czasie wakacji pływał na kajakach! Cała Rodzina pływała :) Iza mówi o nim "mój syneczek" ;) Motuś jest bardzo grzeczny, bardzo mądry i niezły z niego... cwaniaczek ;) Doskonale wie z kim na co może sobie pozwolić. Z Panem nie ma co dyskutować, to jest jasne - co innego z Panią :) Coli mu matkuje i siostruje z ogromną cierpliwością, choć czasami skarci małego łobuziaka. Natomiast dzięki Motusiowi, nie miała w tym roku depresji z powodu wyjazdu Merona na 2 miesiące do Izraela - po raz pierwszy :) Psy są zabierane wszędzie, gdzie Duzi się udają - do kawiarni, restauracji, na imprezy, na rodzinne przyjęcia, na wakacje... Wszędzie zachowują się bez zarzutu. Motuś miał krótki przykry epizod - po kastracji załatwiał się na łóżko Państwa przez jakiś czas... Zasięgnięto rady specjalistów, przeprowadzono konsultacje i problem zniknął. Iza mówi, że Motula jest mały dominatorek i zadymiarz - startuje na dworze do sto razy większych od siebie, po czym pędem chowa się za Coli!!! :) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Aaaaaleeeeee kałuża!!!!! Zosia i jej najlepsza przyjaciółka :) Józio i jego kumpela :) Troje Wspaniałych :) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
9 października 2013: A tymczasem, wieści od Laluni! :) Lalunka wczasowała się nad polskim morzem i ponoć czuła się tam, jakby już kiedyś była. Bardzo jej się podobało. W ogóle nie bała się wody, a po plaży latała jak po swoim :) Wszystkie mewy musiały się mieć na baczności, bo wiadomo kto rządził ;) Ponieważ Lala i jej Rodzina mają do lasu przysłowiowy "rzut beretem", ciągle chodzą na grzyby. Zosia szkoli Lalę na grzybiarkę. Lala pojętna. Ostatnio znalazła gniazdo koźlaków, właściwie codziennie pomaga, by grzybobranie było owocne! Czasami rozkopuje grzybnię na pół metra :) Lala się stara, bo widzi jak jej Ludzi bardzo cieszy każdy znaleziony grzybek :) No i oczywiście fotki!!!! :) Lala nadmorska... Nie tylko na plaży było fajnie! Lalka w klasie - jako pilna uczennica Zosieńki :) No, grzyby - bójcie się - nadchodzę!!!! Za mną, wiara! :) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
1 września 2013: Rezydenci i tymczasowicze :) Kresia, Chmurka i Gapcia Dodatkowo Alutka i Kajtuś :) Gapiszon :) I Kajtulo... Chmurencja :) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
12 sierpnia 2013 napisałam: Byłyśmy z wizytą u Duszki, czyli Coco. Tym razem zachowywała się już całkiem pewnie - obszczekała nas, jak na obrońcę domu przystało :) Nadal nie pozwoli do siebie podejść, ale gdy Basia dała mi ją na ręce, siedziała swobodnie, nie odwracała wzroku i nawet dostałam buziaka ;) Basia dla Coco i Coco dla Basi - są dla siebie całym światem! Trzeba słyszeć i widzieć Basię z jakim przejęciem opowiada o Malusiej, o tym, że ma już... broszkę (!) do zimowego, czerwonego sweterka :) O porannych tańcach radości, o wspólnych wyprawach do lasu i o tym, jaka Coco jest mądra, jak wszystko chwyta w lot i doskonale wie, czego się od niej oczekuje. O, widzisz, widzisz - to u Basi w ramionach czuję się najbezpieczniejsza i najszczęśliwsza. Dziękuję, że Ją dla mnie znalazłaś :) 27 sierpnia 2013: Z odwiedzinkami u LUPUSA Uploaded with ImageShack.us Wilczysko moje kochane! :) Edyta nie może się go nachwalić - jaki mądry, łagodny, cudowny - wcale się nie dziwię :) Chadza czasami z Edytką do pracy, do chorych dzieci, które zawsze bardzo na niego czekają. Od czasu ucieczki za sarnami, gdy Lupi zniknął na 4 godziny, Edyta nie puszcza go luzem. Kupiła 15-metrową linkę i tym sposobem Lupek ma swobodę, a Edyta pewność, że razem wrócą do domu. Zaprzyjaźnił się z sąsiadem, który zawsze ma dla niego jakieś pyszne ciacho ;) Do piesków niestety Lupino nie pała taką miłością jak do ludzi. Bardzo boi się burzy i - co przedziwne - stara się wtedy wejść jak najwyżej! Na stół, na parapet, wspina się łapami na okna... No i jeszcze jedno - prawdziwy z niego wilk, bo on wcale nie szczeka. Jeśli już, to popiskuje albo WYJE. Tak, wyje jak prawdziwy wilk! -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
30 czerwca 2013 napisałam: A ja w piątek, w długiej korkowej drodze do domu, ucięłam sobie długą, miłą pogawędkę z Basią od Duszki, która zadzwoniła powiedzieć, że uzbierała kolejne fanty na bazarki. A przy okazji opowiadała o cudowności Cocuni :loveu: Jak bardzo się cieszy na spacerki, jak dumnie jeździ w koszyczku na rowerze (zakupiony nowy, większy i wygodniejszy, wyścielony różowym mięciutkim kocykiem dla niemowląt :razz:, jak radośnie bryka w lesie... W nocy śpi już tylko z Basią. Coraz częściej przychodzi na wołanie, bo wie, że zostanie wtedy nagrodzona i wygłaskana. Niedługo znowu Alice zostanie kilka dni u Basi, więc harcom i zabawom nie będzie końca. Ech, Basia mogłaby godzinami opowiadać o Cocuni, a ja tych opowieści słuchać :) 25 lipca 2013 napisałam: Moje dwie... niegdysiejsze tymczasowiczki... Czyli teraz już MOJE - Gapcia i Lili :) 1 sierpnia 2013 napisałam: Uwaga NIESPODZIANKA! Moja czternasteczka, czyli Słomka: i ze swoim młodszym "braciszkiem" Gustawem ;) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Ale tu pięknie, co?... Między nami, Dziewczynami :) Na leśnych ścieżkach... -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
20 czerwca 2013 napisałam: Mam wieści od Fraszki! :) U Frani wszystko w porządku, jest super wyluzowana, jest miłość i przytulańsko. Żyjemy sobie razem i korzystamy z super pogody i parku. Są też fotki ;) Fraszynka tam, gdzie pieski czują się najlepiej :) Na swoim posłanku z ulubioną zabawką: A tu minka trochę niewyraźna, bo Pani się zbiera do pracy i dopiero jak wróci będzie spacerek i mizianki... 28 czerwca 2013 napisałam: I kolejny "kop" do dalszego działania, czyli wieści od Lalki :) Nastroje Lalkowe w zasadzie bez zmian, czyli znakomicie.Natura wiecznego szczenięcia, zdaje się, pozostanie jej na zawsze. Boi się jednego z naszych sąsiadów, zaskakujące to, chyba kogoś jej przypomina, jakieś demony z przeszłości? Prosiłam o radę znajomą behawiorystkę, mamy zalecenia, ale teraz sąsiad wyjechał na działkę i nie ma go do października, więc problem chwilowo nieaktualny. Udzieliła nam też sporo wskazań w sprawie Lali, a przede wszystkim, w krótkim czasie udowodniła mi, że pies rządzi w naszym domu. A wydawało mi się, że wcale, ale to wcale jej na to nie pozwalamy. Za to w innym sąsiedzie się Lala kocha, i to z wzajemnością.Takie miziu, miziu, że hej... Z ciekawostek o Lali, to boi się burzy o wiele bardziej, niż w zeszłym roku. Czuje burzę daleko, daleko przed nami, nie chce wychodzić, ciągnie do domu i potrafi w związku z burzą (byłą, obecną, przyszłą) nie sikać kilkanaście godzin. W czasie burzy bardzo panikuje, sapie i sapie, łazi przy mojej nodze jak raczkujący niemowlak. A trudno jest ignorować kogoś, na kogo ciągle się wpada. Wolelibyśmy, żeby się bała w jakimś kącie. A ona ciągle swoje. Włosogłówka, jak to ona - lubi wracać. Leczymy, odrobaczamy, żyjemy dalej. Nasza behawiorystka jest też lekarzem, więc to sporo ułatwia. Sezon na kleszcze chwilowo zakończony, po prostu nagle przestała przynosić, a w szczycie znajdowaliśmy średnio 1 dziennie. Za to komary dopisują jak cholera. Więc spacery krótsze, bo się nie da. Zaliczyliśmy wspólny wyjazd do Biskupina, w sierpniu jedziemy na tydzień nad morze - znalazłam fajne domki, gdzie można z psami. Podsyłam link, może się komuś przyda. Między Krynicą, a Piaskami, domki w lesie, wszędzie daleko, a plaża blisko. Lubimy tak. http://lesniczowka.nadmorze.pl/ Załączam kilka zdjęć, przeważnie z gatunku - "pies ucieka, komary gryzą, zdjęcia do niczego". Pozdrawiam Panią, pana Sławka i wszystkich Waszych! Co tam jakość zdjęć, jeśli się na nich widzi, to co się widzi. A p. Ewie odpisałam, że jeśli Lala rządzi sprawiedliwie i nie wprowadza terroru, a wszyscy są szczęśliwi, to ja bym niczego nie zmieniała - niech rządzi dalej :razz: :evil_lol: A teraz to, na co wszyscy czekają, czyli foty: Pilnuję Józka jak oka w głowie! A tu Zosieńka pilnuje mnie ;) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
28 maja 2013 napisałam: A póki co, podzielę się z Wami radością ze szczęścia Duszki! Była ze swoją ukochaną p. Barbarą w gościach, gdzie poznała 2 pieski i fantastycznie się wśród nich odnalazła. Nie sprawiała żadnych kłopotów ani w podróży autem (ponad 200 km w jedną stronę) ani w gościach. Jestem z niej dumna jak paw! :) A oto Dunia i jej nowi psi przyjaciele: No to jeszcze zacytuję wczorajszego maila od p. Barbary - na dobry początek dnia! Ja sobie poryczałam ze wzruszenia i tak mi błogo, że dzielę tę błogość z Wami ;) Jestem zakochana w Coco a ona -w dodatku- jest moim wymarzonym w każdym wzdględzie psiakiem. Wychodząc do ogrodu, żeby zrobić siusiu, czeka aż ja wyjdę za nią i będę jej towarzyszyć w tym ważnym zajęciu. Czyż to nie jest urocze? Dzisiaj odwiedziła nas Alice, więc odświeżyły swoje relacje. Mimo iż ogród jest mokry, trochę tam pobaraszkowały. Obecnie, leży obok mnie, na drugim krześle i słodko sobie śpi. Ja mam ją w zasięgu ręki i mogę ją (nieustannie) głaskać, podczas gdy ona sobie spokojnie śpi. Wiem, to brzmi infantylnie, nie dbam jednak o to, bo wiem, że Pani mnie rozumie. Jej lękliwość wciąż jeszcze się ujawnia, choć jest coraz lepiej. Bardzo lubi twarożek z oliwą, wiec staram się żeby miała świeży na śniadanie (czyż to nie jest cudowne wariactwo?). Będąc na wyjeździe, o którym wspomniałam poprzednio, miałam okazję porozmawiać z weterynarzem na temat jej diety. Powiedział, żeby zdecydowanie podawać jej preparaty z kurczakiem raczej niż z wołowiną. Podobno wołowina daje więcej uczuleń !? Zbieram rzeczy na bazarek, i gdy tylko będę gotowa, napiszę lub zadzwonię do Pani. Serdeczności Jak ja bym chciała, by więcej ludzi było tak cudownie... infantylnych, Pani Barbaro :) 4 czerwca 2013 napisałam: A ja doniosę przy okazji, że Chmurka już jest z powrotem u nas i wyjątkowo dobrze zniosła tę "rewolucję". Nas poznała, a w domu czuje się tak, jakby nigdy z niego nie wyjeżdżała. Przez te 5 miesięcy u p. Mai bardzo się zmieniła na korzyść - jest pewna siebie, wesoła - nie zostało już nic z zastraszonego, czołgającego się do człowieka psiny... 16 czerwca napisałam: Mamy wieści z domku naszej szalonej Dumci ;) Dumaś stał się największym i najwierniejszym przyjacielem Patryka - syna Pani Kasi. Nie wolno nawet w żartach go uderzyć, bo Dumaś rusza do obrony. Raz złapała Panią Kasię zębami za pupę i odciągnęła od Patryka. Kochana obrończyni:smile: Ma nieograniczone możliwości biegania po podwórku, co skwapliwie wykorzystuje:smile: Bardzo się jednak pilnuje domu i wpada często, żeby skontrolować, czy nic się w czasie jej nieobecności nie zmieniło:smile: Przytyła i waży obecnie 29 kg! Na zdjęciach tego tak nie widać, bo podobno poszło to w masę. Ma na koncie kilka par zniszczonych kapci, kilka poduszek i swoje posłanko, ale w głosie Pani Kasi nie słyszałam jakiejś wielkiej tragedii z tego powodu;-) Uwielbia wychodzić na dwór kiedy tylko ma ochotę. Orzechy włoskie to jej przysmak i rozłupuje je sama Tu gada no i okropnie pyskuje -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
27 kwietnia 2013 napisałam: A oto królewna Śnieżka herbu Śmieszka w objęciach swego Królewicza Huberta 1 maja 2013 napisałam: A ja dostałam maila od p. Henryka, czyli od Rodziny Luny\Igły: U Igły wszystko w porządku, po zimie można ją nazwać "królową dywanu" a nie podwórka, ale jest coraz cieplej i podwórko znów wraca do łask. Oprócz imienia Igła jest też nazywana Pięknotką, Psicą, a przez moją córkę: Słodziakiem. Dołączam kilka zdjęć zrobionych.... wiosną. Igła jest na nich zdecydowanie innym psem niż w czasach zamierzchłych. A oto dowody ;) 13 maja 2013 napisałam: Czy te oczy mogą kłamać?... Kocham Cię, ufam i będę wierna jak... pies :) Duszka wpatrzona w p. Barbarę -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
9 kwietnia 2013 i fotki Bobsleja :)