Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29116
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bardzo dziękujemy, zaraz robię przelew. Za szybko zrobiłam przelew za Tosie i Teosia, ale to nic, pójdzie zaraz drugi Zea obiecała też zakup karmy dla Tosi i Teosia jak się skończy Intestinal
  2. Opłaciłam pobyt i szczepionki. Jagna, czy to na pewno wszystkie wydatki na psiaki? Wydaje mi się, że coś jeszcze było?
  3. Bardzo dziękujemy za rozliczenie. Zaraz wpłacam.
  4. Bardzo serdecznie dziękujemy, to wspaniała pomoc
  5. Nuuka nie może zostać u Ciebie. Koniecznie trzeba poszukać jakiegoś miejsca, gdzie człowiek będzie w domu i stopniowo, bez stresu będzie ją przyzwyczajał do zostawania samej. Ta sytuacja nie działa dobrze ani na Ciebie, ani na Nuukę. Jesteś zmęczona, zestresowana co jest oczywiste, ale to się przenosi na nią. To będzie eskalowało u Nuuki, bo i Ty Limonko jesteś coraz bardziej zestresowana Myślę, że po powrocie zastaniesz dalsze zniszczenia, bo pojawiłaś się i znikłaś - one tego nie rozumie. To moja opinia, może się mylę, ale tak to widzę
  6. Gucio dawno nie był taki bogaty Dostał 400 zł od Ani J. za co bardzo, ale to bardzo pięknie dziękujemy
  7. Chce wierzyć, że tak się właśnie stało. Bardzo mnie to gniecie w środku, wielki mam żal do Janusza, że mnie nie zawiadomił wcześniej...
  8. Tak Asiu, zaksięgowała się i nawet doliczyłam ją do rachunku, ale wpisując ją skasowałam niechcący ten wpis. Już uzupełnione. Przekazałam też Bonuskowi 30 zł z konta naszej Kulki.
  9. W tej trudnej sytuacji pozostałe 30 zł na koncie Kuleczki przekazuję Bonuskowi, naszemu podopiecznemu. Nie mogę uwierzyć, że jej nie ma Bonus,kolejny zamojszczak opuszcza schronisko i wyrusza by pożyć godniej do Kikou. Bardzo prosi o wsparcie na utrzymanie ma tylko 220 zł deklaracji! Potrzebuje 400 zł !! - Psy do adopcji / znalezione - Dogomania
  10. Z całego serca dziękujemy Małgosi D. za wpłatę 100 zł dla naszej suni
  11. Bardzo gorąco dziękujemy Małgosi D. za wpłatę 200 zł dla naszych podopiecznych Powoli szykujemy się do opłacenia sierpnia i jakoś lżej nam na sercu po tej wpłacie
  12. Jaaga walczyła o Groszka bardzo. Nie udało się, ale przecież pozostał dług po leczeniu. Te uzbierane pieniądze choć częściowo pokryją te wydatki. Maleńki miał od początku niewielkie szanse na przeżycie
  13. Kochana Tysiu, bardzo będziemy potrzebowały Twojej pomocy, ale na razie bardzo prosimy wykasuj jego ogłoszenie z olx. Robimy od nowa, zmieniamy treść, zdjęcia. Adopcje Gucia przejmuje Alaskan. Ona będzie rozmawiała z Martą na jego temat i dopiero jak juz wszystko będzie wiadome, zrobimy od nowa ogłoszenia i wtedy będziemy bardzo prosiły o pomoc. Teraz bardzo proszę skasuj jego ogłoszenie.
  14. Bardzo serdecznie dziękujemy za wpłatę 30 z tego bazarku dla naszych psiaków
  15. Długo się zbierałam, żeby napisać ten post. Miałam nadzieję, że wszystko inaczej się skończy, ale trzeba zmierzyć się z rzeczywistością. Kulka zaginęła. Najprawdopodobniej nie żyje, chociaż istnieje szansa, że ktoś ją znalazł i zabrał. Jeszcze w czerwcu była strzyżona, a właściwie golona, bo znowu jej nie czesali i miała straszne dredy. Dostawała leki przeciwzapalne i po nich znowu lepiej chodziła. Kupiłam jej też karmę w puszkach. Tak ją wygolili: Dużo się u nich działo tam na dole. Duży Dżeki został zabrany w lutym przez straż do schroniska. Mimo upomnień nie mieszkał z nimi w środku, tylko najczęściej stał na dworze bez budy na krótkiej smyczy. Dżeki jest nadal na paluchu. Umarł też Włodek, Janusza nie było do końca lutego, bo odbywał karę. Po powrocie nie pił, zajmował się Kulką, chodził z nią na spacery i zdawał mi relacje na bieżąco. Niestety kiedy podeszła do każdego z nich, polizała ich i wyszła, zabrakło wyobraźni, żeby dać mi znać, że nie wróciła na noc. To było 1 sierpnia. Dali mi znać dopiero po czterech dniach, kiedy właśnie dojechałam nad zalew. Nic nie dala moja wściekłość. Kazałam im natychmiast chodzić po krzakach, po lesie. Zawiadomiłam kilka swoich znajomych, którzy też przeczesywali teren. Nigdzie jej nie znaleźli. Zakładając, że wyszła, żeby umrzeć, co usilnie wyjaśniał mi Janusz, musiałaby gdzieś leżeć. Ja po powrocie też ganiałam po krzakach, wchodziłam w dziury, nigdzie jej nie ma. W schronisku też nie, służby oczyszczania miasta też nie zebrały żadnych zwłok w tym czasie. Zapadła się pod ziemię. To niestety wielkie tereny i mogliśmy jej nie zauważyć, ale chcę wierzyć, że ktoś miał dosyć tego, że stale odchodzi sama i potem ma problem ze wstaniem. Nie dało się na nich wymusić, żeby wychodzili razem z nią. Janusz nawet to robił, ale kiedy szedł zbierać złom, ten śmierdzący leń Gośka otwierała drzwi i wypuszczała ją samą. Tak ją spotkała 10 lipca moja koleżanka i na moją prośbę pomogła jej wstać i zaprowadziła do domu: Bardzo mi ciężko, bardzo smutno, bo kilkanaście lat znałam Kuleczkę. Mam nadzieję, że może jednak żyje i jest w bezpiecznym miejscu. Były ogłoszenia na FB z informacją, że gwarantujemy dyskrecję, ale nikt się nie odezwał w jej sprawie
  16. Nadziejko, jak tylko dojdą, od razu potwierdzę. Serdecznie dziękujemy Tobie i Małgosi Oj tak Kochana, niech całe zło mija...
  17. Bardzo dziękuję mojej sąsiadce i Przyjaciółce Agnieszce Sz. za wpłatę 90 zł dla Tosi
  18. Natka jest jednak bardzo ładna, nieduża i nie stanowi zagrożenia dla innych psiaków
  19. O Bonusa był dwa telefony od początku ogłaszania go. Jeden do maltańczyka, drugiego nawet nie pamiętam, ale też durny. Obawiam się, że jego adopcja jest niemożliwa:(
  20. Bardzo dziękujemy za pozytywne informacje o Bonusku. Najważniejsze, że inne psiaki są bezpieczne, a przy tym Bonus ma możliwość spędzania czasu na dworze. Na zdjęciu drugim widać, jak Cię kocha.
×
×
  • Create New...