Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Jeszcze chwilkę. Jej dom gdzieś tam jest, tylko jeszcze nie wie o jej istnieniu.
  2. Jaaga, jeśli możesz zamów Ty. Będziesz wiedziała którą. Mogę od razu przelać Ci za nią kasę.
  3. Dziękujemy bardzo Dorci01 za wpłatę 20 zł dla Fidusia
  4. Dziękujemy bardzo serdecznie mari23 za wpłatę 20 zł dla Bonuska Wpłaciłam też swoją stałą 30 zł za październik.
  5. Pięknie dziękujemy za wpłatę 26 zł dla Tosi
  6. Piątek był jednym z czarniejszych dni w moim życiu. Moje ukochane psiule przyprawiły mnie prawie o zawał. Byliśmy jak co rano na spacerze pod lasem Kabackim. Biegają tam jak szalone z grupką zaprzyjaźnionych psów. Tym razem to była chwila jak zniknęły. Ja odwróciłam się od nich może na 15 – 20 sekund. Mimo, że mają przy obrożach GPSy, ja pechowo w piątek nie zabrałam ze sobą telefonu. Byłam pewna, że przybiegną za kilka minut. Razem z nimi poleciała sunia znajomych i ona po kilku minutach wróciła. Kiedy nieobecność się przedłużyła do 25 minut wyprosiłam będącą z nami na spacerze sąsiadkę, żeby pojechała do mojego domu i przywiozła mi telefon. Jacek niestety był na spotkaniu w firmie, a poza tym nie zainstalował na nowym telefonie śledzenia GPS. Kiedy Rita przywiozła mi telefon, a przy okazji zawiozła do domu maluchy (Peruszke i Figurkę) weszłam w GPS i nogi się pode mną ugięły jak zobaczyłam gdzie są. Z tego wielkiego lasu pognały kilka kilometrów dalej i wyszły na miasto. Od razu ruszyłam ze znajomą że spacerów samochodem. One biegły cały czas, nie udało nam się przeciąć im drogi na kolejnej ruchliwej ulicy. Byłam sparaliżowana ze strachu, że zginą pod kołami jakiegoś samochodu. Dogoniłyśmy je w drodze do Powsina. Nikomu nie życzę takiego koszmaru. Kiedy GPS pokazał, że jesteśmy tam gdzie one, wyskoczyłam z auta prawie na środku ulicy wołając je głośno. W tym momencie oboje wybiegli z lasu. Ogony im się urywały ze szczęścia, że mnie znalazły, a ja padłam na kolana i płakałam obejmując je. W domu, na spokojnie prześledziłam trasę ich biegu. To cud, że przebiegając przez 12 ulic w tym przez 6 kilkupasmowych i ruchliwych żyją. Nic im się nie stało. Dla mnie to nauczka na całe życie, że nawet jeśli psy są posłuszne i oddalają się na tyle, że od razu mogę je namierzyć i przywołać, to może zdarzyć się taka historia, że pobiegną dalej i zgubią drogę powrotną. Koszmarne półtorej godziny. Przebiegły kilkanaście kilometrów. Przy lesie cały czas stała moja sąsiadka i chłopak znajomej, która wsiadła ze mną do samochodu i pilotowała mnie obserwując GPS. W pewnym momencie wydawało się, że się rozdzieliły i Baluś nie przebiegł jednej bardzo ruchliwej ulicy, więc wysadziłam ją blisko biegnącej Luki i jechałam do Baloo. Okazało się chwilę potem, że Balutkowi padł GPS i prawie na pewno biegnie dalej z Luką, więc zawróciłam po znajomą i goniłyśmy je dalej. Ellig przesłała mi potem ich zdjęcia z FB. Ktoś je zobaczył przy jednaj z ulic i zrobił zdjęcie z pytaniem, czy ktoś ich nie szuka. Jedna osoba poznała moje psy i napisała, że zna je ze spacerów pod lasem. Wiedziała, że przyjeżdżam tam samochodem, a mieszkam gdzie indziej. Wyszła, żeby je zawołać, bo znają ją, ale już ich nie było. Ten moment, kiedy wyskoczyły z lasu i przybiegły do mnie… poczułam taka ulgę, takie szczęście, że są. Myślałam, że Balutek kuleje, a on tak kręcił ogonkiem, że aż go przewracało. Od nowa uczymy się przywoływania, pilnowania się mnie. Przez jakiś czas nie będą mogły biegać swobodnie po krzakach, musze je cały czas mieć na oku, nie tylko słyszeć.
  7. Pięknie dziękujemy Nadziejko! Pewnie dojdzie w poniedziałek
  8. My również bardzo dziękujemy za karmę dla naszych suniek
  9. Bonuskowe zasoby finansowe kurczą się szybko. Dzięki deklaracjom dobrych duszków nie leciały na łeb na szyję. Niestety deklaracji stałych mamy na połowę utrzymania Bonuska, dlatego już teraz zaczęłam poszukiwanie dofinansowania dla niego. Dzisiaj dostal aż 200 zł od Małgosi i Rafała. Dziękujemy z całego serca!
  10. Opłaciłam pobyt Tosi ze wrześniu u Jaagi. Jeden paragon dotyczy Tosi, drugi naszej Poli.
  11. Jeden paragon dotyczy Poli, drugi naszej Tosi. Opłaciłam dzisiaj pobyt obu suniek u Jaagi we wrześniu. Bardzo dziękujemy Dorocie Ś. za wpłatę 100 zł dla Poli i Małgosi i Rafałowi za wpłatł150 zł Znowu udało się zamknąć miesiąc bez minusa!!!
  12. Bardzo dziękujemy też Annie G-R za wpłatę stałej 60 zł za wrzesień
  13. Bardzo dziękujemy Kasi K. za wpłatę 50 zł dla Poli
  14. Bardzo dziękujemy za ogłoszenie. Obawiam się tylko, czy Łódź to nie za daleko. Może udałoby się zrobić to ogłoszenie gdzieś pod Warszawą? Nie znam się na ogłoszeniach na olx, więc może głupio pytam, ale może Piaseczno, Józefów, Piastów, czy Pruszków wchodziłby w grę?
  15. Kilka dni nie zrobi już różnicy. Zdrowie Andrzeja jest teraz najważniejsze. Poza tym to rzeczywiście dobry pomysł, żeby chwilę został w jednym miejscu, żeby uwierzył, że to póki co koniec zmian.
  16. Cudowne wiadomości! Tak się cieszę, że Cudny Fafel zaakceptował nowe miejsce W tej sytuacji najlepsze dla niego jest pozostanie u Jaagi do czasu znalezienia nowego domku. Kolejna zmiana mogłaby odbić się bardzo na jego psychice. Mnie aż ręce świerzbią, żeby wyciągnąć mu te martwe kłęby z pupy. Oby jak najszybciej udało się umówić wizytę u groomerki
  17. Psiak jedzie już do Jagny. Wsiadł grzecznie, jest spokojny w drodze. Karma zdążyła dojechać, jedzie więc wyposażony. Będzie dobrze. Asia jest kompletnie rozstrojona Nie ma jak teraz pisać, bo jest poza domem.
  18. Wszystko się uda. Trzymamy oczywiście kciuki, ale bardziej za Ciebie, żebyś nie padła ze stresu. W tej chwili potrzebne jest finansowe wsparcie Cudnego, bo po opłaceniu dotychczasowego hotelu na koncie będzie pusto.
  19. Co by nie było teraz najważniejsze jest ogarnięcie tej sytuacji. Najważniejsze, że dzisiaj Cudny będzie już pod opieka osoby doświadczonej i radzącej sobie z różnymi psimi sytuacjami. Asiu, jestem z Tobą. Podjęłabym taka samą decyzję i zawiozłabym swojego podopiecznego do domowego DT. To była dla niego szansa na poznanie normalnego życia. Działasz zawsze dla dobra tych zwierzaków.
×
×
  • Create New...