Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11745
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Każdy sposób jest dobry jak jest skuteczny . Ja też tak mam, że jak mnie coś nurtuje to mało gadam choć na co dzień gaduła jestem że strach . Teraz tylko czekamy żeby piesio skradł serce mężowi. Poprzedniego psa nie zastąpi, wiadomo, każdy pies jest inny i każdy trochę serca skrada ale mam nadzieję, że temu nowemu kawałek serca mężowego uda się zdobyć .
  2. A jak przekonałaś męża?
  3. Czyli rozumiem, że teraz psiak jest u Ciebie? Jeśli tak to super! Tak o niego walczyłaś że sądzę, że będzie miał teraz niebo na ziemi . A swoją droga chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego schroniska czasami tak utrudniają adopcję. Zwłaszcza, tak jak w tym przypadku, ktoś jest zdecydowany, chce jechać kawał drogi po prostu mu zależy... Niepojęte... Ale najważniejsze, ze psiak ma dom!!!
  4. Nadal czekamy, nie zniechęcamy się...
  5. Tak jest, czekamy na więcej wieści. Najważniejsze, że psiak bezpieczny...
  6. Pytanie czy ni pije czy tylko ludzie nie widzą jak pije? Bo może pije np. w nocy albo jak nie ma człowieka w pobliżu... Bo skoro nie odmawia jedzenia, na spacerach robi co trzeba to naprawdę nie sądzę żeby nic nie piła...
  7. Pytanie czy nie pije czy tylko ludzie nie widzą jak pije? Bo może pije np. w nocy albo jak nie ma człowieka w pobliżu... Bo skoro nie odmawia jedzenia, na spacerach robi co trzeba to naprawdę nie sądzę żeby nic nie piła...
  8. Bardzo dziękuję za zmianę tytułu - ten jest taki "sokojniejszy" bo poprzedni powodował szybsze bicie serca :-)
  9. A, to ok. Teraz rozumiem :-). Bo bałam się, ze on zagrożony a ja, gapa, czegoś nie doczytałam :-) Bardzo dziękuję za wyjaśnienie :-).
  10. Mam pytanie. Trafiłam do Marcelka właśnie poprzez jakiś bazarek. Przeczytałam sporą część wątku / rok 2016 dokładnie/ i nie wiem dlaczego jest taki a nie inny tytuł tego wątku? Możecie mi to jakoś w skrócie wytłumaczyć? Bo ja nie trafiłam na informację, ze Funia chce "pozbyć się" psiaka...
  11. Tyś nie rezygnuj z klatki. Być może się zdarzy, że jednak jakoś uda Ci się odwiedzić dom i wtedy razem z elficzkową coś zdziałacie. A jak nie będziesz miała klatki to znowu nic nie zdziałacie... Tyle czasu czekania na okazję żeby ta klatkę przewieźć a teraz jak jest możliwość to nie... Z klatką elficzkowa może nawet próbować sama - bez klatki nic nie zrobi...
  12. Jeśli piszecie o Zooplus to ja mam tam zniżkę co prawda tylko 3 proc. ale mogę coś dla Was zamówić.
  13. A mężowi przy okazji podsuń "Testament psa" czy jakoś tak. Znajdziesz w necie... I spokojnie poczekaj, ochłonie, przemyśli to może się zgodzi... O koty raczej się nie martw - jak koty są w domu to z reguły psy się do nich w miarę szybko przyzwyczajają. Gorzej jak kot przychodzi do domu gdzie jest pies...
  14. Tyś, ja miałam przez kilka lat w domu taką sunię jak Tinka. Fakt, jak ją adoptowałam ona miała już 14 lat... Też żyła jakby swoim życiem, ba, koleżanka powiedziała o niej, że jest taka jakby "autystyczna". Ale jednocześnie była przekochaną suczką, moją suczką. Myślę, że jak Tinka znajdzie swojego człowieka to albo się zmieni albo ten ktoś pokocha ją taką jaka jest :-) A swoją drogą ja teraz mam w domu czarną Tinkę, dlatego bardzo, bardzo kibicuję tej Twojej Tinusi :-).
  15. Kociak już w domu? Jak samopoczucie? Jego i opiekunów .
  16. Tyś, kochana, przemyśl sprawę i na spokojnie / wiem, że teraz to trudno/ napisz ile kasy potrzeba. Oczywiście nie będą to kwoty takie na 100 procent ale zawsze coś orientacyjnie. Czyli ile mniej więcej sterylka, ile orientacyjnie u wetów w Zamościu, ile za przetrzymanie. Pytałaś może u Murki czy miałaby miejsce dla jakiegoś psiaka? Może udałoby się umieścić u niej tego długowłosego psiaka? Jeśli nie to zapytaj i ewent. zaklep miejsce. Plus informacja za ile. Chodzi o to że musimy wiedzieć ile kasy będzie potrzeba, choć w przybliżeniu. I uważam, że tą kasę trzeba już zbierać. Może będą potrzebne bazarki. To wtedy też jest kwestia czasu bo na bazarek potrzeba ok. miesiaca a pieniądze mogą być potrzebne szybciej... Jak nie u Murki to może jakiś inny płatny tymczas? Bo chyba nie możemy czekać na BDT tak w nieskończoność, szkoda psiaka...
  17. Jeszcze jedna fotka Grzesia a jutro coś ciekawego napiszemy o Tince...
  18. Kochani, przepraszam za długie milczenie ale posypało mi się wszystko w życiorysie i mimo, że staram się to jakoś odpowiednio poukładać to ciągle brak mi czasu . Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie wpłaty jakie zrobiliście na dług Tinki. Od ostatniego rozliczenia wpłynęło: - od Malwy 150 zł. / za m-ce od kwietnia do września/ - od Certusowej 120 zł. / za cztery miesiące/, - od Marudy666 - 40 zł. / za cztery miesiące/, - od Pauli_t 15 zł. / za trzy miesiące/, - od Dulskiej 60 zł./ za trzy miesiące/, - od Magdy222 60 zł. / za dwa miesiące/, - od Agat21 30 zł. / za trzy miesiące/, - od Livki i Nikusa 165 zł. / za trzy miesiące/, - od Jolanty08 30 zł. / za trzy miesiące/ - od Mattilu 100 zł. / za pięć miesięcy/ razem to 770 zł. Chciałabym tu jak najserdeczniej podziękować wszystkim wpłacającym za każdą przekazaną złotówkę, Ogromne dzięki - jesteście kochani wielcy! Dla Was wszystkich piękne podziękowania od Tinki i ode mnie... Tym sposobem konto Tinki wynosi 76 zł. na plusie . A biorąc pod uwagę, że mam do wstawienia paragon od weta za badania - takie podstawowe - Tinki oraz za kropelki na pchełki na 75 zł. o ile dobrze pamiętam to jesteśmy z idalnie wyrównanym kontem!!!! A myślałam, że się nie uda... A u Tinki wszystko w porządku. Miesiąc temu byłyśmy we dwie w Tychach. Tina się czuła jak u siebie bo w końcu u siebie była . Mam fotki z tej wycieczki i postaram się na dniach je wstawić. Oczywiście musiałam odwiedzić tyskie schronisko bo wypatrzyłam tam trzy psiaki siedzące za kratami ponad 10 lat. Może spróbujmy im jakoś pomóc? Szczególnie za serce chwycił mnie piękny Grzesiu, od 2006r. w schronisku. Będzie miał lada moment wątek na dogo bo psiak nie ma już siły na czekanie i poddaje się . Oczywiście, jak tylko założę wątek wstawię link u Tinki bo bardzo będę liczyła na Wasze cenne rady... Na razie jedna fotka Grzesia z dawnych lat:
  19. Sama przyjemność z oglądania :-).
  20. Joanko jest jeszcze taki preparat uspakajający, który aplikuje się zwierzakowi na kark, jak kropelki na pchełki. Mnie to proponowano dla psa to sądzę, że dla kota też są. To wygodniejsze niż taki preparat do kontaktu bo jest ze zwierzakiem wszędzie. Może ewent. o to zapytaj weta...
  21. Cieszył się bo wrócił do DOMU...
  22. A nie można mu tej łapy zabandażować? Albo założyć np. dziecięcą skarpetkę / taką z odciętym dołem?/. Ja miałam kiedyś kotkę po sterylce nie mogła nosić ani kołnierza ani sukieneczki bo zastygała bez ruchu i tak trwała nawet parę godzin. Wtedy mój wet poradził mi przyciąć odpowiednio damską podkolanówkę, w odpowiednim miejscu podkleić wkładkę higieniczną i dzięki temu spokojnie przeżyłyśmy tych kilka trudnych dni...
×
×
  • Create New...