Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11745
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Dlatego napisałam, że Cię rozumiem :-). W sytuacji gdy w domu są już zwierzaki naprawdę trzeba wszystko wziąć pod uwagę bo decyzja na hurrrra może być brzemienna w skutkach.
  2. Perełko dziękuję za odpowiedź. Całkowicie rozumiem Twoje stanowisko. Super że jest jeszce jedna osoba pomagająca psiakom tam na miejscu .
  3. Mogę się tylko pod tym podpisać. My możemy tu wymyślać różne scenariusze ale tylko Ty Tyś i Elficzkowa znacie te psiaki. Wasze zdanie jest najważniejsze. Perełko a Ty skąd jesteś? Psiaki mają daleko do Ciebie? Pytam bo tak myślę, że rzeczywiście z Tinusią może być tak że jak się ją raz złapie to drugi raz to się może nie udać... Więc może jakby się udało złapać Tinusię jakoś tak zaraz po przyjeździe Tyś i dowieść do Ciebie to zanim Tyś by wracała do Wrocławia to sytuacja byłaby jasna - czy może u Ciebie zostać czy np. jedzie do Szafirki. I gdyby coś nie zagrało to ona by pojechała zamiast Liska ... Bożesz, jakie to wszystko trudne jak to zorganizować żeby tym psiakom mądrze pomóc .
  4. Kawał psiej kobity z niej jest . A skąd ona? Ze schroniska? Z jakiego miasta? Jakoś mam przekonanie, że będzie jej u Was bardzo dobrze .
  5. To może jakoś zróbmy "burzę mózgów" jak zebrać kasę na psiaki i jakimś cudem zabierzmy ich choć na początek w jedno miejsce? Ja też myślę ze Lisek szybko znajdzie domek i zbyt długo nie będzie dogomaniaków obciążał. Dłużej domków może szukać Tinka i Rudy ale gdyby byli razem przynajmniej na początku to później łatwiej byłoby ich rozdzielić... Może zapytać Murkę czy by ich nie przyjęła? Może ma jakiś większy boks i dałoby się ich umieścić razem? Może "za pakiet" byłoby trochę taniej? A i koszty transportu byłyby wtedy trochę niższe... Ile jest deklaracji na Liska? Jest coś w skarbonce psiaków? Oczywiście poza tym co potrzebne na jedzonko... Strasznie mi ich żal, przez to że istnieje niebezpieczeństwo ich rozdzielenia... Wiem, że to dla ich dobra ale jednak...
  6. Teraz czekamy na relację :-).
  7. Najlepiej byłoby zabrać od razu całą trójkę... Tylko jak to zrobić? Te co zostają nie rozumieją, że przyjaciel właśnie zaczął lepszy etap swojego życia, pewnie na swój sposób te tęsknią i się martwią o przyjaciela...
  8. Jo37 bardzo szanuję Twoje podejście do adopcji, nie tylko zagranicznych, ale może niech ta Ewa O. odwiedzi Ewelinę? Co szkodzi? Znany na dogo UBOCZE ma tą Ewę w znajomych na FB więc zapytałam go o nią. Napisał mi / spokojnie - pozwolił przekazać to na dogo :-) /: Ewa O. jest znana na zwierzolubnym FB, chocteraz mniej udziela się i miano zawsze do niej zaufanie. Ja zdecydowałbym się przecież nie raz i nie dwa polskie wizyty też kończ ą się tak, że chętny psiaka nie dostaje... A chociaż będzie wiadomo co i jak...
  9. Ale z jej profilu na Fb można wywnioskować, że zwierzaki są dla niej naprawdę ważne. Nie każdy kochający psiaki jest na dogo. Może jest też tak, że nie nie pamięta nicku tylko np. hasła. Już nie jedna osoba na dogo zakładała nowe konta bo zapomniały hasło i za skarby świata nie mogły wejść na swoje konto...
  10. Ten czas leci jak szalony i nawet nie zauważyłam, że tak bardzo dawno nie pisałam u Tinki . Wstyd i hańba . W tym czasie wpłynęło dla naszej suni: - od Dulskiej 20 zł. - od Pauli_t 15 zł./ za 3 m-ce/ - od Agat21 40 zł./ za 4 m-ce/ - od .Nikusia i Livki 55 zł. - od Jolanty08 10 zł. - od Magdy222 180 zł./ za 6 m-cy/ - od Cetusiowej 90 zł./ za 3 m-ce/ - od Marudy666 30 zł./za 3 m-ce/ - od Mattilu 100 zł. / za 5 m-cy/ Razem: 540 zł. Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie wpłaty!!!! Z tej kwoty wydałam na Tinkę 70 zł. na szczepienia, odrobaczenia i zabezpieczenia przed pchełkami, kleszczami itp. A biorąc pod uwagę, że z ostatniego rozliczenia Tinka miała w skarbonce 1 zł. to na dziś w skarbonce suni jest aż 471 zł. Duuuuużo kasy . Na razie lecę uaktualnić pierwszą stronkę a jutro ciąg dalszy wiadomości od nas .
  11. Ja też zaglądam i z przyjemnością oglądam fotki.
  12. Pani z Tarnowskich Gór niech delikatnie podsunie mężowi testament psa. Znajdzie w necie. Już niejednemu rozpaczającemu pozwolił spojrzeć inaczej na śmierć ukochanego psiaka...
  13. Ale z drugiej strony Małgosia zakochała się w Piracie, też było masę obiekcji przed tą adopcją, a dziewczyna udowodniła wszystkim, że Pirat jest dla niej tym jednym jedynym. I psiak zamieszkał w Belgii a my mamy relacje z jego życia na dogo :-). Ewelciaaaa1989 - nie trzeba psiakowi zakładać nowego wątku :-). Jeśli dojdzie do tej adopcji, a wierzę, że tak, bo widzę, że Ci naprawdę zależy, to ten wątek Axela przenosi się do innego działu a my dalej na niego zaglądamy i podziwiamy fotki oraz czytamy fajne wiadomości :-). A swoją drogą - te zmiany na świecie nawet na dogo się przydają bo teraz prawie w każdym zakątku kuli ziemskiej jest jakiś Polak czy Polka i można zrobić wizytę przedadopcyjną :-).
  14. A co byłoby z transportem?
  15. Może to nie jest tak źle że będzie zima. Moja sunia, którą adoptowałam po tym jak 12 lat siedziała w schronie jako nieadopcyjna tak bardzo bała się wszystkich i wszystkiego, najpiękniej otwierała się na śniegu. Uwielbiała po nim biegać, wchodziła na każdą zaspę i tyle w niej było radości z tego! Uwielbiałam na nią wtedy patrzeć. Może z Bajką będzie podobnie bo jak na razie jej zachowanie bardzo przypomina zachowania Tary...
  16. Jak prawdziwy mężczyzna :-). Fajnie, że zdrowotnie jest ok. Zawsze to mniej stresu i dla psiaka i dla Was. Mąż już zawojowany przez Maksia? Czy jeszcze się opiera jego urokowi?
  17. Śliczne zdjęcia, śliczny psiak. Ciekawe co powiedział wet?
  18. Super wiadomość! Bardzo się cieszę, że kicia ma DS!
  19. Ja zrobię przelew dzisiaj też za X i XI ...Też wpłyną po 1.11...
  20. A do Wrocławia dałoby się?
  21. Ty Wrocław a ja Szczecin, jeszcze dalej niż Ty... Do mnie to nawet jakiś okazjonalny transport trudno znaleźć ... A koteczka jest super, chętnie bym ją wzięła ... A byłaby możliwość zorganizować transport do Wrocławia? Zorientuj się... Moja sąsiadka wyjechała na Wszystkich Świętych i gdzieś za tydzień będzie wracała. Wiem, że ma przesiadkę we Wrocławiu... To kociara z krwi i kości więc by ją przywiozła...
  22. Tyś, ja bym ją może i wzięła na DT /za karmę i weta niestety/ ale jestem stanowczo za daleko. Dokładnie drugi koniec Polski... Mam w domu trzy koty ale myślę, że jakoś by się towarzystwo dogadało...
  23. W takim razie czekamy na fotki :-)
×
×
  • Create New...