Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84845
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. Jest duża nadzieja , że maluch sobie poradzi. Współczuję Szafirkom emocji . Przeżyłam taką sytuację parę lat temu , gdy wyrwałam śmierci malusią sunię .
  2. Dr Bieżyński cały czas ma obawy czy łapinka się zrośnie. Dopiero rentgen to pokaże. Prosił , by za bardzo nie biegała. Ona biega czasem po płaskiej powierzchni. Wskakuje też na kanapę ,ale ja zdejmuję ją z niej. Na nasze łóżko ją zanoszę i zdejmuję. Schody ma cały czas ruchome. Tycia leży teraz u boku męża i się dopieszczają. Mąż ją smyra. Jak przestaje, to sunia się podsuwa pod rękę. Nawet zaszczyt kopnął pańcia, bo Tycjana polizała go po palcach.
  3. Jest szansa , że maluch nie da się choróbsku. Dobrze, że Reszka nie ma objawów.
  4. Dobrze wiedzieć. Oby nie musiało się przydać. Łapcia już wygojona tylko Tycia chce koniecznie naprawić ją po swojemu i dlatego chodzi jeszcze w zabezpieczeniu. Dzwoniłam dziś do dr Bieżyńskiego. Powiedział ,że nie jednak sensu teraz robić zdjęcie tylko za ok. 2 tygodnie. Będę się umawiać tym razem na moje szczęście na klinice. Mam do niej 2 przystanki tramwajowe , a nie 10 km przez pół miasta w korkach. Chomiczek opalał się dziś na ogródku na słonku.
  5. Isiaczku, wydaje mi się , że tycia ma spory zapas funduszy. Koszt operacji pokryty, u mnie nie ponosi żadnych kosztów. Zresztą mam w zapasie jeszcze 500 zł. Ale decyzyjna jest Tola i niech ona się wypowie na temat Twojego pytania. Ja w każdym razie dziękuję , że pomyślałaś o przerośniętym chomiczku.
  6. A niech to . Oby maluch dał radę i inne psy się nie rozchorowały. I oby Szafirki się nie załamały.
  7. Ona od czasu do czasu da buzi wnukowi , liże ręce męża. Ale buzi w buzi nie chce mu dać. Niestety jeszcze ucieka nawet przede mną i gdy się poddaje albo z radości jak wracam spoza domu, siusia. Dziś biegała po ogródku pierwszy raz jak szalona. Goniła też zabawowo kotę. Komicznie to wyglądało jak wyrośnięty chomik gonił kotka. Kulka zawsze była u nas najmniejsza z futrzaków , a teraz jest inaczej. Sowa, doskonale Cię rozumiem.
  8. Jesteśmy. Ja padłam z powodu mojej nauczycielskiej roli jaka mi przypadła. Wysiadłam też trochę zdrowotnie. No i bazarek też mnie wykończył. A dochód będzie pewnie niewielki. Tycia ma się coraz lepiej. Oczyściłam jej łapkę ze zgolonej sierści obklejonej krwią i okazało się , że jeszcze jest ranka z boku paluszka. Założyłam lekki opatrunek i woreczek , żeby się nie dobierała. W trakcie spokojnego chodzenia na ogół podpiera się łapką , ale w czasie biegania unosiła ją do wczoraj. I nagle ku naszej radości zaczęła biegać na niej. Królewna cały czas ma na moich rękach ruchome schody. Chodzi za mną krok w krok. I niestety płacze za mną też. Będę ją uczyć żyć beze mnie jak nie będę musiała jej nosić po schodach. Oczywiście śpi z nami. Ciągle siusia i kupcia w domu , oczywiście na ogródku też. Zarówno mąż jak i wnuk uwielbiają ją i ciągle zabiegają o jej względy. A ona ma ich dosłownie w nosie. Mi daje buzi na polecenie " Tycia , daj buzi" , a od nich się odwraca. Już nie warczy jak futrzaki przechodzą koło jej miski. Tycia zyskała poważne , pełne imię - Tycjana. Planuję umówić się z wetem na koniec tego tygodnia , jeżeli uzna , że trzeba już robić zdjęcie łapinki. Bo jechać , żeby tylko zerknął na nią, to szkoda mi czasu.
  9. To dobrze, że nie mieli kontaktu. Fizycznie to można dać surowicę. Ale jak widać , na szczęście nie ma potrzeby.Czy skóra się poprawiła?
  10. Biedne psiaki. Cud , że przetrwały. Mimo , że rodzeństwo i mieli takie same losy , to jak różna jest ich reakcja psychiczna.
  11. Pajda wygląda na wyluzowaną . Dobrze jej jest jakniewiemco. A jakie jest w końcu rozpoznanie choroby skóry u Reszki? Jest lepiej ?
  12. Super informacje , no ale trudno było sie spodziewać innych. Zarówno dom jak i piesio są ekstra lux, torpeda.
  13. Bazarek na wyróżnienia https://www.dogomania.com/forum/topic/351947-szybki-na-dzień-dziecka-do-2305g22/
  14. Bazarek na wyróżnienia https://www.dogomania.com/forum/topic/351947-szybki-na-dzień-dziecka-do-2305g22/
  15. Chyba powinien nazywać się( Ś)Wirus :) Niedobrze z tym siuraniem , może to być męczące. Pewnie wyprowadzasz go regularnie na ogród. Są jakieś środki , które zniechęcają psy do siurania.
  16. Szczepionka przeciw parvowirozie jest z żywych , osłabionych wirusów. W sytuacji , gdy Imbir był osłabiony, mogła wywołać chorobę.
  17. Biorąc pod uwagę , że choroba Imbira mogła być wywołana szczepieniem , a nie zarażeniem się od innego psa, te kroki wydają się być wystarczające.
  18. Czy zostały podjęte kroki w związku z chorobą Imbira?
  19. Wczoraj przekazałam manele ślicznej i przemiłej córci katakka. Mam nadzieję , że się przydadzą.
  20. Bogusik , nie masz racji pisząc , że gdyby ktoś inny wziął Imbirka , to by się sprawy potoczyły inaczej. Nikt nie jest w 100 % zapewnić , że on by nie umarł. TO NIE WASZA WINA , ANI SZAFIRKÓW !!! szafirka pytała czy zmienić weta. Trzeba się nad tym zastanowić. Jeżeli szafirka miałaby dość odwagi , żeby porozmawiać z wetem szczerze , jakie są zastrzeżenia co do jego postępowania, to jest szansa , że na przyszłość nie powtórzy błędów i będzie ostrożniejszy. Ludzie powinni się uczyć na błędach. Jeżeli uniesie się honorem , to trzeba lepiej się z nim pożegnać.
  21. rozi ,trochę Cie ponosi. szafirka robi co może i robi to bardzo dobrze. Nie jest wetem. Komuś musi ufać. Trudno też , aby każdy krok konsultowała w sprawie każdego psa z jego opiekunem. I nie ma to nic wspólnego z braniem pieniędzy czy nie. Tak się składa , że ja pisałam co najmniej 2 razy o moich zastrzeżeniach odnośnie postępowania weta. Nie ma co już roztrząsać tego co się stało , bo się nie odstanie. Trzeba wyciągać wnioski na przyszłość. Może przyjąć pewne zasady np. że każdy stary, chory lub wyniszczony pies na wstępie ma badania krwi. Pierwsze to odpchlanie , po 2-3 dniach 1. odrobaczenie. Szczepienie, również przeciw wściekliźnie tydzień po 2 . odrobaczeniu.
×
×
  • Create New...