Poker
Members-
Posts
84846 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Coś więcej na temat?
-
Mittsu z łańcucha w DS:) Dziękuję za pomoc sunieczce:)
Poker replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Ciekawe czy sunia już jedzie. -
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Mazowszanko , załóż mu jeszcze obróżkę i przypnij dwie smycze. Wierz mi , że sprytne psy potrafią wyjść nawet z guardów. Tak teraz pomyślałam czy uczenie chodzenia go na smyczy już teraz jest konieczne? czy może poczekać aż nabierze więcej zaufania? DT w domach z ogródkiem mogą taką możliwość , żeby naukę opóźnić . Chyba , że on nie chce wracać do domu . Uważaj przy ewentualnym kupowaniu łańcuszka , bo są delikatne i prawie krowie. -
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Przydałaby się smycz łańcuszkowa , coby nie mógł przegryźć. Przypuszczam , że przy pierwszej okazji wybrałby wolność. -
Ale się dzieje .
-
Bardzo nam z Tycią miło , że tyle życzliwych osób troszczy się o nią. Wieczorem odwinęłam opatrunek i jest wielka poprawa. Obrzęk jest mniejszy , rana też zmalała, więc nadal będę stosowała maść homeopatyczną chociaż żel z aloesu mogę w każdej chwili mieć do dyspozycji . Tycia na szczęście nie dobiera się do łapki , uszyty przeze mnie woreczek zdaje egzamin. Dziś momentami podpierała się chorą łapcią. Malizna ładnie je, sio i koo w większości na ogródku. Dziś nie burczała ani na Dolarka , ani a sunię gdy przechodzili blisko jej miski. Oczywiście nadal jest noszona po schodach w ręcznej lektyce i wtedy dostaję mnóstwo buziaków. Ona chodzi za mną jak cień. Aż się martwię , że tak bardzo się przywiązuje do mnie. Śpi z nami i na szczęście nie zeskakuje sama z łóżka. Chodzenia na smyczy na razie jej nie uczę ze względu na łapkę. Szelki kocie ma założone i dzięki temu mam do czego przywiązać tasiemki od woreczka. Dziś nie mam zdjęć. Jutro może coś cyknę.
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Jeszcze zamach. I tak jak na strachulca jest bardzo dobrze. -
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Poker replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Super wiadomość, że już jest na prostej. -
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Jak on zjadł i się przemieszcza, to znaczy ,że już nie jest bardzo przymulony. Albo ma spokojny charakter albo się boi. Ale mam wrażenie , że jest spokojny. -
Jesteśmy. Doktor stwierdził , że Tycia albo nie miała czucia w tym palcu i dlatego zaczęła gryźć albo z powodu obrzęku , który po operacji i zdjęciu gipsu jest czymś normalnym. Krążenie w całej łapce jest zachowane. W najgorszym przypadku być może trzeba będzie palec amputować , ale to jest wielkie MOŻE. Gwóźdź nie przechodzi przez nadgarstek , więc nie ma szans , żeby wylazł na stópce. Podobał mu się woreczek , który uszyłam. W razie gdyby się dobierała do łapci , mam założyć kołnierz czego sobie u niej nie wyobrażam nie mówiąc o tym skąd go wziąć na taką maliznę. Tycia tym razem nie sfajdała się . Po powrocie ładnie zjadła kolację, chrupki i indyka. Nawet nie warknęła na Sunię , gdy ta podeszła do miski w trakcie kolacji Tyćki.
- 1173 replies
-
- 10
-
-
-
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
Poker replied to Anula's topic in Psy do adopcji
On ma już swój wiek. W tm okresie pojawiają się różne wytwory natury jak tłuszczaki, włókniaki. Jeżeli coś robić z tymi guzkami , to przy okazji kastracji usunąć. -
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Mnie tez to zainteresowało Czym przymulony i z jakiego powodu? Jak zjadł i to z ręki , to nie jest źle. -
Pobiegłam do apteki ,ale była jeszcze zamknięta. na szczęście znalazłam w domu zapasy bandaży i innych rzeczy potrzebnych Tycince. Mąż tym razem podłożył na kolana 2 grube ręczniki , na szczęście nie były potrzebne. Tycia w pierwszym momencie szarpnęła się , ale potem leżała spokojnie i wszystko mogłam zrobić. Rozcięłam opatrunki i bardzo się ucieszyłam , bo łapka wygląda znacznie lepiej iż wczoraj. Maść homeopatyczna zadziałała. Stópka jest jeszcze obrzękła i rany oczywiście niezagojone , ale już nie sączy się krew. Nic z rany nie wystaje i to jest najważniejsze. Być może koniec gwoździa jest w stópce i ona to czuje. Nie sprawia wrażenia , jakby ją coś bolało, bo ładnie zjadła, nie drży. Spała z nami całą noc przytulona raz do mnie , raz do męża. Oboje czuwaliśmy , żeby nie lizała. Ona jest kochana , bo sama nie zeskakuje z łóżka , ani z kanapy. Jak niosę ja na rękach to daj mi kilka razy buzi. Zaraz uszyję jej ze 2 woreczki na łapeczkę , bo muszę zmieniać po wyjściu na ogródek. Stópka sprawia wrażenie mocno obrzękłej w stosunku do zdrowej , bo jest chuda w nadgarstku i są zaniki mięśni. Zaraz wkleję zdjęcia. A to kocie szeleczki , które jej kupiłam .Musze doszyć pasek na mostku.
-
Po zdjęciu gipsu nie miała opuchniętej łapki. Dopiero po lizaniu spuchła. rozi , dzięki za radę . Wiem o co Ci chodzi, ale u nas nie wchodzi to w grę. Ja nie mogę niczego ciasnego naciągać na łapkę , bo będzie ją bolało podczas nakładania. Obejrzę rano łapinkę i w razie niepokoju będę dzwonić do doktora. Szczerze mówiąc jestem zdegustowana , że pani dr nie zabezpieczyła jej łapinki . Przecież sama mówiła o lizaniu. Za tydzień ma być ocena jak Tycia używa łapinki .Jak ona ma jej używać swobodnie przy ranach i opatrunku ?