Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84846
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. Coś więcej na temat?
  2. Mazowszanko , załóż mu jeszcze obróżkę i przypnij dwie smycze. Wierz mi , że sprytne psy potrafią wyjść nawet z guardów. Tak teraz pomyślałam czy uczenie chodzenia go na smyczy już teraz jest konieczne? czy może poczekać aż nabierze więcej zaufania? DT w domach z ogródkiem mogą taką możliwość , żeby naukę opóźnić . Chyba , że on nie chce wracać do domu . Uważaj przy ewentualnym kupowaniu łańcuszka , bo są delikatne i prawie krowie.
  3. Przydałaby się smycz łańcuszkowa , coby nie mógł przegryźć. Przypuszczam , że przy pierwszej okazji wybrałby wolność.
  4. Bardzo nam z Tycią miło , że tyle życzliwych osób troszczy się o nią. Wieczorem odwinęłam opatrunek i jest wielka poprawa. Obrzęk jest mniejszy , rana też zmalała, więc nadal będę stosowała maść homeopatyczną chociaż żel z aloesu mogę w każdej chwili mieć do dyspozycji . Tycia na szczęście nie dobiera się do łapki , uszyty przeze mnie woreczek zdaje egzamin. Dziś momentami podpierała się chorą łapcią. Malizna ładnie je, sio i koo w większości na ogródku. Dziś nie burczała ani na Dolarka , ani a sunię gdy przechodzili blisko jej miski. Oczywiście nadal jest noszona po schodach w ręcznej lektyce i wtedy dostaję mnóstwo buziaków. Ona chodzi za mną jak cień. Aż się martwię , że tak bardzo się przywiązuje do mnie. Śpi z nami i na szczęście nie zeskakuje sama z łóżka. Chodzenia na smyczy na razie jej nie uczę ze względu na łapkę. Szelki kocie ma założone i dzięki temu mam do czego przywiązać tasiemki od woreczka. Dziś nie mam zdjęć. Jutro może coś cyknę.
  5. Jeszcze zamach. I tak jak na strachulca jest bardzo dobrze.
  6. Widok świetnej trójcy mnie rozbraja. Uwielbiam takie widoki. Wspaniale , że sunia tak szybko się adaptuje.
  7. Super wiadomość, że już jest na prostej.
  8. Jak on zjadł i się przemieszcza, to znaczy ,że już nie jest bardzo przymulony. Albo ma spokojny charakter albo się boi. Ale mam wrażenie , że jest spokojny.
  9. Jesteśmy. Doktor stwierdził , że Tycia albo nie miała czucia w tym palcu i dlatego zaczęła gryźć albo z powodu obrzęku , który po operacji i zdjęciu gipsu jest czymś normalnym. Krążenie w całej łapce jest zachowane. W najgorszym przypadku być może trzeba będzie palec amputować , ale to jest wielkie MOŻE. Gwóźdź nie przechodzi przez nadgarstek , więc nie ma szans , żeby wylazł na stópce. Podobał mu się woreczek , który uszyłam. W razie gdyby się dobierała do łapci , mam założyć kołnierz czego sobie u niej nie wyobrażam nie mówiąc o tym skąd go wziąć na taką maliznę. Tycia tym razem nie sfajdała się . Po powrocie ładnie zjadła kolację, chrupki i indyka. Nawet nie warknęła na Sunię , gdy ta podeszła do miski w trakcie kolacji Tyćki.
  10. On ma już swój wiek. W tm okresie pojawiają się różne wytwory natury jak tłuszczaki, włókniaki. Jeżeli coś robić z tymi guzkami , to przy okazji kastracji usunąć.
  11. Mnie tez to zainteresowało Czym przymulony i z jakiego powodu? Jak zjadł i to z ręki , to nie jest źle.
  12. Fajne wdzianko, tyle że Tycia musi mieć zasłoniętą stópkę. Śpioszki musiałaby mieć bardzo szeroki krok jak rozstaw łapek. Uszyłam jej 2 woreczki , może coś wet wykombinuje w co wątpię. Pewnie dostanie antybiotyk.
  13. Cudne wiadomości. Kochana sunia , przede wszystkim WY. Wygląda na to , że żyła kiedyś w domu. Dobrze , że się tak zachowuje, bo to zwiększa szanse na rychłą adopcję. Na tym zdjęciu świetna trójca. Pajda ma całkiem normalną minę. Dla mnie raczej zaciekawioną.
  14. No i co ? rozi, jak się powiesiłaś , to daj znać :)
  15. Pobiegłam do apteki ,ale była jeszcze zamknięta. na szczęście znalazłam w domu zapasy bandaży i innych rzeczy potrzebnych Tycince. Mąż tym razem podłożył na kolana 2 grube ręczniki , na szczęście nie były potrzebne. Tycia w pierwszym momencie szarpnęła się , ale potem leżała spokojnie i wszystko mogłam zrobić. Rozcięłam opatrunki i bardzo się ucieszyłam , bo łapka wygląda znacznie lepiej iż wczoraj. Maść homeopatyczna zadziałała. Stópka jest jeszcze obrzękła i rany oczywiście niezagojone , ale już nie sączy się krew. Nic z rany nie wystaje i to jest najważniejsze. Być może koniec gwoździa jest w stópce i ona to czuje. Nie sprawia wrażenia , jakby ją coś bolało, bo ładnie zjadła, nie drży. Spała z nami całą noc przytulona raz do mnie , raz do męża. Oboje czuwaliśmy , żeby nie lizała. Ona jest kochana , bo sama nie zeskakuje z łóżka , ani z kanapy. Jak niosę ja na rękach to daj mi kilka razy buzi. Zaraz uszyję jej ze 2 woreczki na łapeczkę , bo muszę zmieniać po wyjściu na ogródek. Stópka sprawia wrażenie mocno obrzękłej w stosunku do zdrowej , bo jest chuda w nadgarstku i są zaniki mięśni. Zaraz wkleję zdjęcia. A to kocie szeleczki , które jej kupiłam .Musze doszyć pasek na mostku.
  16. rozi , dzięki. Wyobrażasz sobie naciąganie tego na nieusztywniony złamany palec na przykład? Nie da rady. Nawet nie wiem czy da radę założyć psią skarpetkę.
  17. Po zdjęciu gipsu nie miała opuchniętej łapki. Dopiero po lizaniu spuchła. rozi , dzięki za radę . Wiem o co Ci chodzi, ale u nas nie wchodzi to w grę. Ja nie mogę niczego ciasnego naciągać na łapkę , bo będzie ją bolało podczas nakładania. Obejrzę rano łapinkę i w razie niepokoju będę dzwonić do doktora. Szczerze mówiąc jestem zdegustowana , że pani dr nie zabezpieczyła jej łapinki . Przecież sama mówiła o lizaniu. Za tydzień ma być ocena jak Tycia używa łapinki .Jak ona ma jej używać swobodnie przy ranach i opatrunku ?
  18. łapinka jeszcze przed nałożeniem woreczka. Poprosiłam kyioshi , żeby odesłała skarpetki , które nie poszły na bazarku. Już spakowała i jutro wyśle. Muszę uszyć drugi woreczek.
×
×
  • Create New...