Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84635
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Tycia bała się 2,5 letniej wnusi , która jest jak perszing. Spokojniejszej 4. latki i 10. latka nie boi się tak bardzo. Wnukowi nawet daje się pogłaskać. O ja naiwna , miałam nadzieję , że ta malizna nie da rady wskoczyć na nasze łóżko , które jest wysokie jak krzesło. A tu mąż mnie woła i prosi , żebym spokojnie zajrzała do sypialni . I oto co widzę: królewna mało , że wskoczyła do łóżka , to jeszcze uwiła sobie gniazdko na mojej poduszce. Bałam się , że ze strachu będzie chciała zeskoczyć albo posiusia się na poduszkę . Na szczęście leżała spokojnie tak ,że nawet zdjęcia zrobiłam. Kota tez przylazła z zazdrości Pomalutku zdjęłam ją . Będziemy musieli zamykać sypialnię. Teraz leży na kanapie , ale mam ją na oku i zdejmę. I dziś jest święto , bo ciut wcześniej niż pisała Sowa, Tycia podeszłą do mnie z merdającym ogonkiem i domagała się pieszczot. Jak przestawałam, to podsuwała się do mnie i podstawiała do miziania. Słodka z niej dziewczyneczka.
  2. Zastanawiam się dlaczego dziś krew nie poszła do badania.
  3. Dokładnie jestem tego samego zdania co Dusia-Duszka. Zupełnie inne spojrzenie, już nie w nim tej strasznej rezygnacji , beznadziei. Miałam nadzieję, że problemy z chodzeniem wynikają z wyniszczenia i wygląda na to , że się nie myliłam. On może mieć zaniki mięśniowe z zagłodzenia tak samo jak miała Pusia/Kora , sunia która była u nas w DT , ta z olbrzymimi tłuszczakami.
  4. elik, ostatnia wpłata 156 zł to 56 z bazarku, a 100 to po 20 zł stalej przez 5 miesięcy
  5. Ja zawsze piszę w umowie , że w razie zaginięcia psa DS powiadomi NATYCHMIAST dotychczasowego opiekuna. W razie rezygnacji DS odwiezie go do poprzedniego opiekuna na własny koszt. DS powiadomi o zmianie nr telefonu oraz miejsca zamieszkania .
  6. Zamknięcie w sypialni nie jest karą, bo ona sama tam chodzi się położyć ma największym psim posłanku.
  7. Tycia zaliczyła dziś stres. I niestety też stresowo zareagowała. Pod domem czekała córka z wnukami. Weszłyśmy i 2.letnia wnusia wpadła z impetem zanim zdążyłam zamknąć drzwi od pokoju, w którym była Tycia. Tycia zaczęła uciekać , przy próbach złapania jej popuściła i chciała mnie capnąć , ale tak jak poprzednio chwyciłam ją za szelki , podniosłam do góry i odpuściła. Teraz zamknęłam ją w sypialni gdzie z nami śpi w nocy , bo wnusię trudno ujarzmić.
  8. Delikatne SPA trzeba mu zrobić. Nie może mieć takich kołtunów i filców na zadzie . Licho wie co się kryje pod ogonem w kudłach.
  9. rozi, Ty jesteś bezkrytycznie zakochana. On na tym zdjęciu wygląda jak gapa. Ja tam jego wnętrza nie widzę.
  10. Cooo? chyba według przepisów należy dokarmiać koty bezpańskie. Nie powinna zapłacić tego mandatu tylko wymusić podanie podstawy prawnej,
  11. Na pewno kąpiel i uporządkowanie sierści bardzo mu ulży. On jest nietuzinkowej urody. Oby tylko nie był chory, a jego stan wynikał z bezdomności , to u szafirków rozkwitnie.
  12. Nie boli , bo biega jak mały perszing. Po schodach też wbiega jak nie zdążę jej złapać, ale na dół już ją znosimy. Dzisiaj w domu sucho, siusiu robi na trawkę i chyba kupalek też był. Wystawiam ją na taras, idzie na trawę , potem podchodzi pod drzwi i czeka , żeby ją wpuścić. Migiem się nauczyła , mała mądrala. Bardzo ładnie zjadła kolację.
  13. Uciekło mi z pamięci , że Tusia umarła i pomyślałam o niej jak braliśmy do DT Tycię , 3,5 kg maluszkę też ze złamaną łapkę. Ona ma ok. roczku . Jak będziesz miała ochotę , to zajrzyj do niej. https://www.dogomania.com/forum/topic/351626-3-kg-tycia-ma-w-łapce-złamane-dwie-kości-już-po-operacji-tycia-u-poker-złamana-łapka-porzucenie-ulica-schronisko-już-niedługo-to-wszystko-będzie-tylko-złym-wspomnieniem/page/18/?tab=comments#comment-17607485
  14. Szeleczki idealnie pasują kolorystycznie do modelki. Tycia dostała na wagę i chyba ten sam środek , ale muszę dopytać. Zareagowała bardzo szybko, po 3 minutach spała ,a przed operacją zasypiała z 10 minut. Będę bardzo ostrożna i postaram się , żeby jej nie podawać "Jasia" . Ogólnie uważam , że weci nadmiernie szastają usypianiem. Często dla własnej wygody. Mąż mówi na Tycię zielononóżka . Szkoda , że jajek nie daje :)
  15. Dziś przyjechały szeleczki od oneczki 03. Bardzo dziękuję . Na pierwszy ogień bardzo nam się przydadzą. I również będę mogła lepiej wymierzyć Kostuszkę . oto modelka ma posłanko obok , ale dziś woli leżeć na panelach. szafirko, poskrobię ją za uszkiem i ucałuję od Was, bo od nas ciągle to ma i nie wiem czy woda sodowa jej to łebka nie uderzy. Dla nas ona nie jest trudnym przypadkiem. Jak na razie to bułeczka z dobrym masełkiem. Zobaczymy co dalej.
  16. Tyćka już biega jak perszing stukając gipsem jak kostucha kosą :) Teraz było pierwsze sioooooo na trawce !! No i małpa zawarczała na Sunię , gdy mąż jej dawał smaczek , a Sunia podeszła. Będziemy dusić w zarodku takie zachowania. U nas wszystkie stwory żyją w zgodzie, żaden nie rządzi. Od rządzenia jestem gównie ja , a potem mąż. którego psy mają w niewielkim poważaniu.
  17. Kostuszka obudziła się i biega. Zjadła 1/2 pudełka serka Grani. Ale jest jeszcze z lekka przymulona.
  18. Dopiero mogę usiąść i pisać. Czekałam dziś prawie godzinę , bo doktor wydawał psy po zabiegach i miał cesarkę u sznaucerki. Tycia dostała "Jasia" , zdjęto jej gips. Kości ułożone w osi czyli jak powinno być, szwy zdjęto i ponownie nałożono gips . Kolejna kontrola za 10 dni. Dobrze ,że kości ułożone jak trzeba , ale na razie niewiadomo jak przebiega zrastanie. Przywiozłam Tycię do domu , a ona się nie wybudzała przez 1,5 godziny. Napisałam do doktora SMS z pytaniem co robić. powiedział ,że jak chcę , to mogę przyjechać. Była jak flaczek , zero reakcji , więc zaczęliśmy ją pakować do kontenerka i w tym momencie zaczęła przytomniej spoglądać. Poczekaliśmy chwilę, Tycia podniosła się i zaczęła biec , ale była półprzytomna. Postanowiłam jeszcze poczekać. Po paru minutach potrafiła leżeć z uniesioną główką , więc zadzwoniłam do doktora , że nie przyjadę. Teraz leży , podsypia , ale spogląda przytomniej i nawet machnęła ogonkiem. Cały czas ją obserwujemy. Nie zgodzę się następnym razem na żadne premedykacje. dziś tez nie chciałam , ale doktor powiedział ,że zdejmowanie opatrunku i szwów będzie dla niej przykre , dlatego się ugięłam. I żałuję. Był anestezjolog i spytałam go o narkozę przy operacji i okazało się , że Tycia miała tylko premedykację i blokadę nerwów. Nie miała typowej narkozy. I z tego się cieszę , że oszczędzili ją. Napędziła nam strachu. Malizna kochana. Dzisiejsza wizyta gratisowa.
  19. Nie wiadomo czy się cieszyć czy płakać. Czy jakaś organizacja pro zwierzęca może porozmawiać z " właścicielem" ? Zobowiązać go do właściwej opieki nad psem? Obawiam się , że biedak może skończyć na łańcuchu. Żeby było jak go gdzieś ulokować, to można by właścicielowi powiedzieć , że zniknął.
  20. Wieczorem Anecik zdała relację , że Figunia już ucięła sobie drzemkę z pańcią. Z sunią rezydentką też w porządku. Oby dalej były takie dobre wieści.
×
×
  • Create New...