Poker
Members-
Posts
84635 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Tycia bała się 2,5 letniej wnusi , która jest jak perszing. Spokojniejszej 4. latki i 10. latka nie boi się tak bardzo. Wnukowi nawet daje się pogłaskać. O ja naiwna , miałam nadzieję , że ta malizna nie da rady wskoczyć na nasze łóżko , które jest wysokie jak krzesło. A tu mąż mnie woła i prosi , żebym spokojnie zajrzała do sypialni . I oto co widzę: królewna mało , że wskoczyła do łóżka , to jeszcze uwiła sobie gniazdko na mojej poduszce. Bałam się , że ze strachu będzie chciała zeskoczyć albo posiusia się na poduszkę . Na szczęście leżała spokojnie tak ,że nawet zdjęcia zrobiłam. Kota tez przylazła z zazdrości Pomalutku zdjęłam ją . Będziemy musieli zamykać sypialnię. Teraz leży na kanapie , ale mam ją na oku i zdejmę. I dziś jest święto , bo ciut wcześniej niż pisała Sowa, Tycia podeszłą do mnie z merdającym ogonkiem i domagała się pieszczot. Jak przestawałam, to podsuwała się do mnie i podstawiała do miziania. Słodka z niej dziewczyneczka.
- 1173 replies
-
- 10
-
-
-
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
Poker replied to Anula's topic in Psy do adopcji
Zastanawiam się dlaczego dziś krew nie poszła do badania. -
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
Poker replied to Anula's topic in Psy do adopcji
Dokładnie jestem tego samego zdania co Dusia-Duszka. Zupełnie inne spojrzenie, już nie w nim tej strasznej rezygnacji , beznadziei. Miałam nadzieję, że problemy z chodzeniem wynikają z wyniszczenia i wygląda na to , że się nie myliłam. On może mieć zaniki mięśniowe z zagłodzenia tak samo jak miała Pusia/Kora , sunia która była u nas w DT , ta z olbrzymimi tłuszczakami. -
Tycia zaliczyła dziś stres. I niestety też stresowo zareagowała. Pod domem czekała córka z wnukami. Weszłyśmy i 2.letnia wnusia wpadła z impetem zanim zdążyłam zamknąć drzwi od pokoju, w którym była Tycia. Tycia zaczęła uciekać , przy próbach złapania jej popuściła i chciała mnie capnąć , ale tak jak poprzednio chwyciłam ją za szelki , podniosłam do góry i odpuściła. Teraz zamknęłam ją w sypialni gdzie z nami śpi w nocy , bo wnusię trudno ujarzmić.
-
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
Poker replied to Anula's topic in Psy do adopcji
Delikatne SPA trzeba mu zrobić. Nie może mieć takich kołtunów i filców na zadzie . Licho wie co się kryje pod ogonem w kudłach. -
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
Poker replied to Anula's topic in Psy do adopcji
Na pewno kąpiel i uporządkowanie sierści bardzo mu ulży. On jest nietuzinkowej urody. Oby tylko nie był chory, a jego stan wynikał z bezdomności , to u szafirków rozkwitnie. -
Nie boli , bo biega jak mały perszing. Po schodach też wbiega jak nie zdążę jej złapać, ale na dół już ją znosimy. Dzisiaj w domu sucho, siusiu robi na trawkę i chyba kupalek też był. Wystawiam ją na taras, idzie na trawę , potem podchodzi pod drzwi i czeka , żeby ją wpuścić. Migiem się nauczyła , mała mądrala. Bardzo ładnie zjadła kolację.
-
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
Poker replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Uciekło mi z pamięci , że Tusia umarła i pomyślałam o niej jak braliśmy do DT Tycię , 3,5 kg maluszkę też ze złamaną łapkę. Ona ma ok. roczku . Jak będziesz miała ochotę , to zajrzyj do niej. https://www.dogomania.com/forum/topic/351626-3-kg-tycia-ma-w-łapce-złamane-dwie-kości-już-po-operacji-tycia-u-poker-złamana-łapka-porzucenie-ulica-schronisko-już-niedługo-to-wszystko-będzie-tylko-złym-wspomnieniem/page/18/?tab=comments#comment-17607485 -
Szeleczki idealnie pasują kolorystycznie do modelki. Tycia dostała na wagę i chyba ten sam środek , ale muszę dopytać. Zareagowała bardzo szybko, po 3 minutach spała ,a przed operacją zasypiała z 10 minut. Będę bardzo ostrożna i postaram się , żeby jej nie podawać "Jasia" . Ogólnie uważam , że weci nadmiernie szastają usypianiem. Często dla własnej wygody. Mąż mówi na Tycię zielononóżka . Szkoda , że jajek nie daje :)
-
Dziś przyjechały szeleczki od oneczki 03. Bardzo dziękuję . Na pierwszy ogień bardzo nam się przydadzą. I również będę mogła lepiej wymierzyć Kostuszkę . oto modelka ma posłanko obok , ale dziś woli leżeć na panelach. szafirko, poskrobię ją za uszkiem i ucałuję od Was, bo od nas ciągle to ma i nie wiem czy woda sodowa jej to łebka nie uderzy. Dla nas ona nie jest trudnym przypadkiem. Jak na razie to bułeczka z dobrym masełkiem. Zobaczymy co dalej.
-
Tyćka już biega jak perszing stukając gipsem jak kostucha kosą :) Teraz było pierwsze sioooooo na trawce !! No i małpa zawarczała na Sunię , gdy mąż jej dawał smaczek , a Sunia podeszła. Będziemy dusić w zarodku takie zachowania. U nas wszystkie stwory żyją w zgodzie, żaden nie rządzi. Od rządzenia jestem gównie ja , a potem mąż. którego psy mają w niewielkim poważaniu.
-
Dopiero mogę usiąść i pisać. Czekałam dziś prawie godzinę , bo doktor wydawał psy po zabiegach i miał cesarkę u sznaucerki. Tycia dostała "Jasia" , zdjęto jej gips. Kości ułożone w osi czyli jak powinno być, szwy zdjęto i ponownie nałożono gips . Kolejna kontrola za 10 dni. Dobrze ,że kości ułożone jak trzeba , ale na razie niewiadomo jak przebiega zrastanie. Przywiozłam Tycię do domu , a ona się nie wybudzała przez 1,5 godziny. Napisałam do doktora SMS z pytaniem co robić. powiedział ,że jak chcę , to mogę przyjechać. Była jak flaczek , zero reakcji , więc zaczęliśmy ją pakować do kontenerka i w tym momencie zaczęła przytomniej spoglądać. Poczekaliśmy chwilę, Tycia podniosła się i zaczęła biec , ale była półprzytomna. Postanowiłam jeszcze poczekać. Po paru minutach potrafiła leżeć z uniesioną główką , więc zadzwoniłam do doktora , że nie przyjadę. Teraz leży , podsypia , ale spogląda przytomniej i nawet machnęła ogonkiem. Cały czas ją obserwujemy. Nie zgodzę się następnym razem na żadne premedykacje. dziś tez nie chciałam , ale doktor powiedział ,że zdejmowanie opatrunku i szwów będzie dla niej przykre , dlatego się ugięłam. I żałuję. Był anestezjolog i spytałam go o narkozę przy operacji i okazało się , że Tycia miała tylko premedykację i blokadę nerwów. Nie miała typowej narkozy. I z tego się cieszę , że oszczędzili ją. Napędziła nam strachu. Malizna kochana. Dzisiejsza wizyta gratisowa.
-
Figa, kolejna sunia z M w hoteliku pod moją opieką.
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Wieczorem Anecik zdała relację , że Figunia już ucięła sobie drzemkę z pańcią. Z sunią rezydentką też w porządku. Oby dalej były takie dobre wieści.