Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84843
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. HURAAAA!! Kość promieniowa pięknie zrośnięta. Prawie nie ma śladu po złamaniu. Za 2-3 tygodnie wyjmowanie gwoździa. Doktor bardzo zadowolony i ja też. Tycia grzecznie jechała autobusem i szła dzielnie ulicą. Po wejściu do domu bardzo się cieszyła. Za rtg zapłaciłam 50 zł.
  2. Jesteśmy po rtg. Czekamy na dr Biezyńskiego. Tycia była dzielna. Nie zgodziłam się na Jasia. Trochę szła na smyczy, ale jest przerażona w nowym otoczeniu i cały czas dygocze.
  3. A po co mam szczepić Dolarka , który praktycznie wychodzi już tylko na ogródek? Loczka i Sunia nikogo nie ugryzą i chodzą na smyczy. Najwyżej zapłacę mandat.
  4. Jutro rtg. Trzymajcie kciuki za chomika, który zaczął biegać jak torpeda. Podczas chodzenia utyka. Małpa jedna szczeka na męża i wnuka jak się pojawiają na horyzoncie. A głoś ma jak dzwon. Metoda jednoczesnego dawania smakola i podnoszenia częściowo zdaje egzamin. Dziś uczę Tyćkę chodzenia na smyczy. Średniawo nam idzie. Próbuje gryźć smycz. A poza tym jest słodka .
  5. Witamy, witamy nowego Wujcia jak to się mawia na tym forum. Każdy Wujcio to skarb. Nr konta poda ewu , bo to ona jest założycielką wątku i pewnie skarbnikiem Tolusia.
  6. Ja swoich nie szczepię przeciw wściekliźnie. Wet zawsze może odroczyć szczepienie ze względów ogólnie zdrowotnych. Musi to napisać w dokumentacji.
  7. Wpłacę na Florka 50 zł. Na jakie konto i proszę o przypominajkę na PW.;
  8. Widać , że mordusia porasta ładnie sierścią. trochę niepokoją mnie zbyt różowe powieki. Chyba , że to taka ich uroda.
  9. Już nie przesadzajcie z tymi fakturami. Ile wynosi za dług tego biedulka?
  10. Zgadzam się z Tyś(ka) w 1000000000% procentach.
  11. Do torby będę mogła ją wziąć , jak będę miała pewność , że łapcia dobrze się zrosła. Boję się , że mogę ją źle ułożyć i gwóźdź wylezie. Z tego powodu obchodzę się z nią jak z jajkiem. Miałam nieraz tymczaski , które dłużej siusiały z poddaństwa. Miały gęste bryczesy i zabawa w ich pranie kilka razy dziennie była bardzo uciążliwa. Tyćka przynajmniej ma krótką sierść, więc nie robi kąpieli we własnym sosie.
  12. HAHAHA, bardzo mi się to podoba . Spróbuję. Ona nie siusia na całego , popuszcza. Czasem więcej, czasem mniej. Tyćka wie co to znaczy daj buzi i ma zazwyczaj daje. Mężowi i wnukowi sporadycznie. Najczęściej manifestacyjnie odwraca się od nich.
  13. Nasz Dolarek ma 17, 5 lat. Od lipca 2019 wiemy , że ma guz śledziony 9x7 cm. Serce jak na jego wiek ma w porządku. Podjęliśmy decyzję , że nie będziemy go operować ze względu na jego stan psychiczny z powodu starczego otępienia . On żyje w dużym stopniu w swoim świecie . Pielęgnacja po operacji byłaby dla niego wielkim stresem , jeszcze by dostał zawału. A tak żyje szczęśliwie kolejne 10 miesięcy. On jest w takim wieku , że ma prawo umrzeć z wielu powodów. Nie wiem czy operacja przedłużyłaby mu życie czy skróciła. Ile pożyje tyle pożyje. Najważniejsza jest jakość życia , a nie długość. Na szczęście śmierć z powodu pęknięcia guza jest dla psa niebolesna.
  14. Ojej, rady dobre tylko jak ja mam to zrobić jak muszę brać ją na ręce kilka razy dziennie . Zawsze , gdy idę na górę i na dół . Nigdy nie biorę jej gwałtownie. Zawsze mówię do niej słodko, że idziemy na dół , chodź na rączki , idziemy na siusiu.Jak leży na posłanku , to kucam. Jak na kanapie , to siadam. obok niej. Głaszczę ją , daję buziaka, wsuwam rękę pod brzuszek i dopiero podnoszę. Zdarza się , że się nie posiusia,. Ale w 80 % niestety tak . Z tego powodu już nie śpi z nami, bo przy porannym braniu jej na ręce, siurkała. Zanim ją podnosiłam , to szła do mnie po kołdrze machając ogonkiem, głaskałam ją, a potem i tak lała. Ona nie ma problem z głaskaniem po brzuszku , sama go podstawia. Spróbuję kłaść się na podłodze chociaż ja będę miała problem ze wstawaniem Wysiadł mi układ ruchu. Zastanawiam się jaki smakol zastosować.Chyba gotowane mięso. Wczoraj zabraliśmy ją do prawnuka z okazji Dnia Dziecka. Jechała na kolanach pańcia. Na początku dygotała , ale po ok.4 km uspokoiła się. Wnuki ma 8. miesięczną sunię , 5 x większą od Tyci i w pewnym momencie wyglądało tak , jakby chciała zapolować na chomiczka. Biedna Tycia skupciała się. Potem leżała na podłodze przy moich nogach. W drodze powrotnej już była spokojna, nawet usnęła. Chyba czuła , że wraca do siebie. Z Tyćki to wielka szczekaczka. Potrafi nawet arie śpiewać. Po ogródku bardzo ładnie biega , lubi tez wygrzewać się na słonku. Wczoraj troszkę pobiegała za patyczkiem , a dziś zaczepiała sunię do zabawy. Teraz na próbę zdjęłam jej ochraniacz z łapki i obserwuję czy liże. Na razie spokój. Ale na noc założę. Ale się rozpisałam.
×
×
  • Create New...