Poker
Members-
Posts
84828 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Niestety. Umarło siedem moich tymczasek. Jedna dobija do 21 lat i też się spodziewam smutnej informacji. -
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Ojej, współczuję. Przegapiłam co jej było. -
Byłam u państwa 1,5 godziny. I jestem na TAK. Rodzina czyli państwo i syn są bardzo wrażliwymi osobami na los zwierząt , a szczególnie psów. Całe życie mieli psy ze schroniska. 1% wpłacali dotychczas na schronisko we Wrocławiu, ale od przyszłego roku będą wpłacać na ZEA , a niezależnie od tego wpłacą już teraz jakąś kwotę. Teraz mieszkają we Wrocławiu ,ale pod koniec wakacji przeprowadzają się pod Wrocław do bliźniaka. Umowę adopcyjna podpisze syn, który też bardzo chce Amolkę. Starszy pan powiedział , że tak pokochali sunię, że nawet gdyby miała 10 lat, to i tak by ją adoptowali. Omówiłam z nimi wiele spraw, uważnie słuchali i notowali. Amolka, imię chcą zostawić, będzie miała dużo miłości. Na spacery rano będzie chodzić pani, na kolejny spacer pan , a na wieczorny syn. Jak się przeniosą do domku, to będzie miała jeszcze więcej spacerów i ogródek do biegania. Państwo prosili, żeby kastracja była w hoteliku, bo ich poprzednie sunie nie były kastrowane( nie miały szczeniaków), i bardzo by przeżyli operację. Obiecali pokryć koszty kastracji. Poprzednie sunie były leczone w bardzo dobrej lecznicy. Odpowiem na pytania
-
ładne imię. Malagosku, dobrego wypoczynku życzę..
-
Dziś myślałam o Belmo. I bardzo się cieszę z tak dobrych wieści. Jego rodzina jest przykładem na to , że czasem trzeba spełnić marzenia dziecka. Motorem adopcji Belmo była 10. letnia córka. Ona kocha zwierzęta i od dawna prosiła rodziców o psa. Jej marzenie się spełniło. I zobaczcie kto prowadzi psa, kto z nim ćwiczy.
-
Nie wybieram , bo początkowi chętni rezygnowali. Tylko jednemu odmówiłam. A teraz njus.... Milo od wczoraj jest w DS. Panie zakochały się w nim , nie chciały czekać i piesio powędrował do nich. Przed chwilą rozmawiałam z jedną z pań. Obie są nim zachwycone. Jest bardzo mądry, już wczoraj nauczył się komendy "siad". Noc przespał spokojnie. Dziś był na dwóch godzinnych spacerach + kilku krótkich. Zachowuje dzięki temu czystość. Koteczka już się przełamała i zapoznała z Milo, a kotek jeszcze trzyma dystans. Dostał zabawkę, którą się schładza w zamrażarce , żeby ulżyć przy ząbkowaniu. Uwielbia piłeczkę. Będę dostawać zdjęcia i wiadomości. Bardzo się cieszę , że udało się pomóc kolejnej biedzie z Ukrainy. Badanie kału nie wykazało pasożytów.
-
No i fajnie. Kojec pewnie niedługo będzie pusty.