Moja Kulka wychodzi na ogródek. Nigdy nie upolowała ptaszka , ani innego stworka. Na ogródku nie załatwia się, goni do kuwety w domu. Nigdzie nie wychodzi. Raz spróbowała i od tej pory boi się. Poza tym wraca do domu na zawołanie jak pies.
Poprzedni nasz kocio, Bonusek, nawiał parę razy i jego nie wypuszczaliśmy. Chodził sobie po rynnie dookoła domu i gadał do ludzi.
Sąsiedzi mają koty wychodzące, które dożywają ok. 14. lat.
Ale jak widzę koty wypuszczone z mieszkań w blokach w ruchliwych miejscach, to nóż mi się otwiera w kieszeni.