Poker
Members-
Posts
84696 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Mi też mówiła ,że rotkę miała ostanie 3 lata w domu.Że walczyła i nią ,ale już dłużej się nie dało. Myślę ,że 13 lat dla rotki to bardzo dużo. Wizyta PA wiele wyjaśni.Chyba trzeba dać kobiecie szansę na wykazanie się.
-
[quote name='ulvhedinn']Mogę zahaczyć ;)[/QUOTE] Super, dzięki.A kiedy byłoby to możliwe?
-
Ja też mam Wyborczą do oddania,może ULV zahaczyłaby o mnie ?
-
Lilly - maleńka kruszynka z cmentarza MA DOM !!!
Poker replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Cudowna. Skąd domki brać ,jeszcze przed świętami. -
Pani mówiła mi ,że Maja jest do domu , na kanapę i na rączki. O zwróconym psie nie wspominała. 20 sierpnia pochowała 13. letnią rotkę ,którą wzięła na ostatnie jej 3 lata. Wspominała o poprzednich psach w tym o 1.suni , która była powsinogą . Spytałam jak to się działo ,że sunia łaziła po wsi.Odpowiedziała ,ze to było pod koniec budowy i na początku zamieszkania , gdy jeszcze nie mieli płotu. Twierdziła ,że mają płot i teraz to będzie niemożliwe. Pytała mnie czy sunia nie ucieknie.Tłumaczyłam ,że wiele psów moze uciec , gdy nie jest jeszcze przyzwyczajona do nowego domu i że konieczne są dobrze dopasowane szelki.Dlatego też uczulałam Was na to. Kobieta mówiła ,że całe życie miała psy i nie wyobraża sobie bez nich domu.Rotka była psem w domu. Co do szczekania to nie wiem o co jej chodzi. O tym nie mówiła. O chorej Rozi od ZuziaM mówiła ,zle cche zdrową sunię , a nie od razu wymagającą leczenia i to jestem w stanie zrozumieć. Spytałam co będzie w takim razie z Mają , gdyby zachorowała.Odpowiedź była ,że oczywiście będzie leczyć , że zmienia weta z wiejskiego na kogoś z Żmigrodu. Rzeczywiście dziwna sprawa.Trzeba prześwietlić 100 razy. kora miałaś pisać do BIANKA1, a nie BLANKA.
-
To super,że pani zdecydowała się na Maję.Do mnie dziś też dzwoniła w sprawie Braszki. ALe gdy usłyszałam ,że pani ma 66 lat ,a pan kilka lat więcej, spytałam jak będzie wyglądać opieka nad psem , gdy pani będzie miała 78 - 80 lat. I pani załapała o co chodzi i stwierdziła ,że w takim razie weźmie starszą sunię.Wspomniałam jej właśnie o Mai i powiedziała ,że widziała ją w internecie.Umówiłyśmy się ,że podrzucę jej jeszcze jakieś oferty , miałam na myśli Daisy ,ale pani po 2 godzinach zdecydowała się na Maję. Panią trzeba bardzo uczulić na zakładanie szelek i nie puszczanie Mai na razie wolno.Parkan ze sztachet jak twierdziła ze szparami szerokości długości pudełka od zapałek. Z rozmowy wynikało ,że pan chyba nie bardzo wie ,że pani zamierza adoptować psa. Spytaj się Bianka1 o wizytę , też mieszka pod Żmigrodem. Miejscowość pani jest 12 km od Żmigrodu na południowy wschód.Do Wałbrzycha jest 107 km.
-
Jechałam dziś prawie na sygnale z Braszką do dr. Sunia od wczoraj popiskiwała , nie jadła. Dziś było jeszcze gorzej,Płakała, lizała ścianę. Okazało się ,ze doktor miał rację podejrzewając urojoną ciąże, która się rozwinęła mimo sterylizacji. Okazało się ,że ma w cycusiach normalne mleko.Płacze, bo szuka dzieci. Dr posmarował jej cycusie maścią, dostała p.bólowy, ode mnie lek homeopatyczny i na razie jest lepiej.Jeżeli jutro będzie źle, to mam kupić lek hamujący laktację. Był telefon w jej sprawie spod Żmigrodu. Pani 66 lat.Wytłumaczyłam jej ,że gdy Braszka będzie miała 12 lat , to pani już będzie miała 78 i jak wtedy da radę. Przyznała mi rację, podziękowała i zdecydowała się na starszą Maję z Wałbrzycha. Pytała tez sąsiadka z osiedla. ma się zastanowić. A Bonusek już nie chce jeść wołowiny , więc go futruję strzykawą. Gra nam , włazi na parapet, ogląda świat.Oby tak było przez następne 10 lat. Dr powiedział dziś ,że to cud ,że kicia żyje. Ja proszę o więcej takich cudów.
-
co za wrażliwe stworzonka. Jeszcze nie jet tak zimno,może pozwolić chłopakom popilnować ogórka, nie ogórka :oops: tylko ogródka oczywiście :evil_lol:
-
Ja pooglądam zza winkla ,a co mi tam.
-
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
Poker replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenie można zrobić w Wyborczej za darmo .Adres: [email][email protected][/email] -
Jak tu się nie nakręcać? :roll: My tu jesteśmy niecierpliwe kobitki w psiowych sprawach. Ale nie ma wyjścia.Trzeba zęby i kciuki zaciskać i czekać.
-
Ale z Lucyny pracowita pszczółka. Dziękuję. Nie ma za co przepraszać, w końcu to zaprzyjaźniony wątek.
-
Czy z tego wątku wszyscy pouciekali ?Hej, hej, bo echo słychać.
-
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
Poker replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Podczytuję sobie o Lolku i sądzę ,że on moze lizać łapy i z nudów.Przecież on ma bardzo mało bodźców. Nie słyszy, nie widzi, musi więc coś robić. Inną poważniejszą przyczyną zapewne jak wiecie jest ból. -
Sunia jest nieźle utyta. Przydałyby się jeszcze inne zdjęcia i trzeba ogłoszenia jej zrobić.Może ktoś ją wypatrzy.
-
Ale numer. Nie mogli szukać intensywniej? Chyba im średnio zależało.
-
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Poker replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
A co tu tak cicho ,że aż w uszach dzwoni? Kropciu ,zaglądam na wątki rzadziej , bo nasz kicia bardzo chory i Braszka miała wczoraj sterylkę .Na szczęście z kicią sytuacja opanowana i jest z nami. Co u Ciebie słychać? Szukasz domku czy zapuściłaś tutaj korzenie? -
Tu są klatki , nawet nie takie drogie. Pomogę sfinansować. Może ktoś jeszcze parę groszy dołoży. [url]http://allegro.pl/listing.php/search?string=Klatka+dla+psa&sourceid=Mozilla-search[/url]
-
Trzeba poszukać na Allegro jakie są ceny. Skąd ją pożyczyć? Trudna sprawa, a Fafika szkoda. On jest taki niedobry dla kota? Może w mieszkaniu będzie inaczej jak zobaczy ,że to swój kot.
-
Ja też się cieszę szczęściem wszystkim tu obecnych na czele z Bellunią. Imię jej zostawią?
-
Bim- bity przez ludzi, gryziony przez psy, nareszcie w domu :)
Poker replied to kaa's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki do potęgi trzeciej .Za Anię, maluszka i Bimka.