Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84696
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Mi też mówiła ,że rotkę miała ostanie 3 lata w domu.Że walczyła i nią ,ale już dłużej się nie dało. Myślę ,że 13 lat dla rotki to bardzo dużo. Wizyta PA wiele wyjaśni.Chyba trzeba dać kobiecie szansę na wykazanie się.
  2. [quote name='ulvhedinn']Mogę zahaczyć ;)[/QUOTE] Super, dzięki.A kiedy byłoby to możliwe?
  3. Ja też mam Wyborczą do oddania,może ULV zahaczyłaby o mnie ?
  4. Straszne, skończony drań.Jego też trzeba palnąć w łeb , jak skończy swoją służbę, a nawet wcześniej . Sporządźcie petycję, podpiszę i roześlę.
  5. Pewnie ,że warto pomagać.Ale zawsze myślę o tych , które nie doznały szczęścia. Sunia śliczna. Dlaczego jest tak mało BDT? Dlaczego tyle osób zatraciło ideę pomagania, dawania serca bezinteresownie?
  6. Cudowna. Skąd domki brać ,jeszcze przed świętami.
  7. Pani mówiła mi ,że Maja jest do domu , na kanapę i na rączki. O zwróconym psie nie wspominała. 20 sierpnia pochowała 13. letnią rotkę ,którą wzięła na ostatnie jej 3 lata. Wspominała o poprzednich psach w tym o 1.suni , która była powsinogą . Spytałam jak to się działo ,że sunia łaziła po wsi.Odpowiedziała ,ze to było pod koniec budowy i na początku zamieszkania , gdy jeszcze nie mieli płotu. Twierdziła ,że mają płot i teraz to będzie niemożliwe. Pytała mnie czy sunia nie ucieknie.Tłumaczyłam ,że wiele psów moze uciec , gdy nie jest jeszcze przyzwyczajona do nowego domu i że konieczne są dobrze dopasowane szelki.Dlatego też uczulałam Was na to. Kobieta mówiła ,że całe życie miała psy i nie wyobraża sobie bez nich domu.Rotka była psem w domu. Co do szczekania to nie wiem o co jej chodzi. O tym nie mówiła. O chorej Rozi od ZuziaM mówiła ,zle cche zdrową sunię , a nie od razu wymagającą leczenia i to jestem w stanie zrozumieć. Spytałam co będzie w takim razie z Mają , gdyby zachorowała.Odpowiedź była ,że oczywiście będzie leczyć , że zmienia weta z wiejskiego na kogoś z Żmigrodu. Rzeczywiście dziwna sprawa.Trzeba prześwietlić 100 razy. kora miałaś pisać do BIANKA1, a nie BLANKA.
  8. Bardzo smutno, najgorsze jest to ,że nie da rady pomóc wszystkim. O ilu takich Donusiach nawet nie wiemy.
  9. To super,że pani zdecydowała się na Maję.Do mnie dziś też dzwoniła w sprawie Braszki. ALe gdy usłyszałam ,że pani ma 66 lat ,a pan kilka lat więcej, spytałam jak będzie wyglądać opieka nad psem , gdy pani będzie miała 78 - 80 lat. I pani załapała o co chodzi i stwierdziła ,że w takim razie weźmie starszą sunię.Wspomniałam jej właśnie o Mai i powiedziała ,że widziała ją w internecie.Umówiłyśmy się ,że podrzucę jej jeszcze jakieś oferty , miałam na myśli Daisy ,ale pani po 2 godzinach zdecydowała się na Maję. Panią trzeba bardzo uczulić na zakładanie szelek i nie puszczanie Mai na razie wolno.Parkan ze sztachet jak twierdziła ze szparami szerokości długości pudełka od zapałek. Z rozmowy wynikało ,że pan chyba nie bardzo wie ,że pani zamierza adoptować psa. Spytaj się Bianka1 o wizytę , też mieszka pod Żmigrodem. Miejscowość pani jest 12 km od Żmigrodu na południowy wschód.Do Wałbrzycha jest 107 km.
  10. Jechałam dziś prawie na sygnale z Braszką do dr. Sunia od wczoraj popiskiwała , nie jadła. Dziś było jeszcze gorzej,Płakała, lizała ścianę. Okazało się ,ze doktor miał rację podejrzewając urojoną ciąże, która się rozwinęła mimo sterylizacji. Okazało się ,że ma w cycusiach normalne mleko.Płacze, bo szuka dzieci. Dr posmarował jej cycusie maścią, dostała p.bólowy, ode mnie lek homeopatyczny i na razie jest lepiej.Jeżeli jutro będzie źle, to mam kupić lek hamujący laktację. Był telefon w jej sprawie spod Żmigrodu. Pani 66 lat.Wytłumaczyłam jej ,że gdy Braszka będzie miała 12 lat , to pani już będzie miała 78 i jak wtedy da radę. Przyznała mi rację, podziękowała i zdecydowała się na starszą Maję z Wałbrzycha. Pytała tez sąsiadka z osiedla. ma się zastanowić. A Bonusek już nie chce jeść wołowiny , więc go futruję strzykawą. Gra nam , włazi na parapet, ogląda świat.Oby tak było przez następne 10 lat. Dr powiedział dziś ,że to cud ,że kicia żyje. Ja proszę o więcej takich cudów.
  11. co za wrażliwe stworzonka. Jeszcze nie jet tak zimno,może pozwolić chłopakom popilnować ogórka, nie ogórka :oops: tylko ogródka oczywiście :evil_lol:
  12. Ja pooglądam zza winkla ,a co mi tam.
  13. Ogłoszenie można zrobić w Wyborczej za darmo .Adres: [email][email protected][/email]
  14. Jak tu się nie nakręcać? :roll: My tu jesteśmy niecierpliwe kobitki w psiowych sprawach. Ale nie ma wyjścia.Trzeba zęby i kciuki zaciskać i czekać.
  15. Ale z Lucyny pracowita pszczółka. Dziękuję. Nie ma za co przepraszać, w końcu to zaprzyjaźniony wątek.
  16. Czy z tego wątku wszyscy pouciekali ?Hej, hej, bo echo słychać.
  17. Podczytuję sobie o Lolku i sądzę ,że on moze lizać łapy i z nudów.Przecież on ma bardzo mało bodźców. Nie słyszy, nie widzi, musi więc coś robić. Inną poważniejszą przyczyną zapewne jak wiecie jest ból.
  18. Sunia jest nieźle utyta. Przydałyby się jeszcze inne zdjęcia i trzeba ogłoszenia jej zrobić.Może ktoś ją wypatrzy.
  19. Ale numer. Nie mogli szukać intensywniej? Chyba im średnio zależało.
  20. A co tu tak cicho ,że aż w uszach dzwoni? Kropciu ,zaglądam na wątki rzadziej , bo nasz kicia bardzo chory i Braszka miała wczoraj sterylkę .Na szczęście z kicią sytuacja opanowana i jest z nami. Co u Ciebie słychać? Szukasz domku czy zapuściłaś tutaj korzenie?
  21. Tu są klatki , nawet nie takie drogie. Pomogę sfinansować. Może ktoś jeszcze parę groszy dołoży. [url]http://allegro.pl/listing.php/search?string=Klatka+dla+psa&sourceid=Mozilla-search[/url]
  22. Trzeba poszukać na Allegro jakie są ceny. Skąd ją pożyczyć? Trudna sprawa, a Fafika szkoda. On jest taki niedobry dla kota? Może w mieszkaniu będzie inaczej jak zobaczy ,że to swój kot.
  23. Ja też się cieszę szczęściem wszystkim tu obecnych na czele z Bellunią. Imię jej zostawią?
  24. trzymam kciuki do potęgi trzeciej .Za Anię, maluszka i Bimka.
×
×
  • Create New...