Dziękuję,że mnie wspieracie.
Bonusek zrobił nam miłą niespodziankę i nagle wczoraj od g.16 ożył. Zaczął mruczeć , chodzić po domu. Nawet sam trochę zjadł.Spał całą noc ze mną przy głowie i mruczał donośnie. Dziś tak biegł po schodach ,ze nie mogłam go złapać. Znowu wskakuje na niski parapet i ogląda świat. I niech taka huśtawka jak najdłużej trwa, byle był z nami dopóki nie cierpi.
Braszka jak zwykle. Zaczęła częściej stawiać uszki na spacerze.Chciałam się umówić na sterylkę na czwartek ,ale doktor wybył.