Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84836
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. serce mi pęknie,ale ja jestem za daleko,żeby jej pomóc
  2. wartościowa Młodzież,oby takiej więcej
  3. trzeba panie uprzedzić,że ktoś się zjawi na odwiedzinach u kropencji,może nie używać słowa kontrola,bo to może zrazić.Ludzie nie lubią być kontrolowani.
  4. może trzeba sprawdzić na dogomapie kto jest stamtąd i poprosić o sprawdzenie nawet potem,bo szkoda tracić szansy na dom dla Kropencji.
  5. w takim razie czekamy na dalsze informacje
  6. ja też gotuję psom ,czasem z braku czasu coś im sypnę Bosha czy Purinę,ale kot niestety dostaje Royala lighta,bo kastrat z tendencją do tycia.
  7. no,jasne,co matka żywicielka to matka,a syn młodziak ,to do rozrabiania się nadaje :evil_lol:
  8. oj,to będzie przeżycie ,2 w 1,radość i smutek,dla Bianki,bo szczylkom to chyba na razie obojętne kto im papu daje i siuśki sprzata i mizia po brzuszku.:multi::multi::placz::placz:
  9. w Swięta był piesek wyrzucony z samochodu ma szosę, a Berunia znaleziona w centrum Wrocławia,ktoś ją musiał dostzrczyć w to miejsce,bo oinaczej 100 razy wpadłaby pod samochód po drodze w zwiazku ze ślepotą.Zbieramy na operację oczu, a teraz leczymy cukrzycę.
  10. podskórnie i córka też się nauczyła robic zastrzyki, a Berunia jest grzeczna i się nie buntuje.
  11. tak,zgadza się.Insulina dożywotnio jak u ludzi.Do zabiego musi być poziom cukru w miarę prawidłowy.Zobaczymy jak z tym pójdzie,ale po2 podaniach już sie ciut poprawiło,bo trochę mniej pije i suisia,za to je jak koń więc może przytyje,bo chuda jak szkapinka.
  12. myślę,że ślepota jest gorsza o głuchoty.A że reaguje na głosne dźwieki to juz jest nieźle.,a może ona mz rzeczywiście słuch wybiórczy?:cool3::evil_lol:
  13. raczej po kolei
  14. my jesteśmy z Wrocławia i jest u nas miejscowy operator.1 oko kosztuje od 300 do 500 zł.I oceni po wizycie u niego.Na razie musimy wyrównac cukrzycę,bo bez tego nie ma mowy o operacji.Bera dostaje insulinę od 2 dni,w poniedziałek bad.kontrolne poziomu cukru i zobaczymy co dalej .Dobrze,że wątroba i nerki są ok.Dzięki za zainteresowanie.
  15. ok,zrobimy i wstawimy, a teraz zbieramy fundusz na operacje oczek i ew.karmę dla cukrzyków.Dzięki za zainteresowanie.
  16. ale spadłaś nisko,mam nadzieję,że nie bolało :placz:
  17. to przejedź się do Wrocławia,zapraszamy,to w końcu nie tak daleko,a widok niezapomniany:evil_lol::evil_lol:
  18. Mało osób o Tobie pamięta,Beruniu,ale nie martw się,zrobimy wszystko,żeby Ci pomóc.
  19. dziękujemy za WIELKIE SERDUCHO,za nieutracenie wrażliwości,za fachowość i ratowanie Synka i pomoc innym zwierzakom.:modla::modla::modla::modla::iloveyou::iloveyou:.
  20. nie przeceniajcie znaczenia OB,ono naprawdę nie ma większego znaczenia, a już w sytuacji Skorka szczególnie.Szkoda go tylko po to skłuwać.
  21. Cola po prostu chce zmienić obrus,ten jej się znudził :evil_lol:
  22. Rybc!u,baardzo dziękujemy za ogłosznie.Teraz chcemy skupić uwagę na zebraniu pieniędzy na operację oczek.Leczenie insuliną nie jest drogie i sobie poradzimy.Powinna miec specjalną karmę z powodu cukrzycy,ale z tym gorzej finansowo.Ona jest taka grzeczna i przymilna.Okazuje wdzięczność.Może si.e uda coś dla niej zrobić.
  23. Beruniu,uzbieramy pieniądze na Twoją operację ,nie martw się.Już ok.100 zł mamy.
  24. no,dziś Bera w końcu dostała insulinę i bardzo dzielnie zniosła kłucie.Przywitała mnie merdaniem,chodzi po mieszkaniu dość swobodnie,na spacerku nawet idzie szybszym kroczkiem.Zachowuje czystość,mimo że na każdym spacerze wylewa z siebie po 3 oceany.Bardzo chcemy zoperwoać jej oczka,zeby zobaczyła słonko i trawkę.Aa, jest tak kulturalna,że siusia dopiero jak poczuje pod łapkami trawkę.Kupujcie na naszych bazarkach,żeby uzbierac na operację.
  25. czytam sobie i myślę,że jazda do Warszawy dla niego byłaby katorgą to po pierwsze,po2 jeżeli guz będzie nieoperacyjny ,to przypuszczalnie będzie się męczył coraz bardziej i trzeba będzie mu ulżyć prędzej czy później,po3.operacja albo przyniesie poprawę albo rozstrzygnie sprawę.Wazne jest ,aby nie zatracić dystansu i walczyć o przedłużanie mu życia dla samego faktu ,tylko walczyć o jakość jego zycia,nawet gdyby miało być niezbyt długie.To tak piszę na chłodno.Musi ktoś się znaleźć,żeby taką myśl poddać pod zastanowienie,bo trudno jest gdy dominują emocje.Co nie znaczy,że ja nie przeżywam Skorka,tym bardziej,że był moim sąsiadem.
×
×
  • Create New...