no,dziś Bera w końcu dostała insulinę i bardzo dzielnie zniosła kłucie.Przywitała mnie merdaniem,chodzi po mieszkaniu dość swobodnie,na spacerku nawet idzie szybszym kroczkiem.Zachowuje czystość,mimo że na każdym spacerze wylewa z siebie po 3 oceany.Bardzo chcemy zoperwoać jej oczka,zeby zobaczyła słonko i trawkę.Aa, jest tak kulturalna,że siusia dopiero jak poczuje pod łapkami trawkę.Kupujcie na naszych bazarkach,żeby uzbierac na operację.