Idę z moją sucz chodnikiem, psów za wielu nie ma, więc dziewczyna bez smyczy popyla.
Z na przeciwka idzie Pani z Labradorką, widzę że się spina. to mówię sucz "Przejdź bokiem"( Tak, znamy taka komendę, omija wtedy danego psa/człeka/cokolwiek i idzie dalej). Sonia przeszła, kobieta odetchnęła z ulgą, po czym mówi do swojej sucz " Jak w niebie rozdawali różne rzeczy na start, to ten pies poszedł po rozum, a ty po żarcie".