Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26844
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Czwarteczek mamy Blondynku, tydzień leci jak z bicza trzasł! I nawet robi się cieplej. Korzystaj z ogrodu ile tylko można, wygrzewaj kosteczki na słońcu.
  2. Wszędzie tak to wygląda. Każdy z tych ludzi mają swoją ściśle określoną prace i nic więcej nie widzi. Tyler, że na osób patrzących z boku nie jest to takie jednoznaczne. czas pracy nie jest wykorzystywany efektywnie. Wydaje mi się, że nikt nie potrafi tego po prostu skoordynować. Bo przecież każdy może robić swoje przez cały czas tylko trzeba inaczej to zaczynać. Wystarczy na początku przywieźć ludzi, którzy robią podstawę i stopniowo dostarczać następne grupy (kiedy już mają przygotowane miejsce pracy. A w tym czasie niech kończą w innym miejscu, gdzie rozpoczynający już dawno skończyli. A tak to zawsze są grupy, które nie robią kompletnie nic, ale stoją i czekają. Tyle tylko, że kierownik robót powinien być człowiekiem myślącym, a widać takowych brak. Ja już po pogrzebie, nareszcie moi sąsiedzi trochę odpoczną. Wczoraj widać było, że młodsze pokolenie jest naprawdę zmęczone. Wieczorem nawet dostałam ciasto - nasz płot jest miejscem do wszystkiego. Trzymajcie się w zdrowiu i spokoju. Afrykańskie upały już chyba nam nie grożą, ale trochę ciepła przydałoby si. Powoli trzeba zapamiętać, że poranki będą chłodne.
  3. Udanego czwartku wszystkim. Rozpychanie się przez psy w łóżku to niemal norma. U mnie jedynie Lala zwinie się w kłębek i tak leży. Neska i Misiek są bardzo skuteczni q robieniu sobie wolnej przestrzeni. I mimo, że śpię sama to niejednokrotnie powykręcana w znak zapytania. Przywykłam do tego, ale wygodne to to nie jest. A przecież to małe psiaki i teoretycznie powinno być sporo luzu. Tylko, że teoria nijak ma się do rzeczywistości. Rudy "hipopotamie" - baw się spokojnie. Daj Jagusce ciut, ciut wypocząć.
  4. A jeszcze bardziej z tego, że to ona ma a nie Misiek, któremu też wiewiórka przypadła do gustu. No, ale on nie ma szans przy Lali.
  5. Można tak to określić. Ja jestem tylko dostawcą.
  6. Ja kupuje kilka kości, którymi oni dysponują. A pierwsza dostaje od razu żebym mogła spokojnie wejść do domu. A Lali ze wszystkim jest do pyska.
  7. Dziś znów "podrzuciłam" sąsiadowi kosteczki - chłopak szczęśliwy, nawet nie słuchał pana patrząc mi w oczy dopóki kostka nie zawitała w jego pysku. Później już nic go nie obchodziło, leżał na mokrej trawie szczęśliwy. A oto i nowa zdobycz Lali - "zwinięta" z wysokości (małe złodziejskie nasienie).
  8. Dziękujemy pięknie za pozdrowienia i wzajemnie życzymy spokojnego dnia. Temperatura ma być faktycznie wyższa, ale to już nie będą (na szczęście) afrykańskie klimaty. Będzie dobrze. Chwilowo jest dość chłodno i (nawet) wilgotno. Krople z drzew zmoczyły mi trochę włosy. Z techniką to ja również jestem na bakier. Dobrze, że mieszka ze mną brat, który jest w tym oblatany i w razie potrzeby pomoże.
  9. Witaj Blondynku w koleją środę. U nas trochę wilgoci ukazało się, słoneczka jeszcze nie widać. Wprawdzie chłodno, ale przyjemnie. Zdrowia jak najwięcej psi dżentelmenie i udanych zabaw z kumplami.
  10. Udanej środy czarny księciuniu - korzystaj z wszelakich możliwości udanego psiego życia. I trzymaj się nam zdrowo, jak na porządnego psa przystało.
  11. Dziś trochę wilgoci mamy w powietrzu, jeszcze z drzew spada woda. Ale pewnie niedługo będzie całkiem przyjemnie i nasz pluszowy psiak będzie mógł spokojnie spacerować. Trzymaj się zdrowo misiaczku i pokazuj nam jak najczęściej.
  12. A może poprosić Havankę lub Uxmal (specjalistki) o bazarek na transport dla cudnego biedaka?
  13. Witam wszystkich w pochmurny środowy poranek Wczoraj przed wieczorem padało dwa razy. Nie były to żadne ulewy, ale jednak padało. Trochę deszczu musiało też spaść w nocy bo nadal są ślady. Aż dziwne (akurat w przerwie między jednym deszczem a drugim) że bez żadnych zahamowań biegała po mokrej trawie. A z drzew też jeszcze spadały krople i było dobrze. Dziś czeka mnie pogrzeb sąsiada. Wprawdzie dla niego ta śmierć była wybawieniem ale mimo wszystko żal. Niewiele już pozostało osób, które pamiętam od dzieciństwa.Był bardzo silny - pokonał sprawy onkologiczne i nawet raz sepsę. Ale przy drugiej już nie miał szans. No, ale to pokolenie starych już ludzi, oni faktycznie potrafią walczyć do końca i mają do tego siły. Trzymajcie się zdrowo.
  14. Witam psotnego rudzielca. I od razu napiszę, że u mnie spadło trochę wody z góry. Już wczoraj wieczorem co nieco padało, nawet dwa razy. Słońca jakoś nie widać, ale czy będzie powtórka? Baw się dobrze ruda blondynko, korzystaj z koszyczka i nie sprawiaj zbyt dużych niespodzianek.
  15. Po lekarzach wszystko w porządku, następne spotkanie za 3 m-ce. Dzieciaki mojego brata to właściwie najbliższa mi żyjąca rodzina. Niestety - obydwoje od bardzo dawna mieszkają w Austrii. Takie życie. A tak swoją drogą - im człowiek starszy tym bardziej nie chce mu się gdziekolwiek ruszać.
×
×
  • Create New...