Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26842
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Niestety - pustostanów to tu nie ma nigdzie. Jedyny - stary sklep GS-u - zaanektowali bezdomni. A ja rozdaję dalej to co sama dostaję. Żadna w tym moja zasługa.
  2. Podeślij nr konta dla małego biedaka.
  3. To prawda, ale nic nie można na to poradzić. Witaj rudzielcu, pochwal się swoimi wyczynami. Bo chyba nie zapomniałaś, że życie trzeba ludziom uprzyjemniać w każdy możliwy sposób?
  4. No i mamy kolejną sobotę. Oby nie była gorsza od poprzednich dni. Dostojny Blondynku - życzymy jak najwięcej zdrowia i spokojnego psiego życia.
  5. Dobrego psiego dnia pluszowy psiaku. Odpoczywaj i korzystaj ze spacerów, oszczędzaj łapki ciesz się z życia.
  6. Jestem i ja, chociaż w biegu. Później będę dłużej. Udanej soboty Grzesiu, szalej z kumplami.
  7. Witam wszystkich w podeszczowy sobotni poranek. Wprawdzie niewiele tego deszczu było ale Lala już miała powód aby protestować przeciw wyjściu z domu. Dopiero smycz w ręku uświadomiła jej, że jednak trzeba. Bardzo szybko wróciła i od razu obrażona poszła spać dalej. Profilaktycznie do brata abym już jej nie przeszkadzała. Śniadanie będzie czekać do "lepszych". A ja miałam wczoraj bardzo przyjemny i męczący dzień. Pojechałam do mojej chrześnicy, poznałam najmłodszą latorośl. Ostatnio bardzo się zmieniła. Coraz bardziej podobno do ojca. A wygadana! Okazało się, że rodzinka jest w komplecie, tata też przyleciał. Diego był zawstydzony. Akurat wypadają mu mleczaki i świeci pustkami w buzi. Całkowicie zdominowanym przez małe diablątko. Oddaje jej wszystko co tylko jej się podoba. A praktycznie wszystko co ma w ręku jej też jest potrzebne. Tak jak lala i Misiek. W rezultacie do domu wróciłam koło 16. Wyciągnęli mnie na spacer po Łazienkach. Dawno już tyle nie chodziłam, do domu dotarłam faktycznie zmęczona. Ale to przyjemne zmęczenie. Tata niemal przez cały czas prowadził pusty wózek a mała dreptała. Co prawda bardzo często lądowała u mamy na rękach, ale wózek jechał pusty. Mała modelka miała nie lada uciechę kiedy spotkaliśmy stado gołębi, które nie uciekały na widok ludzi a jedynie spacerowały po ziemi czekając na jedzenie. Dreptała między nimi dumna jak diabli. A przepraszam - wózek nie był pusty. Jechał w nim misiek, którego dostała ode mnie. Koniecznie musiał też iść na spacer. A teraz trzeba zbierać się na targ. Słońce już wychodzi więc dzień zapowiada się całkiem dobrze.m Wprawdzie zapowiadali burze ale, znając życie, pewnie znów nic u nas nie będzie. Odpoczywajcie nabierając sił niezbędnych na następny tydzień.
  8. Witamy w piątek! Zapowiadają znów upały. I to wcale nie mniejsze niż niedawno były. No, ale teraz jeszcze można funkcjonować normalnie. Zawsze to jakieś pocieszenie. Powoli przygotowuję się do wizyty. A okazało się, że poznam osobiście najmłodsza latorośl - mamuśka przyleciała z cała dwójka. Być może to dla mnie jedyna okazja zobaczenia małej w realu. Już wcześniej przygotowałam wszystko co mam do zabrania żeby za wiele nie zapomnieć. Trochę tego się uzbierało bo przygotowywałam paczuszkę do wysłania. Przy okazji oddam rzeczy, które bałabym się wysłać w paczce. Nie jest to ciężkie, ale zbyt wartościowe. A nie wiadomo kiedy znów trafi mi się taka okazja. Sąsiadów uszczęśliwiłam morelami, ale zostało mi jeszcze sporo i po powrocie będę musiała zabrać się za zrobienie dżemu, choć nie planowałam tego w tym roku. Ale szkoda owoców, nie jestem w stanie zjeść tego na surowo. Wczoraj już usłyszałam, że niedługo będą ogórki. A cukinia rośnie na bieżąco. Czyli czeka mnie praca choć też w tym roku tego nie planowałam. Jakoś to będzie. Przyjemnego dnia życzymy wszystkim.
  9. Przywitamy się w piątek z nieustającymi życzeniami zdrowia Blondasku.
  10. Mamy słoneczny piątkowy poranek pluszowy psiaku. I, niestety, znów zbliżamy się do fali afrykańskich upałów. A było już tak dobrze! Ale dopóki można - spaceruj sobie spokojnie, w swoim tempie, bez stresu. I trzymaj się zdrowo.
  11. Święta prawda, trzeba się przygotować do ciężkiej pory. I każdy sposób jest dobry. Witaj Czarnulku, nie przejmuj się tymi dywagacjami na temat Twojej postury. Ważne abyś był zdrowy i zadowolony z życia.
  12. I znów dobijamy powoli do końca tygodnia. Czas leci nieubłaganie. A co nowego wymyślił nasz cudny rudzielec? Czy koszyczkowe posłanie nadal jest w użyciu? Zapowiada się całkiem przyjemny dzień. I coraz bliżej do kolejnej fali upałów. Podobno znów iście afrykańskiej. Niezbyt przyjemne perspektywy.
  13. Dobrze, że znaleziony.
  14. Dziś mnie się ten płot przyda. Sąsiadka "od ogórków i cukinii" zadzwoniła, że spadają papierówki i jeśli chcę to mogę zabrać (na szczęście jest ich bardzo mało). A przy okazji - spadają morele więc też mogę je wziąć bo ona już nic nie będzie z tego robić. Uzbierałam nieduże wiaderko (tylko takie miałam w samochodzie), jeszcze sporo zostało. A są zupełnie dojrzałe, trzeba od razu przerabiać. Tak więc chciałabym jak najwięcej rozdać. Trzeba sąsiadów zasilić w owoce, niech też chociaż pojedzą.
  15. Nie, nie posiwiała. Tak akurat wyszło zdjęcie. Ona zawsze jest bardzo dumna z siebie, powód nieważny.
  16. Lala pięknie dziękuje za komplementy.
  17. Przyjemnych spacerów w letni dzień cudny psiaku. Można będzie chyba trochę wygrzać się (później) na słoneczku.
  18. Witaj Grzesiu w pogodny czwartkowy poranek. Baw się dobrze, kumple będą w tym pomocni.
  19. Czwarteczek mamy Blondynku, tydzień leci jak z bicza trzasł! I nawet robi się cieplej. Korzystaj z ogrodu ile tylko można, wygrzewaj kosteczki na słońcu.
×
×
  • Create New...