-
Posts
26703 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Kilka godzin temu zaczęło się chmurzyc, słychać było z daleka grzmoty. Czekałam więc na obiecany deszcz, Lala już plątała się pod nogami. Wyszłam do kur i okazało się, że zaczyna kropić deszcz. Nawet nie było specjalnie zachmurzone. Stałam i czekałam na więcej. To i doczekałam się - zmokły mi włosy, plecy i koniec. Przyszłam do domu wyschnąć. Było to nawet przyjemne. Tyle, że zanim weszłam do domu to już przestało cokolwiek padać. Nie wiem czy trwało to 5 minut, chyba krócej. A teraz słońce pali i duchota straszna. Chyba jeszcze gorzej niż przed "deszczem". Lala już zupełnie spokojna więc i burze poszły bardzo, bardzo daleko.
-
Jestem i ja. Rano ciut pogonił mnie czas - musiałam dość wcześnie (na szczęście) pojechać na badanie. Teraz jest już naprawdę ciężko, ale nigdzie się nie ruszam. A wstałam i tak o 4, ciężka była ta noc. Psom włączyłam wiatrak a sama dorobiłam się przy okazji kataru. Mimo wszystko - przyjemnego dnia życzę cho c spacerowanie to raczej nie na dzisiejszy dzień. U mnie tez trochę jest tych gąb o nakarmienia. Również w ustalonej kolejności. Zawsze zaczynam od kur, bez względu na porę roku. Chyba teraz sobie odpocznę - psy śpią i pewnie pójdę w ich ślady. Dobre nawet 20 minut.
-
Chyba faktycznie pozostaje tylko modlitwa. Niewiele dziś lepiej, ale jednak. Tylko bardzo brakuje nam deszczu...
-
Nesia pozdrawia wszystkich z okupowanego ostatnimi czasy miejsca tzn. podłogi. Podobnie jak Misiek - wyciągnięta na całą długość leży pośrodku pokoju. Chodzić trzeba slalomem. Jedynie Lala zajmuje legowisko.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Witamy w poniedziałek. Muszę pochwalić Lalę, że mimo panujących wszechobecni upałów - ostatnimi czasy zaczęła jeść. Tyle, że wyłącznie gotowane i to rzadkie. Ale je, a to najważniejsze. -
Dostojny Blondynku masz teraz spokój, pełną miskę i jeszcze oborowe towarzystwo. Czegóż więcej można Ci życzyć? Jedynie aby trwało to jak najdłużej i żebyś mógł pocieszać wszystkich zadowoleniem z życia. Niechaj zdrówko nie opuszcza Cię i pozwala na korzystanie (wreszcie) z wspaniałego psiego życia.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Miłego dnia Czarnulku - może uda nam się odpocząć po wczorajszym upiornym dniu? -
Na szczęście w spaniu nie mam żadnych zahamowań. Witamy wszystkich w poniedziałkowy gorący poranek. Noc była też gorąca - niestety. Wszystkie psy sprowadziły się na parter. No, ale może w ciągu dnia będzie lepiej i w końcu spadnie coś z nieba? Oby tylko nie zapowiadany grad. Dobrego dnia dla rudzielców i ich opiekunki!
-
Relaksowej niedzieli dla wszystkich - trzymajcie się zdrowo i unikajcie ze wszech miar wyjść z domu. Słońce świecie jak diabli i już nieźle przygrzewa. Oby tylko dziś. Wczoraj wieczorem moje psiaki dostały chrupki zalane drobiowym rosołkiem i, o dziwo, wszystkie jadły bez problemu. Tym razem Lala nie miała żadnych oporów. Dziś rano gotowane jedzenie tez zniknęło w tempie iście kosmicznym. Nawet Łala wyczyściła miskę. To chyba w tej chwili jedyny sposób na karmienie psiaków. Trudno - trzeba gotować, bo w innym przypadku przyjdzie mi klęczeć i zapraszać małego rudzielca do zjedzenia czegokolwiek (bo puszki też nie są "jadalne").
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Udanej niedzieli księciuniu - najlepiej w domu. -
Dziękuję!