Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26703
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Witamy w słoneczny poranek, słoneczny i suchy. Ani śladu wilgoci. I gdzie były te burze zapowiadane na Mazowsze? Słychać było kilka grzmotów, przez moment zrobiło się ciemniej i na tym się skończyło. A jak nasz diabełkowaty rudzielec? Ma jakieś nowe pomysły?
  2. Kilka godzin temu zaczęło się chmurzyc, słychać było z daleka grzmoty. Czekałam więc na obiecany deszcz, Lala już plątała się pod nogami. Wyszłam do kur i okazało się, że zaczyna kropić deszcz. Nawet nie było specjalnie zachmurzone. Stałam i czekałam na więcej. To i doczekałam się - zmokły mi włosy, plecy i koniec. Przyszłam do domu wyschnąć. Było to nawet przyjemne. Tyle, że zanim weszłam do domu to już przestało cokolwiek padać. Nie wiem czy trwało to 5 minut, chyba krócej. A teraz słońce pali i duchota straszna. Chyba jeszcze gorzej niż przed "deszczem". Lala już zupełnie spokojna więc i burze poszły bardzo, bardzo daleko.
  3. Jestem i ja. Rano ciut pogonił mnie czas - musiałam dość wcześnie (na szczęście) pojechać na badanie. Teraz jest już naprawdę ciężko, ale nigdzie się nie ruszam. A wstałam i tak o 4, ciężka była ta noc. Psom włączyłam wiatrak a sama dorobiłam się przy okazji kataru. Mimo wszystko - przyjemnego dnia życzę cho c spacerowanie to raczej nie na dzisiejszy dzień. U mnie tez trochę jest tych gąb o nakarmienia. Również w ustalonej kolejności. Zawsze zaczynam od kur, bez względu na porę roku. Chyba teraz sobie odpocznę - psy śpią i pewnie pójdę w ich ślady. Dobre nawet 20 minut.
  4. Chyba faktycznie pozostaje tylko modlitwa. Niewiele dziś lepiej, ale jednak. Tylko bardzo brakuje nam deszczu...
  5. Ja również dziś zaliczyłam mammografie, ale na wynik trzeba poczekać. Choć z zasady nie przejmuje się wynikami, czekam do chwili odbioru. A że dotąd w tych sprawach nie miałam żadnych niespodzianek to przyjmuję, że jest tak w dalszym ciągu. Czas pokaże wszystko.
  6. Nesia pozdrawia wszystkich z okupowanego ostatnimi czasy miejsca tzn. podłogi. Podobnie jak Misiek - wyciągnięta na całą długość leży pośrodku pokoju. Chodzić trzeba slalomem. Jedynie Lala zajmuje legowisko.
  7. Witamy w poniedziałek. Muszę pochwalić Lalę, że mimo panujących wszechobecni upałów - ostatnimi czasy zaczęła jeść. Tyle, że wyłącznie gotowane i to rzadkie. Ale je, a to najważniejsze.
  8. Udanego poniedziałku Tobisiu - może dziś będzie można trochę odpocząć po upiornej niedzieli? W każdym bądź razie - tego Ci życzymy.
  9. Dostojny Blondynku masz teraz spokój, pełną miskę i jeszcze oborowe towarzystwo. Czegóż więcej można Ci życzyć? Jedynie aby trwało to jak najdłużej i żebyś mógł pocieszać wszystkich zadowoleniem z życia. Niechaj zdrówko nie opuszcza Cię i pozwala na korzystanie (wreszcie) z wspaniałego psiego życia.
  10. Miłego dnia Czarnulku - może uda nam się odpocząć po wczorajszym upiornym dniu?
  11. Na szczęście w spaniu nie mam żadnych zahamowań. Witamy wszystkich w poniedziałkowy gorący poranek. Noc była też gorąca - niestety. Wszystkie psy sprowadziły się na parter. No, ale może w ciągu dnia będzie lepiej i w końcu spadnie coś z nieba? Oby tylko nie zapowiadany grad. Dobrego dnia dla rudzielców i ich opiekunki!
  12. U mnie aktualnie 35 stopni w cieniu. Nic, tylko spać. Co zresztą niedawno czyniłam. Teraz trzeba będzie choć na chwilę wypuścić na dwór psy - obudziły się razem ze mną.
  13. Relaksowej niedzieli dla wszystkich - trzymajcie się zdrowo i unikajcie ze wszech miar wyjść z domu. Słońce świecie jak diabli i już nieźle przygrzewa. Oby tylko dziś. Wczoraj wieczorem moje psiaki dostały chrupki zalane drobiowym rosołkiem i, o dziwo, wszystkie jadły bez problemu. Tym razem Lala nie miała żadnych oporów. Dziś rano gotowane jedzenie tez zniknęło w tempie iście kosmicznym. Nawet Łala wyczyściła miskę. To chyba w tej chwili jedyny sposób na karmienie psiaków. Trudno - trzeba gotować, bo w innym przypadku przyjdzie mi klęczeć i zapraszać małego rudzielca do zjedzenia czegokolwiek (bo puszki też nie są "jadalne").
  14. Kolejna niedziela i kolejny dzień upału. Chyba dziś nie warto zbytnio zażywać spacerów, przynajmniej w ciągu dnia.
  15. Spokojnej, cienistej niedzieli psi dżentelmenie. Ta kuchnia to najbardziej odpowiednie miejsce dla psa na dzisiejszy dzień.
  16. Udanej niedzieli księciuniu - najlepiej w domu.
  17. Witajcie w niedzielę, podobno pogodowo znów upiorną. Cóż - trzeba będzie siedzieć w domu, jakoś wytrzymamy. Mimiśka - pokaż się, jak przystało na bohaterkę wątku. Może przy takich temperaturach zwolniłaś w temacie nowych pomysłów?
  18. Lala jakiś czas już nie mogła sobie znaleźć miejsca, łaziła za mną krok w krok. I okazało się, że pies zgłodniał - śniadanie wciągnęła jak za dobrych czasów. Ale na wieczór ugotuję im rosołek żeby już żadne nie miało problemów.
×
×
  • Create New...