Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Witam w ponury, wilgotny wtorek. Wyszłam na chwilę i plecy wilqotne, nieprzyjemne odczucie. Nawet Ares ucieka do domu,spaceruje po domu. Lala zakopała się pod kołdrą i udaje, że jej nie ma. Przecież to barowa pogoda a ona takowej nie lubi.
  2. Dziś mżawka, wilgotne podłoże więc nawet Ares nie ma ochoty nadreptanie. Zjadł, więc wypuściłam go na dwór. Ale pokręcił się trochę pod drzwiami i tylko patrzył czy są otwarte. Spaceruje po kuchni, normę trzeba wyroobić
  3. Mamuśka na wysokości - zadowolona, mało ogon jej się nie urwie.
  4. Jedno pewne - były zmęczone. Jakieś 70 km, pod Wyszkowem.
  5. Nikt nie zauważył księżniczki?!
  6. Dziś przetrzymałam chłopaka niemal do 7 ze śniadaniem. Był zaskoczony, że zamiast szykować michę - położyłam się do łóżka. Ale zniósł to dzielnie, bez żadnego szczekania - po prostu położył się i czekał. No, ale już zjadł i jest zadowolony.
  7. Były wszystkie. Tyle, że Lala od razu wpakowała się do domu na kanapę. Chłopaki woleli sob ie spacerować po podwórku. Zwłaszcza Ares. Fuksio w końcu zdecydował się wejść do domu (choć nie miał ochoty na zapoznanie się z rezydentami) ale przy pierwszym otworzeniu drzwi znów wymaszerował. Jednym słowem - chłopaki preferowali dotlenianie.
  8. Pisałam, że byłam "wyjechana". Zresztą ostatnie zdjęcia są właśnie z tej wycieczki.
  9. W czwartek byliśmy na długiej "wycieczce" - pod Wyszkowem. I choć to ja się narobiłam ()musiałam tam sprzątnąć 3 groby) to Ares zmęczył się chyba jazdą. W międzyczasie jeszcze wstąpiliśmy do jednej z ciotek, która mieszka w pobliżu. Tam spacerował sobie po ogródku (nie chciał wcale wchodzić do domu) i wrócił bardzo, bardzo zmęczony.Ale dziś już wrócił do normalności, spanie przeplata dreptaniem po podwórku Podchodzi pod drzwi i czeka dopóki mu nie otworzę.
  10. Tylko, że ja wstaję dużo wcześniej a on od razu kręci ogonem, zagląda mi w oczy i cały czas kontroluje ręce. I tak aż do postawienia miski na podłodze. To może być 4 czy 5 rano, od chwili kiedy wstanę - pies jest głodny.
  11. Lala nawet tego nie tknie. Chłopaki pałaszują a ona z daleka powącha i odchodzi.
  12. Chłopak chyba jeszcze nie doszedł do siebie pp wyjeździe - bardzo dużo śpi. Nawet śniadanie jest później.
  13. Fuks od rana głodny więc choć pozostali śpią - więc on już dawno po śniadaniu. Teraz zadowolony, ułożył się do drzemki.
  14. Nie da się zapomnieć choć życie musi iść do przodu. Głaski dla rudzielca i życzenia zdrowia dla ludzkiej części rodzinki.
×
×
  • Create New...