Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Jak pojechałam tak i wróciłam, na cmentarz nie dotarłam. Jedynie ciśnienie mogło mi podskoczyć. W końcu będę musiała pojechać komunikacją miejską. Wszędzie zrobili płatne parkingi, na których nawet szpilki wcisnąć nie można. Objechałam ładny kawałek chyba ze 3 razy i wściekła wróciłam do domu. Tosię w głowie nie mieści. Kiedy wokół bloków były normalne miejsca postojowe - zawsze coś się znalazło. Teraz jest tragicznie. Nadźwigam się nieźle ale pozostaje mi tylko jechać tramwajami. To dopiero jest udogodnienie! Przy cmentarzu nie ma miejsc parkingowych! Nie ma to jak Warszawa.
  2. To jest codzienne - w domu. Tylko sprint w podskokach jest rzadkością (i tylko na zewnątrz).
  3. Dzień dobry wszystkim w niedzielny, pochmurny wilgotny i trochę mglisty.Mam nadzieję, że to się zmieni bo zaplanowałam sobie dziś wyjazd na sprzątanie grobu dziadków. Czeka mnie tam sprzątanie, to już będzie ostatni grób. Przy okazji jeszcze pewnie będę musiała sprzątnąć grób siostry babci. tak jakoś wychodzi przez ostatnich kilka lat. Przydałoby się choć trochę słońca. Tak sobie myślę, że w tym roku trzeba będzie pozapalać znicze co najmniej ze dwa dni przed dniem Wszystkich świętych żeby być spokojnym. Nie wiadomo co będzie za kilka dni. Życzę wszystkim spokojnej, wypoczynkowej niedzieli. Trzymajcie się!
  4. Ares pozdrawia - chłopak przyzwyczaja się do chłodu, dzielnie rano wychodzi na dwór ale wraca dość szybko. Woli sobie podreptać w ciągu dnia., nawet jeśli coś tam lekko mży. Jeśli już nawet zrezygnuje z dreptania po dworze to nadrabia to w domu. Kochany dziadzio, podskoczy żeby go pogłaskać (potrafi być dość nachalny i uparty), klapnie na tyłek i na nowo podskakuje.
  5. A dziś w pierwszej kolejności chłopak musiał wyjść na siusiu! Nie wstałam zaraz po budziku, jeszcze sobie poleżałam i o 6 chłopak nie miał innego wyjścia. Ale szybko wrócił i miska już na niego czekała. Wylizał zadowolony i ułożył się na nowo, pochrapuje sobie.
  6. Brawo Duśka! A Czetka - cudo! Tylko lajki poszły sobie w siną dal...
  7. Dziś znów "Aleks". I taki brak śpiewu Nesi. Ciężko.
  8. Jaki to spacer? Ma wyskoczyć na siusiu i wracać.I tak było do tej pory. Ale przez ostatnie kilka dni - nie ruszy się dopóki miska nie jest czysta. Wtedy od razu staje przy drzwiach i czeka na ich otworzenie.
  9. Witam wszystkich w jesienny, chłodny i pochmurny poranek. Kiepska pogoda, czasem coś tam spadnie mokrego z nieba - nie chce się wychodzić z domu. Tylko Ares ma ochotę na spacerowanie. A tyle liści z orzecha znów spadło od wczoraj! A końca ich nie widać. Udanego dnia, bez przykrych niespodzianek i zdrowotnych zawirowań.
  10. Fuks wprowadził rano swój rytuał - nie wyjdzie na dwór dopóki nie zje śniadania.
  11. Livka założyła mu wątek, zbiera deklaracje.
  12. Wieje znów niemiłosiernie. Ale dzielny Ares spokojnie rano wymaszerował, zrobił siusiu i w podskokach wrócił do domu. Imię zobowiązuje?!
  13. Dziś wieje jak diabli a Ares dzielnie maszerował po podwórku. Nawet Fuks niezbyt chętnie wystawia nos za drzwi, o Lali nawet nie wspomnę.
  14. Żaden z moich psów nie ruszy surowych warzyw czy owoców. Z wcześniejszymi było tak samo.
×
×
  • Create New...