Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dziś, z racji pobytu u weterynarza, poprosiłam o lek na dotlenienie mózgu dla Aresa. Wcześniej dał mi 2 tabletki (na 4 dni) i miałam sprawdzić jak chłopak zareaguje, czy przypadkiem nie będzie gorzej. Ponieważ nic się nie działo poprosiłam go dziś o te leki. iZASKOCZYŁ MNIE - STWIERDZIŁ, ŻE WETERYNARYJNE LEKI SĄ BARDZO DROGIE WIĘC WYPISZE mi receptę na ludzki lek o tym samym składzie. Tak więc trzeba będzie spróbować - może chłopakowi poprawi się choć ciut komfort życia, nie będzie się tak "zawieszał"?
  2. Chłopak na spacerze z ogonem w górze ciągnął do przodu jak diabli. Jak tylko się ruszę to sprawdza czy przypadkiem nie dam mu jeść. No, ale dziś post - musi wytrzymać. Ares też krąży zdziwiony, że jeść nie dają. Nawet niejadek Lala zagląda mi w oczy.
  3. A dziś kolacji nie będzie!
  4. FUKS W DOMU ŻYWY I ENERGICZNY JAK PRZED ZABIEGIEM. Był w kontenerku. Nawet nie za bardzo chciał wychodzić z gabinetu. Miał usunięte 5 korzeni - prawdopodobnie uderzony albo lekko potrącony. Szybko wybudził się z narkozy, trochę sobie pośpiewał. Zaraz po wyjściu na dwór "nabrał wiatru w żagle" i ciągnął do przodu jak parowóz. Po drodze do samochodu wywalił taką kupę, że ledwo to upchnęłam w torebkę. Jak już wyszedł z samochodu - oblewał wszystko co się dało i nie dało. Napił się i teraz rozłożył w wejściu. Dziś piesy bez kolacji!
  5. Księżniczka raczyła zjeść śniadanie!
  6. Ares, po rannym odzyskaniu swojego posłania, bardzo mocno go pilnuje. I choć Fuksa nie ma w domu - on praktycznie cały czas śpi. Zjadł późne śniadanie, podreptał po dworze i po powrocie od razu ułożył się na nowo do snu. On jest bardzo, bardzo spokojny. Ale, o dziwo, na spacerze wieczorem kiedy przechodzimy obok sąsiada - akity - warczy na niego i szczeka. A przecież ten pies właściwie nie szczeka.! I choć w domu jest potulny, schodzi z drogi wszystkim - za bramą chce udawać agresora.
  7. Fuks w ogóle nie reaguje na koty i ten, który był nie był wyjątkiem. Kot krzyczał a Fuks położył się na podłodze i czekał co będzie dalej.
  8. Nie wiem, weterynarz zabrał go do pokoju operacyjnego a ja wyszłam. Chłopak nie za bardzo chciał iść ale był na smyczy więc wyboru nie miał. Kot siedział w kontenerku i darł się jak diabli. Przypuszczam, że musiał go przywiązać jeśli miał czekać. Nie wiadomo kto pierwszy szedł na stół. A poza tym - zwierzaki na zabieg przyjmują do 9.30. Może jeszcze miał jakiś dotrzeć?
  9. Zapewne zabieg nie trwa tyle, chcą go przytrzymać aż będzie całkiem przytomny. Lalkę odbierałam już przed 13 i było wszystko dobrze. Może zrobili się bardziej asekuracyjni. W kontenerze już kot czekał na zabieg,z pewnością jest ich kilka na dziś.
  10. Nie, on był już raz kąpany. Poprzednim razem chciał wyskoczyć z wanny, teraz był spokojniutki. Ale o czesaniu nie ma mowy. Chłopak już został w gabinecie. koło 16 mam pojechać po niego. Ale zaskoczyła mnie jego waga - 14,60kg! Kiedy on tak przytył?
  11. Wczoraj Fuks musiał zażyć kąpieli. I faktycznie - nazbierał na sobie sporo brudu. O ile w wannie stoi jak cielak to o czesaniu nie ma mowy. Sterczy mu teraz ta sierść ale warczy na mnie jak diabli. Niestety -kaganiec będzie potrzebny. Ale przynajmniej czysty pojedzie do weta. Po kąpiel zaanektował posłanie Aresa i biedak miał problemy z ułożeniem się do spania. Na końcu położył się obok małego posłania Lali (choć wcześniej pokazałam mu obok większe. Ale po chwili wyszedł z niego i właśnie to małe , na którym ułożył łepek było dobre.Cały leżał sobie na dywanie i tak spał (teraz odzyskał swoje legowisko i może się wyciągać we wszystkie strony). A dziś fuksiowe ząbki na tapecie!
  12. To dopiero nowina! Oby jak najwięcej takich
  13. Ale dziś księżniczka zjadła śniadanie już w południe (sama szukała jedzenia)! I kolacja też weszła. Widać czuje, że powoli zbliża się zima.
  14. Biedna Dusia, tyle czasu...
×
×
  • Create New...