Witam wszystkich w piekielnie wietrzną sobotę - strach wystawiać nos za drzwi. Tylko Ares nie zwraca na to uwagi -spaceruje sobie zadowolony na słoneczku. Wytrzymały chłopak. Zdrowia życzę.
Fuks melduje - był na świeżym powietrzu, zjadł śniadanie (i pewnie już o tym zapomniał) a teraz czas na sen. Życzy wszystkim spokoju i zdrowia (nie zapominając przy tym o sobie).
Słoneczne dzień dobry od Aresa. Chłopak już trochę podreptał na dworze a z racji tego, że na śniadanie było gotowane jedzeniem - nawet raczył jeść. Teraz już śpi jak suseł.
Lala się przypomina - żyje i czeka na wiosnę. Teraz mamy trochę słoneczka więc chętnie wychodzi z domu. Nadal bardzo, bardzo nie lubi wszelakiej wilgoci w powietrzu. Dziewczyna jest bardzo konsekwentna w swoich przekonaniach.