Fuks melduje - był na świeżym powietrzu, zjadł śniadanie (i pewnie już o tym zapomniał) a teraz czas na sen. Życzy wszystkim spokoju i zdrowia (nie zapominając przy tym o sobie).
Słoneczne dzień dobry od Aresa. Chłopak już trochę podreptał na dworze a z racji tego, że na śniadanie było gotowane jedzeniem - nawet raczył jeść. Teraz już śpi jak suseł.
Lala się przypomina - żyje i czeka na wiosnę. Teraz mamy trochę słoneczka więc chętnie wychodzi z domu. Nadal bardzo, bardzo nie lubi wszelakiej wilgoci w powietrzu. Dziewczyna jest bardzo konsekwentna w swoich przekonaniach.
Fuks już dziękuje. A Ja potwierdzę jak będą na koncie. Dziękujemy Czarodziejko.
Dziś u nas słońce więc chłopak szczęśliwy na dworze. Teraz odpuścił mrozek więc błotko nosi wszędzie. Bo przecież wycieranie łap równa się obdzieraniu ze skóry.I nawet szczekanie Lali w tym przypadku w tym przypadku w niczym ne pomaga.