-
Posts
26697 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że chłopak coś sobie dobrał. -
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
Ten jeden to dla jakiegoś mikrusa. Ale u mnie tylko zajmuje miejsce. A myślałam, ze ten żarówiasty będzie za mały. -
Tym razem nie powinno być żadnych problemów., nowe pieniądze od początku roku. Tylko pewnie jeszcze trzeba poczekać do marca. No, ale czas leci szybko. A Fuks dłużej cieszy się pełnym "męskim ego". Z drugiej strony to oznacza, że coraz więcej osób sterylizuje zwierzęta. Zawsze to jakieś pocieszenie. A chłopak nie ma żadnych możliwości zostania ojcem. Jeszcze trochę i będzie spokój.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nesiowata replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Trzymaj się chłopaku. -
TOLA I STEFCIA POKONAŁY PARWO i mają własne domy-w Krakowie i w Bytomiu:) Koffi i Bea już we własnych domach-w Bielsku B. i w Krakowie:) Cudne malizny w schronisku, nie dadzą rady w ogólnym boksie, pomóżcie zabrać je przed zimą do ciepłego miejsca.
Nesiowata replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie się dziewczyny. -
Fuksowi wracają miłosne zapędy! Tyle, że tym razem obiektem jego westchnień nie jest Ares ale Lala. A ona nie daje sobie dmuchać w kaszę. Od razu sprowadza go do parteru. A biedak nie wie co się dzieje. Wczoraj ze złości obsikał kuchnię. Na szczęście - Lala w domu urzęduje na wysokościach i ma to w nosie. Jeszcze trochę musimy poczekać na decyzję gminy w sprawie kastracji. Nie mam zamiaru odpuścić im tych pieniędzy. Tyle czekamy to jeszcze trochę i będzie spokój. Choć różnie z tym bywa. Minęły już lata a Lala kiedy tylko dopadnie rękę brata - od razu ją ujeżdża. Co dziwne - ze mną nie próbuje. "Swoją" kocicę też próbuje gwałcić. Ale ona traktuje to jako zachętę do zabawy.