Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26823
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Wczoraj byliśmy z Fuksiem w gabinecie. Co prawda - zachwycony to on nie był, musiał wjechać na smyczy, ale tym razem przy pobieraniu krwi nie próbował żadnych numerów. Ani głosowych, ani ruchowych. Od razu też "odwścieklił" się (już była pora)i nawet pozbył nadmiaru pazurów.Nie psiałam wcześniej ale chłopak utył (mimo, że je zdecydowanie mniej niż wcześniej, upały były dla niego katorgą. Teraz jest już lepiej. Nadal problemy z wątrobą ale jest jeszcze jedna sprawa - niedoczynność tarczycy.Od jutra bierzemy kolejną tabletkę do kompletu. Przez 10 dni Forthyron 100, potem kolejne badanie. Jeśli leki zadziałają - przejdziemy na Euthyrox (z racji ceny). I wczoraj i dziś jakieś zastrzyki na dokładkę. Dziś wieczorem jakby chłopak żwawiej chodził. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie. Jutro postaram się wstawić rachunki i wyniki badań. Miejmy nadzieję, że innych niespodzianek już nie będzie.Trzymajcie kciuki za zdrowie chłopaka!
  2. To faktycznie bomba. Ale, jak powiadają - wiara czyni cuda.
  3. Na szczęście Lala nie ma do mnie żadnej urazy.
  4. No tak - czas leci tak szybko!
  5. Wstyd się przyznać ale zapomniałam wczoraj o 5 rocznicy Lali u mnie.Wydawało mi się, że to był 31 sierpień, dziś sprawdziłam - jednak 30. Nieładnie, ale teraz już zapamiętam.że Lala i Fuks mają rocznice w tym samym dniu.
  6. Lala może wreszcie dziś trochę odetchnie po upałach, chwilowo jest chłodno i pochmurno.
  7. Co nowego u Dusi?
  8. Potwierdzam odbiór kwoty zł 108,00.
  9. Mam na koncie 108,00 zł od Limonki za leczenie Aresa. Dzięki wielkie.
  10. Nie tylko osy i szerszenie. Mnie użądliła pszczoła i po kilkunastu minutach spuchłam jak diabli, zaczynałam się dusić. Gdyby nie to, że mąż zawiózł mnie na pogotowie w iście kosmicznym tempie - pewnie też tak bym skończyła.W domu nie chcieli wierzyć, że to efekt jednego użądlenia pszczoły (teść miał pasiekę). Później już było lepiej choć po kolejnym użądleniu od razu jechaliśmy na ostry dyżur ale zanim tam dojechałam - odpuściło mi i wróciliśmy do domu. Za to kiedy obsiadł mnie rój os - miałam tylko ślady po użądleniach. I bądź tu mądry.
  11. Gorzej, kiedy to szczeniaki ich wychowają. A często tak bywa.
×
×
  • Create New...