Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Jak widzę, obie Anusie na posterunku! Pozdrawiam Was i zyczę mniejszych upałów, bo za diabła nie da sie żyć!
  2. żeby tu zajrzała Nani ni, ona jest spacem od "poniastych".....
  3. Czy jest nadzieja na przewiezienie tych 200 kg jedzonka do Ostrowi? Czy ktoś mi moze pomóc? :shake:
  4. Ano właśnie, co z chłopakami? Jak znoszą upały? [SIZE=1]I jak znosi upały dzielna Agnieszka?[/SIZE]
  5. Ku ku, to ja i 200 kg jedzonka! Czyktoś mi pomoże?
  6. postaraj się zrobić proby alergiczne. Może to nic z pokarmu, może poduszka z pierzem, kurz, roztocza czy inne diabelstwo? Moja bokserka jest uczulona prawie na wszystko, z żarcia głównie na kurczaki (indyk - nie), zboża, olej, ryby - naprawdę ciężko ją karmić, ale i tak na skórę w opłakanym stanie...........
  7. .................i za to wszystko kochamy MY wszyscy Polcię :loveu:
  8. i co, na Paluchu zoperują kota po uzyskaniu zgody tego pijanego pana? Są tam warunki i dobrzy lekarze? A jak pan nie bedzie w stanie podpisać zgody i zapłacić za zabieg, to jaka jest przyszłość kota?
  9. Rewelacja, aż żal mi tego pana.....tak kocha psy a tu sie go czepiają. Ten "bakutil" to Zakład Utulizacji Padliny w Krasnosielcu, który odbiera padłe zwierzęta w olbrzymiego terenu. Z tego "zyje" i nikt nie narzeka, ze od niego nie odebrano padliny. A tu w Krzyczkach.....No ćóż, wykręt dość prymitywny.
  10. Gratulacje z okazji 100 adopcji! Wg mnie to duża ilość, przecież oprócz tych mają miejsce adopcje przez pracownika i właścicieli, jak było do ub. roku. Ja nieśmiało się przypominam z 200 kg żarełka w granulkach,,,,,,,,,,,,,
  11. No, przeczytałam wiadomości o Busi, te zaległe i te świeższe. Jestem fanką Busi :loveu: Jestem fanką Legiona :cool3: Legion, masz u mnie największy kawał ciasta, jaki widział świat! Nie jestem fanką tych upałów, a dziś zapowiedzieli najgorętszy dzień tego roku !!!! Jak te dni przeżyje starsza pani?
  12. Amiska, jestem całym sercem z Tobą i ściskam się serdecznie :-( Ty zawsze będziesz kojarzyć mi sie z jamnikami....
  13. Pomocy, pomocy po trzykroć pomocy! firma produkująca pasze dla zwierzat dała dla schroniska w Ostrowi 200 kg granulowanej karmy. Zostwili te wory u dystrybutora pasz w mojej wsi. Nie mam jak tego przewieźć do Ostrowi! A pan pytal, kiedy weźmiemy żarełko i czy damy pieczątkę czy inne pokwitowanie przekazania daru?.......... Czyli reasumując; czy ktoś jadąc z Warszawy do Ostrowi jest gotów nadrobić trochę drogi - do mnie jest 100 km, ode mnie do Ostrowi 70 km, zabrać żarcie, a ja zaplacę za paliwo? i poczęstuję dobrą kawką i ciastem?......
  14. hura!! cieszę się niazmiernie ze szczęscia tej maleńkiej suczynki :multi: Takie kobiecinki muszą mieć kolanka pańci, a nie schroniskowy beton...........
  15. No, to mi się podoba, tylko co ta pańcia robi na posłanku psa??:cool3: A wydawało mi się, że Wandzia jest znacznie mniejsza, a tu kawał baby z niej :crazyeye:
  16. Tak, to ja :oops: Przyjechała do nas znów bokserka na wakacje. Przywitala sie moimi dziewczynami po kilku miesiącach niewidzenia się jak z najlepszymi przyjaciółkami! Wszystkie tańczyły z radości, skakały, przynosiły zabawki, pokazywały je sobie,a Pelasia śpiewała jak nigdy! Że też w świecie zwierząt są takie przyjaźnie! Była nawet wymiana pysk-w-pysk starej brudnej pluszowej kości, którą Pelasia wychodząc do ogrodu zawsze zabiera (chyba ją wietrzy?....), a tu przekazała boksi. Zgadnijcie, gdzie śpi bokserka?:cool3: Podwójne łóżko jest stanowczo za ciasne, a w nocy jeszcze przyszła kotka perska na pieszczoszki, a wczesniej nigdy jej się to nie zdarzało. Znalazła miejsce na poduszce między naszymi głowami (reszta miejsc leżących zajęta), a ja jeszcze rano miałam w ustach jej sierść.
  17. Pelasia odmłodniała! Upały podobno przezyła bez problemu i rozłąkę ze mną także. Mąż opowiada, że wieczorem, jak szedł do łazienki, psice spały po kątach, fotelach, kanapach, gdzie która padła z upalu. Kładł się i gasił lampkę. Pierwsza przychodziła Pelasia i wsuwała się pod kołdrę, na wysokości brody i klatki piersiowej pańcia. Zaraz po niej wskakiwała Nusia ratlerczyk i zajmowała miejsce na pańskim brzuszku, tez pod kołdrą. Zaraz przychodziła Dalia i spała do rana na nogach biednego mężusia, który nawet boczków w nocy nie zmieniał, bo szkoda budzić psy :cool3: Za to na Mazurach na polu namiotowym miałyśmy za sąsiadów sympatycznych ludzi z jamnikiem, bardzo podobnym do Pelasi. Przychodził na śniadanie do nas i dziadował tak jak Pelaś. Pani aż przepraszala za niego, że on tak normalnie nie chodzi po ludziach, ale wyczuł, widać, w nas bratnie dusze!
  18. Rewelacja! Iruś wygląda jak na wczasach w tropikach! Ja też jak sprzątam posłanka moich dziewczynak, z ciekawiścią zagladam do zgromadzonych skarbów i często u Pelasi znajduję zasuszone, opiaszczone kocie gówienko. Dobre smaczki są zachowywane na później...........
  19. Bardzo lubię tę Muszkę (na inne mam spray :cool3: ), jest taka podobna do moich ratlerkopodobnych suczek..........
  20. Rzeczywiście czas pędzi jak diabli! Pelasia jest już ponad pół roku u nas. Odżyła po chorobie, kocha slońce i spanie pod kołderką. Tylko czasem grymasi przy jedzeniu, ale wtedy podaję jej male kawałeczki mięska do buzi i jest ok. Jutro wyjeżdżam z córką na Mazury i zastanawialam się nad wzieciem Pelasi pod namiot. Ale przeważyła jedna sprawa, absolutnie nie pilnuje się na spacerach. Można wołać i cmokać, a jamnik i tak idzie sobie drogą przed siebie w swoich ważnych jamniczych sprawach :cool3: . Poza ogród wyprowadzam ją na smyczy, puszczam na polach, biegam setki metrów, łapię, przypinam smycz i ciągnę do domu. Ale jest kochana, przytulasta i bardzo pogodna.
  21. Czy są jakieś postepy w leczeniu? Co z tą biedną skórką ?
  22. ...............i dobrego Wujaszka Legiona!
  23. Oto cała prawda, Arka. Brutalna prawda, ale świat caly jest brutalny.
  24. No, na takie wiadomości czekaliśmy wszyscy! zdjęcia świetne, ale najbardziej lubię czytać sprawozdania Lagiona! A poza tym, jaką ładną zastawę mają pieski :cool3:
  25. O ile wiem w większości miejscowości w Polsce nie ma takiej uchwały Rady Gminy, o której pisze Arka (a szkoda!), ale wtedy lekarz weterynarii ma obowiazek uśpić ślepy miot, niestety ODPŁATNIE. Morbital do usypiania jest drogi, pod bardzą ścisłą ewidencją, na wcześniejsze zamówienia i taka jest prawda, że wiele małych gabinetów czy lecznic na wsi nie ma go na stanie. Wiem o tym z 22 letniej praktyki.
×
×
  • Create New...