Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Zdjątka kopiącej Pelasi-ogrodniczki zrobione, wieczorkiem się wstawi. Bona, no nie ma rady, pakuj manatki i jamniory i przybywajcie na przyspiesone warsztaty "Kopię dołki. Jakie rabatki wybrać - zajęcia w podgrupach wiekowych. Trener: Pelasia".
  2. A ja się cieszę, że jednak kij w mrowisko :cool1:
  3. Ten pies jest niesamowity! Dla mnie to przykład, że NIGDY nie wolno powiedzieć "bez szans", że nie będzie zdrowy, że nie ma co szukać domu, że chory bez nadziei na wyzdrowienie..........Ale i ja na początku nie wierzyłam,że coś z niego będzie, że przezyje, wyzdrowieje, znajdzie dom!
  4. Mój Boże, znów Radom i to przeklęte miejsce! Kto jest autorem tego apelu? Ktoś od nas, dogo? Żeby tylko miał on jakikolwiek oddzwiek............
  5. [FONT=Book Antiqua]Dzięki za informację, już doczytałam o imprezkach tez w innym wątku. Zyczę powodzenia w prezentacji schroniska![/FONT]
  6. jaka to imprezka? Moze coś o niej napiszecie, plizzz.............. A jak bylo w niedzielę na Polach Mokotowskich?
  7. jak to dobrze,że mam jedno, jedyne schłodzone piwko, chiba go trzeba wydudlić na "tę okoliczność" :cool3:
  8. Tarantino, tulę Cię do serca. Czasem życie daje takiego kopa, że człek sie przewróci. Ale trzeba się podnieść i dalej "pchać ten wózek".
  9. Pomiziaj boksię ode mnie :cool3: Tak bym chciała, aby to maleństwo było zdrowe i cieszyło się zyciem, jak na szczeniaka przystalo i to bokserka! Ja też jestem nisicielem boxerovirozy, stadium zaostrzone od 4 lat :cool1:
  10. Od kilku ładnych dni mam kłopoty z komputerem, a mając synka informatyka....no, ale mniejsza z tym. Pelaś całkiem stanął po chorobie na swe krzywe nóżki, ukochany kierunek zwiedzania to sad za domem, przeryty na wylot. Z mojego niegdyś wielkiego warzywnika, zostały 2 grządki ze szczypiorkiem....do wczoraj :cool1: . Luzem leżące cebulki też ładnie wyglądają :roll: . W końcu nie muszę już wcale dłubać w ziemi, a szczypiorek kupię sobie w sklepie. Jamniorka jest cudna, urocza i niekłopotliwa. Zdarza jej się szczeknać na kogoś wchodzącego do domu, ale to raczej za przykladem ratlerka, który nawet mego męża nie poznaje po 5 minutach niewidzenia. Jak czytam o różnych "trudnych" przypadkach po przygarnieciu psa, to się niezmiernie cieszę, ze do mnie trafił anioł, a że te łapiny krzywe i niewielka ilość zębów, no cóż, widać, istnieją szczerbate anioły :cool3:
  11. ......a nawet dodam: w Klubie Jamniczków o Niewielkiej Ilości Ząbków w Długich Pyszczkach :cool3:
  12. Taaaaa, jamniczki na swoim miejscu, a to najważniejsze! Celina, witaj w Klubie Jamniczków!
  13. Trzymam kciuki za pomyślny przebieg operacji :p Aga, sunia może naprawde złagodnieć po sterylce, a jesli jest w ciazy, to jedyne wyjście, czyli.....same korzyści! Głowa do góry, będzie dobrze!
  14. Zawsze uważałam, że psy doskonale naśladują siebie nawzajem i uczą się od siebie. Ale żebyście widzieli, jak podpatrzyły wyrywanie korzeni trawy zębami! Dziś wszystkie cztery pluły korzonkami i zieleniną, ale najlepiej wygląda penetrowanie norki wykopanej przez koleżankę i porównanie długości pyszczka jamnika i boksera.....u tego ostatniego pysk się dość szybko....kończy :cool3: Amiśka, kartofelki posadzę, jak Bóg na niebie, blisko ogniska, jakież to udogodnienie!
  15. Pelaś już znacznie zdrowszy. Staram się, by nie chodziła po schodkach, ale jak po południu są otwarte drzwi do ogrodu, to sama sobie reguluje długość spacerków i przebywania na powietrzu. Nie chodzimy na razie na pole, ale okazało się, że w sadzie jest masa norek, interesujących dla jamniczków. Całe stado, na wzór Pelasi, kopie doły, ratlerek, Dalia, bokserka (u mnie na wakacjach) i widać tylko 4 wypięte dupiny różnej wielkości i słychać sapanie kopiących. Za parę dni można będzie nogi tam połamać, a jest to super miejsce na ognisko :razz:
  16. Monia70, gdyby więcej było takich WARIATÓW, to świat byłby lepszy :cool1:
  17. Oooo, to właśnie ten Skarpeta, wybranek Ani? No ładniutki, owszem i bardzo sympatycznie wyglada :p Szukamy domku!
  18. Ano córcia ok, a Pelasia musi być na zastrzykach jeszcze kilka dni. I to kokarboksylaza, witaminy, bolesne, ale konieczne. I czopki w dupinę........ Dziś chodziłyśmy powolutku po ogrodzie, chciałam posiedzieć w słoneczku, ale jamnik zaraz zacząl kopać dołki, wiec mam wrażenie, że jest lepiej. Chyba że wieczorem znów się nie będzie mogła ruszyć :cool1:
  19. Rzeczywiście obraz nedzy i rozpaczy :shake: Ta lapka brzydko wygląda, jakaś rana, pyszczek też poraniony.. Lavinia....?:loveu:
  20. Weszłam z ciekawością, kto zacz ten Stanisław, a tu ....starzy znajomi! Życzę zdrówka zarówno wyprowadzającym, jak i wyprowadzanym! Nie ma to jak dogoterapia :cool3:
  21. Ależ ja bym chciała być jutro z Wami :cool1: Ale będe dzielnie trzymać kciukaski za dom dla Kosmatka i dom dla wszystkich piesków, które będą do adopcji! Pozdrowionka od cioci Gosi :cool3:
  22. Kurcze, niestety nie mogę jutro być w Warszawie, ale sercem będe z Wami!!! Życzę pięknej pogody i udanej zbiórki!
  23. Gdy prxzyszłam z pracy do domku (wcześniej, bo Agusia ma goraczkę od niedzieli ponad 39 st. i spadla ze schodków :shake: ) to Pelasia przywitał mnie z zabaweczką w pysiu i merdającym ogonkiem. Wyniosłam ją na słoneczko, a po 10 min. musiałam "zebrać" z trawniczka, łapki podkurczone, grzbiecik wygięty, skomlenie :shake: . Zapowiada się dłuuugie leczenie zwierzaczka.......Chyba powinnam wziać wolne na dwie osoby wymagające opieki:cool3:
×
×
  • Create New...