Tak sobie myslę, ze - wg mnie_- pies uczy sie od psa pewnych zachowań. Zawsze to jest widoczne, jak przybywa nowy członek stada, jak podpatruje innych, zaczyna tak samo np. dziadować przy stole albo ignorować koty. Wiec moze jednak lepiej, gdyby Foksia trafiła do domu, gdzie są spokojne, nieagresywne psy? Żeby jej nie zrobiły klrzywdy, a żeby ona zobaczyła, jak się podchodzi do człowieka, jak on głaszcze itp.