Ja bym jednak dawała ryż, ale i dodatkowo łyżkę oleju, dobrego, jadalnego, no, moze niepełną...Co do skazy, nic wiecej nie wiem, niz pisałam do Bianki na pw...
Widać, jest to sprawa wrodzona, organizm prpdukuje zbyt mało płytek krwi, króre przy skaleczeniu układają się jak dachówki na przeciętym naczyniu i tamują krwawienie. A moze być tez jakaś blokada czy brak czynnika powodującego wchłanianie wit.K z przewodu pokarmowego - dlatego K podaje si w zastrzyku.
Ale nie jestem na bieżąco w tych klinicznych sprawach, sorki :shake: