Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. [quote name='Magdarynka']A ja wczoraj zobaczyłam w schronisku takiego futrzaka... [IMG]http://images20.fotosik.pl/338/270263cf11bd4d40.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/338/560518254c4efc98.jpg[/IMG] ... i nie mogłam wyjść bez niego...[/quote] To go wzięłaś?! :evil_lol: :multi: Szalona, kochana dziewczyna! A jakie zmiany w schronisku? Jak Mopcia? Jak Gumisia?
  2. ależ to biedna suczyna... Ona jest jakiej iwelkości? Taka na rękę, czy średni pudel?
  3. [quote name='nata od jadzi']:loveu: nata od jadzi albo jola od jadzi, Małgosiu :D kombinacji jadzia od naty jeszcze nie ma, bo jadzia moja nie potrafi posługiwać się komputerem :D i znowu, najpierw Kulę mi wyadoptowałyście, a teraz "moje" jamnisie :-( jesteście boskie - Tanitko i Małgosiu :) dziękuję!! a Tanitka faktycznie ma dobrą rękę do allegro, na te które ja wystawiam odpowiadają sami dziwni ludzie[/quote] Jejku :oops: ale gafa, przepraszam, to w ferworze wydarzeń! ale, ale! Są wiesci z domku! Wczoraj przyszedł mail - Suczki spały w łózku, Figa wesola i radosna, Fajka chyba teskni, bo smutna (ale on zawsze miała taką minkę, to taki spokojny chatakter), na spacerze zwymiotowała. Wiec mają już za sobą wizytę u lekarza i Fajka ma dietę ryżowo-mięsną. A tu okupacja kanapy (jak to dobrze, ze jest wieksza niż nasza :evil_lol: ) [B][img]http://upload.miau.pl/3/8118.jpg[/img][/B]
  4. Noc bez jamniczek była...pusta i zimna, bo tylko jedno jamnicze ciałko (Pelasia) grzało nasze boczki i nóżki :placz: I rano nie pobiegł tabun wygłodniałych parówek na sniadanko do kuchni...Te nędzne resztki naszego zwierzyńca jakoś tak też po cichu, jakby ukradkiem przemknęło do kuchni, bez zwykłej radości, poszczekiwania, śpiewó jamniczych... Eh, wszystko kiedyś się kończy, tak musi być. Jadzia od Naty - nie martw się, jamniczkom będzie bardzo dobrze! Jo37 - dzięki za oferte pomocy przy wizycie poadopcyjnej! Kochani, dziekujemy Wam za wspieranie nas i kibicowanie tym ślicznotkom! JamniczaRodzina - dzieki za ogłoszenie w GW, były jeszcze 3 telefony. Tanitko - dzieki za Allegro! Rzeczywiscie masz szczęśliwą rękę :crazyeye: :multi: Wszystkim serdecznie dziękujemy za ogłaszanie suczek w necie!
  5. [quote name='AMIŚKA']a zdjęcia chociaż zrobiłaś??:mad: a daleko od Ciebie beda , a zdjecia z nowego domeczku zobaczymy?? a usłyszymy jeszcze o jamnisiach????[/quote] odpowiadam: - nie -ok. 120 km, koło Warszawy w Zielonce -jak tylko będa, to napweno -oczywiście!!
  6. To ja dodam jeszcze, ze z rok temu w "przyjmę psa" ogłaszała, ze szuka westa. Ale jakoś tam bylo o dziecku, alergii itp, ze zapytałam, czy ona aby nie jast sama dzieckiem i czy rodzice sie zgadzają na psa. Odpowiedziała cos arogancko, ze jest dorosła, ze ja się czepiam, a potem dostawałam kilka razy obrzydliwe i obraźliwe pw. Nie lubie Kamci.
  7. Obydwie do olbrzymów nie należą :shake: Jezooo, Saskia, ale Ty masz zdolności wynajdywania Drobinek :-(
  8. Taaak, pod względem zaopatrzeniowo-żywieniowym robimy się tu na wsi samowystarczalni :cool3: A jamniorki były super, takie psy będzie się zawsze pamiętać :-(
  9. Brawo dla Was wszystkich za super akcję Uratowałyście te bidulkę!
  10. Już. Pojechały. Pańciowie niewiarygodni psiarze. Bardzo "normalni", nie wiem czy nie bardziej niz my :crazyeye: Przyjechali dzis wieczorem, by mieć sobotę i niedzielę dla suczek, bo w poniedziałek do pracy. Ludzie w naszym wieku, zajamniczeni od zawsze, opłakujacy stratę Buni od listopada. Więc myślimy, ze będzie bardzo dobrze suczyskom...Posiedziliśmy przy domowym chlebku (a co :cool3: ) z masłem zamiast ciasta, suczynki wzięte na kolanka, pieszczone, wycalowane (z wzajemnością...:multi: ) No cóż, a zyć trzeba dalej. Siedzimy i wspominamy... Mamy obiecaną wizytę, a wcześniej zdjęcia.
  11. Teraz juz musi być lepiej :cool1: Podałyście jej sedalin czy coś, czy ona z siebie sama taka otępiała? No to czekamy na wieści....
  12. [quote name='lamia2']no niestety, ale za to sama zawsze asystuję przy zabiegach i żadnej fuszerki nie dam odwalać, szwy rozpuszczalne, małe cięcie, a przy kastracji boczne cięcie a nie przez mosznę co się goi tygdniami :) Co Ty mówisz? Kastracja suczki przez mosznę? Moszna jest u samców.
  13. [quote name='Kar0la']Oj trzymamy, trzymamy. :thumbs::thumbs::thumbs: W Łodzi kolejne 4, piękne jamniki.:-( Czemu ludzie nie szukają swoich psów?? Czemy tyle psów cierpi w schroniskach?? Chyba mam doła....:sadCyber:[/quote] Jamniki, powiadasz?.....
  14. Umowę juz mam, dzięki, Niewiasta! A pańciowie nowi już jadą po suczki! :crazyeye: :loveu: Jeszcze czas, żeby je schować do szafy czy na strychu! :diabloti:
  15. tyko dlaczego taka apatyczna? Przed deszczem pies sie chowa, a ta sunia nawet nie podniosła sie.Co jej jest? :shake:
  16. Anka, jestem z Tobą myślą, nawet będę o tej niesmowitej rannej porze :cool3: Oby wszystko wypaliło!
  17. "Moje prywatne stworzenie (Rabik) ma skazę jelitową, jest "pożółtaczkowy", ma chroniczne zapalenie ucha i wiele innych - czasami się zastanawiam czego on nie ma... " Jak to czego nie ma? Zdrowia nie ma, zdrowia!:loveu: A Ty bianeczko, bąź dobrej myśli, bedzie dobrze. :p I proszę wszystkich o mocne kciuki za moje jamniory....szykuje sie super domek, ale czekamy na ostateczna decyzję....:roll:
  18. ale moze poproszę dziewczyny ze stowarzyszenia o umowę adopcyjną na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] .................. a poza telefonem, na który BARDZO liczę, był telefon od cudnej, kochanej pani, która pomaga jak moze psom (i ludziom...), i którą wzruszył los jamniczek...Nie moze ich wziąć, ale obiecała popytać po znajomych i przyjaciółkach, na osiedlu...Obyc takich ludzi było wiecej, świat byłby o niebo lepszy! Sie wzruszyłam ....
  19. :sg168: :siara: Bojam się zapeszyć....
  20. Może nie jestem w temacie, ale czy udało sie złapać te przestraszoną sunię, która uciekła nowym państwu?
  21. Bidną ma tę buzię, taką opuchniętą...ciekawe, jak z apetytem? Jeść moze nie chcieć, ale ważne, zeby pił wodę...:cool1:
×
×
  • Create New...