Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44558
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. coś dziwnie chodzi dogo, powyższy post miałam "edytyj" bo poprawiłam słowo "piszczenie", a zapisało się jako cytat....
  2. [quote name='malagos']Byliśmy i właśnie wróciliśmy. Trochę zgubiliśmy drogę i pracownik po nas wyjechał :-o :oops: W schronisku duzo psów chodzących luzem, jedna (Czarna) podskubywała i podszczypywała, psich łepków do głaskania pełne ręce, szczekanie, radość...Jamniczka siedziała w kojcu z kilkom innymi, ale miłymi suczkami. Pracownik wygonił ją z budy i złapał na ten przyrząd, było piszczenie, warczenie, zęby. Nie dała się dotknąć. Na tym arkanie wywleczono ją z kojca do biura, tam zalożono kaganiec i dopiero wtedy szeleczki i smycz. Psa w pudło kartonowy i jedziemy. Na dzień dobry spadł kaganiec:crazyeye: , a z pudła stojacego koło mnie na siedzeniu wysunęła się...maleńka, zabiedzona jamnicza mordka...Języczek polizał mnie w nos, łepek podbił dłoń ("no, dlaczego mnie nie głaszczesz?"), ogonek się rozmachał, a brzuszek wywalił do góry!! :multi: To dziki, agresywny pies! :evil_lol: W domu weszła śmiało do kuchni, napiła sie wody, warknęła na kilka nosów, które już były pod jej ogonkiem, poszła do pokoju. Wyszłyśmy na spacer po ogrodzie, na smyczy ślicznie chodzi, zostawiła 3 (trzy) kupy i wbiegła di kuchni. Jejku, jejku, to jest urocza sunia!!:loveu: Zaraz idzemy pod prysznic, potem obiad.[/quote] Sunia niestety dostrzegła swinki morskie i papugi :diabloti:
  3. A ja byłam dziś w schronisku po jamniczkę i widziałam Mopcię! Jest niewielka, rzeczywiscie, czarna z lekko szarym, jakby siwawym nalotem i jest gruba! Siedziała sobie w cieniu, bo upał, a ja ją z daleka poznałam ze zdjeć. Pracownik zaraz mi opowiedział historię, ze była dzika, ze ja brał na spacer na smyczy, ze umie podać łapkę (i podała). Obok w kojcu chłopaków jest podobny pies, ale wiekszy. Jakby wyzsza Mopcia. Może to jakas lokalna rasa? :evil_lol:
  4. [B][img]http://upload.miau.pl/3/15153.jpg[/img][/B]
  5. Tu widac, jak jest spasiona :shake: [B][img]http://upload.miau.pl/3/15147.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/15149.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/15151.jpg[/img][/B]
  6. [B][img]http://upload.miau.pl/3/15145.jpg[/img][/B]
  7. Byliśmy i właśnie wróciliśmy. Trochę zgubiliśmy drogę i pracownik po nas wyjechał :-o :oops: W schronisku duzo psów chodzących luzem, jedna (Czarna) podskubywała i podszczypywała, psich łepków do głaskania pełne ręce, szczekanie, radość...Jamniczka siedziała w kojcu z kilkom innymi, ale miłymi suczkami. Pracownik wygonił ją z budy i złapał na ten przyrząd, było siszczenie, warczenie, zęby. Nie dała się dotknąć. Na tym arkanie wywleczono ją z kojca do biura, tam zalożono kaganiec i dopiero wtedy szeleczki i smycz. Psa w pudło kartonowy i jedziemy. Na dzień dobry spadł kaganiec:crazyeye: , a z pudła stojacego koło mnie na siedzeniu wysunęła się...maleńka, zabiedzona jamnicza mordka...Języczek polizał mnie w nos, łepek podbił dłoń ("no, dlaczego mnie nie głaszczesz?"), ogonek się rozmachał, a brzuszek wywalił do góry!! :multi: To dziki, agresywny pies! :evil_lol: W domu weszła śmiało do kuchni, napiła sie wody, warknęła na kilka nosów, które już były pod jej ogonkiem, poszła do pokoju. Wyszłyśmy na spacer po ogrodzie, na smyczy ślicznie chodzi, zostawiła 3 (trzy) kupy i wbiegła di kuchni. Jejku, jejku, to jest urocza sunia!!:loveu: Zaraz idzemy pod prysznic, potem obiad.
  8. No, kobitki, która ma miejsce w domku tymczasowym? To maleństwo trzeba przytulić :placz:
  9. O, to ciekawe, jak będziecie pracować? :cool3: Ale Ci zazrdoszcze takiego współpracownika :p
  10. Czy jest do oddania razem z tym panem? :cool3: ale rzeczywiście prześliczny psiak! Taki z dzieciecej malowanki!
  11. No dobra, ja ją nazwę Jamnisia, a Ty potem poprawisz....
  12. A ja sie pochwalę, ze jutro jedziemy z mężem do schroniska w Ostrowi Mazowieckiej. Dziewczyny, które tam jeżdżą wypatrzyły zabiedzoną jamniczkę, jest na nia chętna Basia0607. Wiec my ją mamy zabrać do siebie, a Basia przyjedzie po nią. Ale my jeszcze nigdy nie byliśmy w schronisku...jak wyjść z jednym psem?
  13. Ja za rada Kingi też dzwonilam do schroniska i się zapowiedziałam. Wezmę duze pudło kartonowe, moze sunia poczuje sie w nim bezpieczniej niz na kolanach. Trzymajcie kciuki za te całą wyprawe....bo my z mężem pierwszy raz będziemy w schronisku...Żeby tylku udało się wyjść z jednym psem. Basiu, masz dla suczki propozycję imienia? Bo jakoś ją trzeba wołać od jutra.
  14. Ciekawe, jak wygląda maluszek? Samą sunię łatwiej gdzieś upchnąć, z dzieckiem trudniej. Ale jej wystarczy ogrodzony teren, buda, by schowała sie z dzieckiem, jedzonko, micha świezej wody, powolutku oswajanie...Tylko gdzie taki domek czeka?
  15. a u mnie w sadzie tragedia :-( Raniutko jeden gawron, ten z opuszczonym skrzydłem, leżał pod ulubioną sosną sztywny....Drugo gdzieś odlecial :shake: Wieczorem karmiłam obydwóch, było wszystko ok. Ten latający kołował nade mna, siadał na ramieniu, a Pokraczek siedział na sośnie i podstawiał otwarty dziobek :-( u martwego żadnych obrażeń zewnętrznych, tylko kilka kropli krwi z dzioba, tak jakby skręciił kark :-o
  16. Kochani, zdecydowaliśmy się pojechać jutro do Ostrowi po jamniczkę. Martwi mnie fakt, ze ona taka dzika. Dlaczego mówicie, że potrzebny jest ktoś doswiadczony w łapaniu psów? To JA ją mam tam łapać? Chyba pracownik jest od tego :-o Ja wezmę szelki i obrożę na wszelki wypadek, smycz, koc i mam nadzieję, ze jak będzie w samochodzie, to nie będzie już szaleć. W jakich godzinch tam jest czynne? Czy i ile kosztuje wykup? Czy powoaływać się na Stowarzyszenie, czy nie kogoś?Czy wypełniem jakąś [B]umowę [/B], jesli tak, to na kogo (ja, Basia0607?). [B]Lika,[/B] mogłabyś uprzedzić pracownika, że ją jutro bierzemy? A tak wogole, gdzie jest to schroniski?! Jak wjadę od strony Różana, to przez misto czy gdzieś w bok? albo od strony Ostrołęki?
  17. Ja też się cieszę! Kochane dziewczyny! kochana Foksia!:loveu:
  18. :shake: Będę brutalna, ale jeżeli guzy są nieoperacyjne albo są przerzutu na węzłach chłonnych, pies powinien zostać uśpiony. Czy ta "własność" moze być jednak obejrzana przez innego lekarza, niż ten schroniskowy? Czy można sunię wyciagnać na badania, czy p. K. będzie przeciwna? :shake:
  19. [quote name='LittleMy']czy macie do oddania mala mloda sunie, ruda, nie wiesza niz jamnik? mam chetna spod Warszawy na takiego wlasnie pieska. usilowalam pokazac jej inne, ale to ma byc ruda mala sunia i juz.[/quote] a taka sunia jest w Ostrowi?
  20. To mamy kłopot z tą jamniczką... Myślałam, ze bardziej dzikiej suni, niż Lilusia, nie bedzie...a to może być jednak kolejny "okaz" :shake: Basia 0607 chce ją wziąć, ja mogę ją przetrzymać, ew. wykonać drobne zabiegi (pazurki ma takie dłuuuuugie...), tylko nie ma komu jej wziąć ze schroniska i do mnie przywieźc... Macie jakieś pomysły? Rafeł oferował pomoc, ale dopiero po niedzieli, bo ma egzaminy. Żeby tylko suni nic się nie stało do tego czasu.
  21. a ja nic nie widzę :shake: Domyślam się, ze ptaszyna jakaś...I co Bianko, żyje?
  22. Kilka dni mogę sunię jamniczą przetrzymać...Kto bedzie jechał do schroniska niedługo?
  23. Sliczna sunia! Myślałam, ze to ona nazywa sie Dorka....
  24. [quote name='malagos']A zdjecia jamniczki?...Basia się poważnie zastanawia nad nia....:cool3:[/quote] Halo, jest tu ktoś? Czy jamnisia to 100% jamnisia, czy "identyczna z naturalną "? Czy jeszcze jest w schronie?
×
×
  • Create New...