Biedne maleństwa, ile się nacierpią przez ludzką bezduszność i głupotę :(
Jakiś psi anioł czuwa nad psiaczkiem, mam nadzieję, że będzie z nim dobrze i wyjdzie z tej okropnej choroby.
Bardzo bym chciała nasze stado powiększyć.. Tylko czy moje kocidła zaakceptują kolejną konkurencję do miski? ;) Są strasznie wredne. Piwniczne koty, które przychodzą na karmienie do nas gonią straszliwie..
Słusznie, warto zapobiec na wszystkie możliwe sposoby, żeby choroba się rozwinęła.
A piesio jak się czuje, wiadomo coś jak silne objawy u niego wystąpiły? Czy tylko pozytywnu wynik testu zdecydował o podaniu surowicy?
Nawet nie wiesz Psiątko, jaką pustkę zostawiasz po sobie.. Uśmiechnij się do nas czasem zza TM swoim jedynym najpiękniejszym uśmiechem, bo bardzo tu smutno teraz bez Ciebie.. ;(((
Rodzinę Gucia przytulam mocno.
No i Vanilka super szczęśliwa, zero stresu z powodu powrotu z domu. No i dobrze :) Chyba niepotrzebnie tak się bardzo stresowałyśmy, zdecydowanie bardziej, niż bohaterka wątku :)