Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30639
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    224

Everything posted by agat21

  1. Obrożę jakąś mam, zaraz będę szukać :) Ale co szelki to szelki, nawet w transporcie są zdecydowanie lepsze, bo w razie czego przypięty pies się nie udusi. Ja nie mam klatki, będzie jechał na tylnym siedzeniu z moją córą.
  2. Patrycja dała znać niedawno, że jadą! :)) Nasz smutasek też :)) Tak bardzo się cieszę. W Warszawie powinnam przechwycić go po 17.00. Już byłam w sklepie, niestety musiałam zakupić wszystko po cenach mało konkurencyjnych, ale karmy kupiłam mu na razie na parę pierwszych dni, resztę dokupię w necie po lepszych cenach, postaram się też odebrać dar w postaci worka karmy od Madie :) "Odpchlacza" i "odrobaczacza" też mam. Największego stracha mam, czy szelki będą na niego pasować :/ Musiałam dobierać bardziej niż "na oko" ;)
  3. Jeszcze nie mam potwierdzenia, że piesio ruszył z Radys.. Już wiadomo, że psiaki dojadą później, niż było planowane. do Warszawy.
  4. Masz rację Malagosku, niekończąca się historia :( Pokażcie tego szczęśliwca :)
  5. Dzięki ogromne Madie :)) Zaraz napiszę Ci smsa, jeśli nie zmieniłaś nr telefonu od czasu akcji z Tusią :)
  6. Ogłoszenia będą jak tylko poznamy bliżej psinka, zrobimy mu zdjęcia domowe, może oczy mu trochę poweseleją :)
  7. Dzięki. Jutro będzie intensywny dzień ;) Trzymajcie kciuki :)
  8. O rany, niesamowity psinek :( Tyle lat w schronie. :( No to znowu mam o kim myśleć :( Ile on może ważyć? Ciężko mi na zdjęciu dopatrzeć się jego rozmiarów :)
  9. Uff, nareszcie jestem w domu, napiszę ostatnie wieści. Psiaczek ma jutro późniejszym popołudniem być w Warszawie (ok. 15-16). Koszt transportu z Radys wyniesie 170 zł. Przechwytuję go i razem z córcią wiozę do hoteliku, ale nie do Murki. Po kilku rozmowach z Murką oraz wielkiej obawie o długą, nocną w sumie, podróż w nie wiadomo jakich warunkach pogodowych, postanowiłam poszukać hotelu jak najbliżej Warszawy. Kilka osób niepokoiłam pytaniami, telefonami (dzięki kochane za wsparcie i rady), okazało się, że wszystkie hotele zapsione po dach.. ale udało mi się w końcu znaleźć z polecenia domowy hotelik koci, który przyjmuje też po jednym, dwa, psy. Hotel jest w Skierniewicach, więc niecałe 100 km ode mnie. Piesio będzie tam na początku w kojcu zewnętrznym, dopóki nie pozbędzie się wszystkich nieproszonych gości wewnętrznych i zewnętrznych, potem będzie mógł być w domu i swobodnie chodzić wszędzie. No chyba, że okazałoby się, że jest agresywny lub niebezpieczny dla innych domowników. Może zostać tam 2 tygodnie, potem niestety przyjeżdża inny pies. Po cichu marzę, że może uda się znaleźć mu w tym czasie dom, jak już będziemy coś więcej o nim wiedzieć. A jeśli nie, to zawiozę go do Murki. Koszt hoteliku za miesiąc wynosi 350 zł bez karmy, więc w tym przypadku zapłacę połowę tej kwoty. Jutro wezmę pół dnia urlopu, pojadę zakupić mu szelki, smycz, karmę, środki na robale i pchły. Potem będę z niecierpliwością czekać na Radysiaczka :)
  10. Bardzo dziękuję w imieniu psiny <3 <3 <3 , niebawem prześlę numer konta.
  11. Tak, historia z Tusią była niesamowita. Dosłownie cudem udało się ją złapać i cudem uratować, bo psina miała babeszjozę, zawiozłyśmy ją do lecznicy w ostatniej chwili, wet powiedział, że jeden dzień później i już by nie miała szans na przeżycie. Wpłynęła kolejna wpłata na konto jeszcze wciąż bezimiennego psinka - "brata" Tusi :) - 50 zł od Atulek <3 <3 serdeczne dzięki! :))
  12. Masz rację, nie pomyślałam w pierwszej chwili o tym.. :) Ten sam typ urody ;) Oby znalazł dobry dom - tak jak Tusia. Konto podeślę już jutro, bardzo dziękuję :)
  13. Bardzo dziękuję w imieniu psiaczka za odwiedziny :) To też ważne i potrzebne :)
  14. Nadziejko, z całego serca dziękuję w imieniu psinki! :* <3<3<3
  15. Dziękuję bardzo za dzisiejsze wpłaty, na bieżąco staram się wpisywać (szczęśliwie dziś jestem na miejscu, bez żadnych wyjazdów ;))
  16. Bardzo pięknie w imieniu psinka dziękuję :) Kolejny paskudny dzień, mam nadzieję, że biedaczek dzielnie czeka, to już niedługo..
  17. O rany. Kolejna bardzo smutna wiadomość. Los rzeczywiście jest niesprawiedliwy. Teoś wreszcie szczęśliwy, kochany - i nagle koniec tego dobrego życia? :((
  18. Dzięki kochana, lajki mi się skończyły, więc tylko zacytuję. Też to zauważyłam, myślę, że to od jakiegoś pogryzienia :( Ma tam fragment bez sierści, jakby rankę.. :(
  19. Dziękuję kochana! :))) To bardzo duża pomoc, na pewno psinek będzie musiał być gruntownie obejrzany
×
×
  • Create New...