Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30298
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Biedny Piracik, różne choróbska zaczynają nękać.. Trzeba będzie znowu go wspomóc grosikiem
  2. Bardzo się martwiłam - teraz mogę się przyznać - że Frezja jakoś "odchoruje" ten wczorajszy dzień. Tak dużo wrażeń, nowych ludzi, miejsc.. Serce mi pękało na myśl, co ona musi czuć. Dobrze, że atak był krótki i słaby i tylko jeden. Oby teraz już było z górki. Niech będą z panią bardzo szczęśliwe :) Frezja jak mało który pies zasługuje wreszcie na stały dom i swojego własnego człowieka.
  3. Oj, to kuruj się Kochana. Świeży imbir polecam. Najlepiej do jakiegoś rozgrzewającego smoothie :)
  4. Dziękuję za wstawienie zdjęć :) Czy jesteś Kiyoshi umówiona z panią na telefon jutro? Będą wieści jak pierwsza noc minęła?
  5. Komu wysłać umowę adopcyjną? Tobie, Sara?
  6. Melduję się z wieściami, przepraszam, że dopiero teraz, ale wróciłam ok. 16.00 i mój pieso i jego spacer był priorytetem. :) Podróż przebiegła baaardzo spokojnie :) Hop! wsadziła Frezyjkę do samochodu, bo oczywiście nie miała ochoty opuszczać znajomego miejsca i ukochanych Pań, i tak, jak została położona na tylnym siedzeniu obok Aldrumki (dziękuję jeszcze raz Kochana, że pojechałaś ze mną!), tak prawie do końca podróży spokojniutko przeleżała. Do nowego domu nie chciała wejść, Aldrumka na rękach ją wniosła. Sunieczka na początku mocno zaniepokojona biegała po calym miejszkaniu, wychodziła do ogrodu, biegała tam i z powrotem wiele razy, podbiegała do nas (mimo, że znałyśmy się dopiero półtorej godziny, to jednak się już znałyśmy, a cała reszta była obca), do nowej pani nie podchodziła, a pani mądrze się nie narzucała, tylko spokojnie siedziała czekając, aż psina zapozna się po swojemu z nowym miejscem. Po pół godzinie Frezja trochę się uspokoiła, podeszła nawet do pani i lekko powąchała jej nogę. Jak odjeżdżałyśmy oczywiście serce pękało, bo chciała iść z nami, a nie zostać. Ale myślę, że jak została sama z panią, to nie mając wokół innego człowieka, przekonała się i do niej. Pani bardzo spokojna, zrównoważona, co jest bardzo dobrym prognostykiem na przyszłość. Przez najbliższy tydzień nie rusza się z domu i ogrodu, żeby Frezja mogła spokojnie przywyknąć do niej i otoczenia, nawet zakupy zrobiła sobie na zapas, żeby do sklepu nie wychodzić :) Pani również bardzo doświadczona z różnymi chorymi psiakami, i ze zwierzętami jako takimi (miała ich bardzo dużo w przeszłości). Przekazałyśmy jej zalecenia od hop!, wszystko zresztą hop! pięknie spisała na kartce, także pani będzie mogła sobie w razie wątpliwości sprawdzić. Myślę, że to będzie dobry dom dla Frezji, będzie miała w razie czego nawet swój własny spokojny pokój w razie potrzeby wyciszenia się :) Będzie swobodnie mogła poruszać się po całym parterze domu, który zajmuje pani (syn mieszka na piętrze) oraz po ogrodzie. Może Aldrumka jeszcze coś dopisze od siebie :)
  7. To całe szczęście. :) Dt z dogo?
  8. Co się dzieje u suni przy budzie ze szczeniakami? Jest tam nadal?
  9. Podeślę większą październikową deklarację dla Miłeczki. Dobrze, że jest już w domu i dobrze się czuje.
  10. Moniko, no to nie ma rady, trzeba zacząć zbierać deklaracje od ludzi - tutaj na dogo, na fb, na portalach zbiórkowych i gdzie tylko możesz - na utrzymanie psiaka w hotelu. Ja znam dobry hotel całkiem niedaleko, ale jest dość drogi, dlatego na razie go nie proponowałam. To Jamor w Warce. Dodatkowo prowadzony jest przez bardzo doświadczonego człowieka, może dobrze by było, żeby wycofany psiak tam trafił. Jamor również zajmuje się łapaniem psów, ale koszt również spory, ale gdyby psiak miał do niego trafić może inaczej by policzył? Fajnie, że napisałaś tutaj i chcesz psu pomóc, to dla niego wielka szansa :) Jeśli będziesz wiedziała jakie koszty miesięcznie za hotelik będą - daj znać, będzie łatwiej coś deklarować :)
  11. Chrupulka śliczna jest :) Na razie nie mogę się zdeklarować, będę niedługo robić przelewy na październikowe deklaracje, paru dodatkowym psiakom obiecałam jednorazowe, zobaczę ile tego mi wyjdzie i na czym stoję, to coś więcej napiszę. A kiedy najbliższy transport z Radys w kierunku Kasi by był? Bębenku, a Ty dokąd się wyprawiłaś? I po kogo? :)
  12. Otóż to! Najważniejsze, że jest, że przyszła :))
  13. Mam nadzieję, że Julcia wróci. I to szybko!
  14. Może jeszcze za malutkie, żeby samodzielnie jeść? Może wciąż jedynie pokarm mamy im wystarcza?
  15. Kochana sunieczka, wszędzie się zaaklimatyzuje, wszędzie jej dobrze :) Bardzo się cieszę :)
  16. Kiyoshi, Sara do mnie napisała w kwestii transportu, kombinuję, żeby móc pojechać. Najgorzej, że chyba wskazana jest druga osoba, żeby mogła z Frezją siedzieć z tyłu - podobno wtedy jest spokojna w czasie jazdy. Nie wiem czy równie spokojna by była siedząc sama z tyłu. Najwcześniej mogę się ruszyć w niedzielę, jeśli nie zaczniemy remontu w domu. Dam znać na dniach.
  17. Aż się płakać chce ze szczęścia, że są jeszcze tacy dobrzy i wrażliwi ludzie :) Roma wspaniale trafiła, myślę, że będą bardzo szczęśliwi :)
  18. O rany, to niedobrze, że tak koty traktuje. A nie ma wśród Twoich kotów jakiejś charakternej kotki, któraby mu po nosie dała i nauczyła szacunku? Pewnie niezwyczajne takiego zachowania i przestraszone?
×
×
  • Create New...