Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30639
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    224

Everything posted by agat21

  1. Hurrra! Jak cudnie, że opuściły schron! :)) Fruzia strasznie biednie wygląda :( Takie zaropiałe oczka, suchy, zapiaszczony nosek :(
  2. Bardzo dziękuję :)) Dzisiaj Zefirek był u weta. Był bardzo grzeczny, najpierw pięknie szedł na smyczy po mieście, nie szarpał, nie ciągnął. W lecznicy dał sobie zrobić wszystko bez żadnego problemu! A było ważenie (14,9 kg waży kurczaczek :( ), zaglądanie do uszu i ich czyszczenie, mierzenie temperatury wiadomo gdzie i pobieranie krwi! A on nic! Wetka powiedziała, że to pies CUDO! Jutro będą wyniki badania krwi, zobaczymy, czy wszystko jest ok. Acha, i Zefirek został oceniony na rocznego psiaczka. Dzisiaj w nocy spał w domu na posłanku również bardzo grzecznie. Trochę tylko serce się kraje jak się widzi jak on je z miski. Je bardzo ostrożnie ciągle się rozglądając. Nie rzuca się i nie pochłania od razu jedzenia jak większość schroniskowych psów. Cały czas patrzy co się dzieje, zwłaszcza patrzy w stronę, gdzie są pozostałe psy pani. Nie chcę się domyślać skąd ta obawa :( Powtórzę po raz kolejny: jak dobrze, że on już jest poza schronem! Kiyoshi tradycyjnie poproszę o wstawienie filmików - z chodzeniem na smyczy, z jedzeniem oraz zdjęć.
  3. Dzisiaj dostałam film z szaleńczej spacerowej gonitwy Zefirka :) Latał bardzo szczęśliwy, ale ładnie wraca do pani :)
  4. Bardzo Ci dziękuję :* Też o tym marzę, bo kolejnym bidom pomóc trzeba ;)
  5. Czyli tak, jak powinno być :) Śpi się wtedy, kiedy się chce :) Dzisiaj jeszcze nie było wieści od Zefirka, ale nie będę w niedzielę molestwać ludzi ;) Poczekam, aż sami się odezwą.
  6. Może jeszcze ktoś się odezwie. Ja się pokłóciłam wczoraj ze znajomymi, którzy są "miłośnikami" zwierząt, ale jak się okazało - pod warunkiem, że tej deklaracji nie trzeba przekuwać w czyny :(
  7. Jak zwykle bardzo chętnie bym pomogła kolejnej radysiance, ale mam teraz Zefirka w hotelu bez żadnych stałych deklaracji, więc z żalem mogę tylko trzymać mocno kciuki :(
  8. Podziwiam Cię bardzo zawsze za porę, o której wstajesz! :))
  9. U nas już na chodnikach błoto, bo sypią cholerną solą.. ://
  10. Pierwsza wizyta u weta będzie najprawdopodobniej w poniedziałek. Zefirek zostanie obejrzany i - mam nadzieję - werszcie rzetelnie określony zostanie jego wiek. Dzisiaj popołudniu siedział w domu, mimo obecności całej rodziny. Trochę mniej boi się dzieci, ale najchętniej jednak blisko pani. Męża wciąż unika, jeśli może. Ciekawe jak jutro potoczą się kolejne wspólne"męskie" prace ogrodowe? ;))
  11. Są postępy :)) Twoja ciężka praca z psinkiem przynosi efekty :)
  12. Tak będę kombinować ;) Chciałabym oczywiście, żeby adopcja była jak najszybciej, bo widzę jak on się przywiązuje coraz bardziej do pani :(
  13. Tak, rozumiem Was, ale na takie warunki w hotelu się zgodziłam, on i tak ma bardzo dobrze, bo przez prawie cały dzień jest w domu, dopiero, jak wracają dzieci, których się jednak wciąż trochę boi, wraca do kojca. Kojec zresztą jest cały czas otwarty, Zefirek może sobie z niego wychodzić kiedy chce do ogrodu, czy do drugiego psiaka, który też z racji na bardzo grube futro przebywa głównie na zewnątrz. Raz Zefirka znalazła pani leżącego na tarasowym stole :D DziDziś w nocy jednak był znowu na zewnątrz, ale spał spokojnie w budce. Piękne zdjécia z dzisiejszego spaceru po łąkach zaraz wyślę di Kiyoshi z prośbą o wstawienie. Pani już ogłosiła Zefirka na stronie swojego hoteliku, a teraz ustalamy datę wizyty u weta wreszcie na porządny przegląd. I chyba Zefirek zostanie tam na dłużej, nie muszę go zabierać z końcem stycznia :))
  14. Ale piękny staż :) Dzięki Wam i Wam podobnym (również tu wypowiadającym się na wątku ;) trwa moja wiara w sens instytuacji małżeńskiej :)
  15. Dzisiaj w nocy Zefirek płakał zostawiony w kojcu, sąsiad powiedział pani, że słyszał jak psiak wył w nocy. Zatem zapadła decyzja, że dziś na noc Zefirek zostanie w domu. On w ciągu dnia, jak dzieci są już w domu, nawet lubi posiedzieć w kojcu, ma tam spokój, ale w takiej sytuacji wezmą go dzis na noc. Zobaczymy jak to będzie. Troszkę zaczynam się martwić, czy on nie ma lęku separacyjnego, prosiłam panią, żeby zostawiła go samego na trochę w domu i posłuchała jak się będzie zachowywał. Jest też śliczny czuły filmik z dzisiaj rana, jak Zefirek sie tuli do pani, wieczorkiem Kiyoshi wstawi :) I jeszcze jedna dobra wiadomość: Zefirek nie żebrze przy stole, jak ludzie jedzą. :)
  16. Tolu, daj znać proszę jak będą wieści z lecznicy, co w razie czego mówić ludziom. Czy suczynki zdrowe czy chore, czy wymagają jakiejś specjalnej opieki czy po prostu spokojnego kąta w domu? Moi znajomi wszyscy pracują, jak mi się kogos jakimś cudem uda namówić, to nie mogę wpakować go w sytuację nieprzewidzianą :(
×
×
  • Create New...