Cieszą wieści o Myszce, świetnie, że są postępy i fajnie się dogaduje z maluszkiem :)
Ta sunia, która jest mamą Myszki to jakaś masakra. Dlaczego pani jej nie wysterylizowała? Taka dobra była, że w łóżku spać pozwalała, a o najważniejszej rzeczy nie pomyślała? I te maluchy teraz z nią w budzie? Ręce opadają..