To dobrze, że sensacje żołądkowe minęły. :)
Domyślam się, że nie dawałaś jej mleka "ludzkiego".. czyli tak naprawdę krowiego, bo ludzie niestety piją mleko od tych nieszczęśnych stworzeń :(
W tym tygodniu dostanę pensję, zaraz puszcze kasę na surowicę. W tej chwili już nie mam z czego :(
Nawet nie umiem sobie wyobrazić tego ogromu pracy, jaki wspaniałe kobiety wykonują przy psiakach. :( To heroizm w najczystszej postaci.
Kolejny psi dramat łamiący serce. ;(
Dziś podliczyłam wydatki "zwierzakowe" z września. Wyszła mi bardzo duża kwota. Muszę jeszcze sparwdzić, czy któryś z moich deklarowiczów nie wybiera się do domu. Bardzo bym chciała pomóc i tej smutnej cudnej suni..
Dobrze czytać takie pozytywne wieści o wspaniałcyh psiulach w kwiecie wieku! Pysiek jest rewelacyjny, charakter ma zdecydowanie wyrazisty ;), a Lapiś to rozczulający nieśmiały przytulak. Każdy z nich cudowny w swoim rodzaju :))
Kolejne bezbronne życia ufnych dobrych istot zniszczone przez człowieka. Wyć się chce z żalu i wściekłości.
Kasiu, nie jestem w stanie nawet sobie wyobrazić, co Ty czujesz, która je poznałaś i dałaś im tyle serca i opieki ;((
Udałoby Ci się jakieś zdjęcie choć z daleka zrobić, żeby wiedzieć jak on wygląda? Jesteś w stanie pomóc w utrzymaniu psa w hotelu lub domu tymczasowym dopóki nie znajdzie domu stałego?