Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/25/26 in all areas

  1. A oto dobre wieści: moja "nowa" dwulatka, co była Isią - została Figą, ma "braciszka" i swój prawdziwy DOM we Wrocławiu Niestety z ogłoszeń tej większej suni Luny nie ma ani jednego zapytania nawet
    3 points
  2. W rozliczeniu za ten miesiąc będzie ujęta wpłata (przelew poszedł) 500 zł od mojej koleżanki Jadwigi Sz., która 2 lata temu adoptowała Biankę. Kotka przez 6 lat była karmiona przez Dorę, potem rezydowała u Murki, aż wreszcie znalazła swój dom. Ale początki były trudne, Bianka długo chowała się pod szafką, wprawdzie jadła i korzystała z kuwety, ale udawała, że jej nie ma. Teraz to zupełnie inna kotka, miła, przytulaśna, ale tylko w stosunku do swojej opiekunki, bo jak ja przyjdę do koleżanki, to Bianka dalej się gdzieś melinuje i jej nie widać. Nie wychodzi też na balkon (osiatkowany!), co może się wydawać nieco dziwne w przypadku kotki, która przez lata była kotką wolnożyjącą.
    2 points
  3. Słodycz to mamy tutaj Wspólnymi siłami,zaangażowanych 5 osób - te słodziaki od wczoraj w nowym domku
    2 points
  4. Jakby ktoś był ciekawy co u Malinki, to zrobił się z niej całkiem spory kotek Jest cudowna. Odmieniła moje dwie starsze kotki, które nigdy nie bawiły się z żadnymi kotami i stroniły od nich. Malinka sprawiła, że z nią się zaczęły bawić. Jednocześnie ze sobą nadal się nie bawią. Tylko z Malinką! Jak zobaczyłam moją niewidomą 11-letnią Mię, która napada na Malinkę i bryka jak mały kociak to łzy mi stanęły w oczach. Ona zawsze burczała na inne koty, była sobkiem, który zawsze wolał trzymać się z dala. Malinka ma w sobie coś takiego, że wszystkie zwierzaki ją lubią. Jest delikatna i nienachalna. Nie boi się ani kotów, ani psów. Czasem wchodzi do pokoi zwierzakowych ze mną (bo jak jej zamknę to skrobię łapą), bawi się też z różnymi kotami przez szpary w drzwiach. Na to chore oczko już się wszystkim kończą pomysły. Zbyt mocne leki powodują, że Malinka zaczyna trzeć to oko i wtedy obrzęk się zwiększa lub powstaje wrzód. Obecnie od dłuższego czasu stosuję krople przeciwzapalne nie powodujące pieczenia oka i obrzęk zszedł do połowy i się tak zatrzymało póki co. Nadal w użyciu jest 4 rodzaje kropli
    2 points
  5. Muszę skorygować - siłami 6 osób, bo ja całych czas trzymałam kciuki I już zdążyły zdemolować domek?
    1 point
  6. Julek już się dużo mniej boi, już bardzo rzadko siedzi w swoich kryjówkach, przy karmieniu podchodzi do rąk, pozwala się głaskać. Jeszcze jest trochę płochliwy, ale jest zdecydowanie lepiej niż wcześniej. Co mnie najbardziej cieszy to zaczął się bawić zabawkami i można się z nim fajnie pobawić.
    1 point
  7. A tu jeszcze z moją Malinką, Amelka ją bardzo lubi i zawsze jak tylko Malinka przychodzi ze mną do pokoju to Amelka ją wita o obwąchuje.
    1 point
  8. 1 point
  9. Nie trzeba nic dopłacać, zawsze dokładam do paczki jakiś drobiazg dla kupujących w ramach dobrej współpracy
    1 point
  10. Paczuszka u mnie, dziękuję. Dziękuję też za słodką niespodziankę. Dopłacę 30 zł za te pyszności
    1 point
  11. U mnie z chorych staruszka Pelagia - ciągle nerki i Myszka która wyszła z FIP ale wyniki- kalycwirus zjadliwy ,wymagający ciągłej obserwacji i leczenia A ten kundel bury to stary Bulionek od Ewu Zrobił mi się z DT dom starości i szpital dla zwierzaków .
    1 point
  12. Chyba się zakochałam. Nie było mnie kilka lat na Dogo, ale jestem. Przeczytałam ten piękny wątek... Agat, poproszę o konto Samisia. Deklaruję 50 zł miesięcznie.
    1 point
  13. Bardzo bardzo pięknie dziękuję. To kolejna - nie wiem już która - Twoja pomoc dla Samisia Mając takich przyjaciół może spać spokojnie
    1 point
  14. Nic się nie dzieje. Spokojnie poczekam, a kasiorkę zaraz posyłam.
    1 point
  15. Gaja pozdrawia koleżankę - towarzyszkę niedoli i podróży Przyglądam się noskom Gaji i Fenisia(*) I dopiero teraz dotarło do mnie, że tych zamojszczaków było tutaj dużo więcej...
    1 point
  16. Cudna ta podrasowana fotka i "gęby" cudne, kochane, aż łzy się do oczu cisną...i wciąż wracają "obrazki" zza krat... Cieszę się, że przesyłka dotarła i z kurierem problemów nie było
    1 point
  17. Tam na górze to oczywiście fotka Heborisia podrasowana przez AI. A tymczasem wabię nasze dziczki smaczkami żeby zaczęły wchodzić do domu nareszcie. Idzie ciężko. Michałek odważył sie dotąd tylko przekroczyć próg, a Heboriś, jak widać, zagląda.
    1 point
  18. Przeczytałam trudną historię Sabinki... Od września deklaruję 50 zł miesięcznie i proszę o numer konta, Aldrumko.
    1 point
  19. Skoro o cudnych fotkach mowa - Nasz Heboriś zaczyna się interesować pięknymi dziewczynami Zdjęcie wklejam z wątku ślicznej Rewuni:
    1 point
  20. Oj, tak dużo, że i czasu, i sił brak, żeby wszystko opisać. Ale opiszę wyłącznie psie sprawy i problemy. Gaja (nie licząc kaszlu) coraz chętniej spaceruje, niestety z powodu chorych nadgarstków nie jestem w stanie zrobić zdjęć jedną ręką, a drugą trzymam smycz...ale coś wymyślę, mam nadzieję, że seria problemów się wreszcie skończy. Dwie sunie w ciągu dwóch dni trafiły do mnie prosto z ulicy, większą sama łapałam, bardzo się boi, zwłaszcza mężczyzn. Większa pręgowana ma rok i w piątek była sterylizowana. Waży 18 kg, reaguje na "siad" i "łapa". Przeszła gehennę, przeganiana na osiedlu, ale już bezpieczna i spokojna. Mniejsza teriereczka wazy 13,5 kg, już odpchlona, ostrzyżona i przedwczoraj wysterylizowana (ciąża była dwutygodniowa), trafiła do mnie "dzień po" chyba.
    1 point
×
×
  • Create New...