Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/23/26 in all areas
-
Kurier dostarczył ciężką, na wpół rozwaloną paczkę ale jedzonko całe, Gaja ma zapas. dziękuję! Gaja dostała antybiotyk i po kilku dniach jest lekka poprawa, mniej kaszle i rzęzi, choć na całkowite wyzdrowienie zapewne nie ma co liczyć. Oby tylko jeszcze trochę się poprawiło i "nic" w płucach nie rosło, to będzie naprawdę dobrze - to moja myśl, wetka jest oszczędna w ocenach. U Gajusi zaproponowała dłuższą antybiotykoterapię, potem rozważymy ewentualnie dalsze kroki. To starsza już sunia, z bardzo ciężkim, prawie 10-letnim etapem życia w schronisku. Moja wetka ma ogromne doświadczenie, mam do niej zaufanie - co do diagnostyki i leczenia zawsze jest ostrożna i proponuje to, co najbardziej konieczne, nie naciąga ani na niepotrzebne koszty, ani na zabiegi czy badania, które nic lub niewiele dadzą. A za bezdomne liczy tylko koszty leków i badań laboratoryjnych, za wizytę czy pobranie krwi - nie.5 points
-
2 points
-
Ale to był wielki człowiek, uwielbiamy, z ostatniej pozycji na liście otrzymał najwięcej głosów do sejmu. więcej niż liderzy2 points
-
Pozdrowienia znad morza!2 points
-
Dzień dobry czwartkowe2 points
-
Poproszę 5 i 77 po 25 zł każda2 points
-
Juz dostałam link od Mari, dziekuje Elu, na razie nic nie moge obiecać2 points
-
Bardzo smutna wiadomość1 point
-
Dzięki, chyba się nie zdecyduję1 point
-
Prosta droga, ograniczenie szybkości...a na niej człowiek niewygodny dla niektórych. Nie chcę tych myśli, ale one się tłoczą. Taki już że mnie człowiek. Osobiście nie znałam, a łzy poleciały. Musiałam. Ale teraz koniec. Hopsamy bazarek!1 point
-
Pozdrowienia znad morza!1 point
-
Właśnie była wiadomość w telewizji w Polsacie. Taka tragedia Jechał rowerem.1 point
-
Wieczorem też zapraszamy!1 point
-
A teraz kapka aktualnych zdjęć i wiadomości, które w całości skopiuję z tekstu Kasi Dzień dobry Elu. Wiem że rzadko wysyłam Neri i niewiele piszę, ale Neri wiedzie takie nudne życie, że głupio wysyłać ciągle takie same zdjęcia. Dobrze że można sprawdzić daty, kiedy były zrobione, bo inaczej można by pomyśleć, że to ciągle ten sam dzień . U Neri wszystko w porządku, powoli, leniwie, według swoich zasad, czyli po Nerkowemu , bo Nercia to jest Nercia... Ale dokonała się jedna mała zmiana, bo po całym tym czasie, kiedy to ona rządziła innymi, teraz mamy w domu taką pchłę, której Neri się boi Dianka, jak to często małe kundelki - wielka duchem i charakterkiem, taka babcia diabeł wcielony boi się jej Rózia (ale Rózia boi się wszystkiego), ale że będzie kiedyś kogoś bała się Neri, to bym nie pomyślała, zwłaszcza że "wróg", ledwo za kostki Nerce sięga . Wszystkiego dobrego Elu Nie pomyśl proszę, że Neri traktuję po macoszemu, bo zdjęć i wiadomości mniej niż u innych psów, nasza Nerka to po prostu bardzo specyficzna psia osóbka1 point
-
1 point
-
Na razie mogę dać 20 zł. stałej. Poproszę o numer konta :).1 point
-
Taka wetka to skarb. Zdrowia dla Gajusi, mam nadzieję, że antybiotyki pomogą trwale. Poza tym zmiana życia też pewnie da efekty zupełnie przez medycynę nieznane i niezbadane1 point
-
ich tam naprawdę sporo zostało To nie takie proste.... ja też ciągle o tych biedakach z "dożywociem" myślę1 point
-
Dobrego ciepłego spokojnego wzajemnie wujenkom1 point
-
1 point
-
Hurra, kolejne zakupy.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
NadziejkoDodajesz mi skrzydeł1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bardzo serdecznie dziękuję Aldrumce za wpłatę 20 zł stałej na kwiecień Czekam na informację kiedy Viki będzie miała zabieg. Mam nadzieję, że po wyrwaniu i zaleczeniu stanów zapalnych poczuje się dużo lepiej. Jedzenie pewnie już zawsze będzie musiało byc miękkie, ale najważniejsze, że zapobiegniemu rozprzestrzenianiu sie stanu zapalnego.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kochana Marysiu, niewiele się tu dzieje, bo czasu i sł czasem brak, żeby coś napisać. Luśka i Balutek nadal czują się świetnie, choć oboje są alergikami i każde na coś innego jest uczulone. Trochę trzeba sie nagimnastykować z jedzeniem dla nich, ale eliminacja alergenów przynosi efekty. Nadal są bardzo zżyte ze sobą. Figuszka nadal zarządza stadem jak dobry Szeryf. Niestety ku mojej rozpaczy pożegnaliśmy 25 lutego ukochaną Peruszkę. Bardzo była chora. Cushing, poważna choroba serduszka, niewydolność nerek. Ratowaliśmy ja ile sił, ale musieliśmy się w końcu poddać. Miała prawie 17 lat (bez 3 miesięcy). Była najgrzeczniejszym psem, jakiego znałam. Dobra, wierna, spokojna, tolerancyjna. Zawsze obok mnie... Pozostawiła wielką dziurę i pustkę. Taka maleńka, a tak bardzo widać na każdym kroku jej brak.1 point
-
Bardzo dziękujemy w imieniu kiciusiów.1 point
-
1 point