Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/08/24 in all areas
-
Sunia jest super, bardzo łagodna, przymilna, wesoła. Bardzo dobrze zniosła podróż. Zrobiłam jej test na lamblie i wyszedł ujemny. Koopa w miarę ładna. Jedyne co mnie niepokoi "na pierwszy rzut oka" to fatalny stan sierści suni, łojotok, łupież, przerzedzenia, zaczerwienienia, wyliniałe uszy. Wygląda jak uczulenie - może na siano? U jednookiej Miłej, co ma już dom, wyglądało to podobnie. Może to kwestia diety, stres, pchły? Pestka miała podobne uszy + jakieś ubytki w sierści na karku, ale wszystko odrosło (była okropnie zapchlona). Ale na spokojnie - mam odpowiedni szampon, wykąpię i poobserwujemy. Tu jeszcze parę fotek, bo jak widać Pchełka bardzo się cieszyła trawą pod łapami :)7 points
-
4 points
-
Sunia ma wszystko zrobione: jest zaszczepiona, wysterylizowana, odrobaczona, dostała też Simparicę. Więc weterynaryjnie jest "obrobiona". Jutro lub pojutrze ją wykąpię (mam szampon na łojotok i w razie co drugi antyalergiczny) i będę obserwować czy się drapie (na razie nie zauważyłam). Potem fotki i myślę, że można będzie ją powoli ogłaszać, bo sunia jest bardzo socjalna. Błyskawicznie wszystko ogarnia. Nie boi się wchodzić do domu, dobrze sie w nim czuje, chodzi po schodach, na smyczy też radzi sobie jak zawodowiec. Garnie się do dzieci i ludzi ogólnie, z psami nie ma co póki co problemu (ma taką chwilę oczekiwania/niepewności jak zachowa się spotkany pies, a jak się nic nie dzieje, to macha ogonkiem). Tylko szczek ma bardzo dobitny jak na tak małego pieska xD Na szczęście póki co mało się odzywa.1 point
-
To nasze tereny przy działce. Wyjątkowo wcześnie rozpoczęlśmy w tym roku sezon przyczepowy, bo już 31.03 rozstawiliśmy przedsionek. W ten weekend pierwsze nocowanie i w nagrodę taki wspaniały poranny spacer. Psiaki uwielbiają tam być. Mnie zachwyca niespieszne spacerowanie, bez patrzenia na zegarek, z przystankiem na kąpiel i z czasem na ich wąchanie, rozglądanie się. Figurka na zdjęciu poniżej stoi najbliżej i wyszła na wielkiego psa:) A to najmniejsza maleńka w naszej rodzinie:) A po powrocie na działkę słodkie lenistwo:)1 point
-
1 point
-
Co do gadania to też tak miałam, że rozmawiałam ze swoimi psiakami, na zewnątrz również, nie dbając o to, co inni powiedzą. Chyba to normalne u ludzi, którzy traktują psa jak członka rodziny. Muszę też przyznać, że moje psiaki też były grzeczne i dużo rozumiały (może właśnie przez to gadanie do nich), w szczególności Tofik. Ale kiedy Tofik wyczuł, albo zauważył kota, włączał mu się jakiś instynkt ( mieszańce tak mają, że gdzieś trafia im się jakiś rasowy przodek i w jego przypadku całkiem możliwe, że miał jakiegoś łownego przodka), że żaden smaczek by nie pomógł. A Waszą rodzinkę ludzko - psią podziwiam bo jest u Was taki spokój, opanowanie, zgranie, posłuszeństwo i wzajemny szacunek, mimo takiej liczebności stada. Właśnie to wzbudza podziw i niedowierzanie. Może z psami jest jak z dziećmi - czasem jestem pod wrażeniem jak widzę liczną rodzinę, jakie grzeczne dzieci w niej są i z drugiej strony matkę z jedynakiem, którego nie jest w stanie upilnować...1 point